Byłam jak nieboszczyk

Bogusław Mazur 26.01.2012

Dziennikarka Julia opowiedziała nam o katastrofalnym niedoborze magnezu

Byłam jak nieboszczyk iStock.com
Im więcej piłam kawy tym wolniej myślałam

Na początek wypada się przedstawić. Mam na imię Julia, jestem dziennikarką z wieloletnim doświadczeniem. Historię mojej choroby dedykuję tym, którzy pracują bez utraty tchu nie dbając o własne zdrowie.

Wszystko zaczęło się 16 lat temu, kiedy byłam „wickiem”, co w dziennikarskim slangu oznacza zastępcę redaktora naczelnego. Pracowałam wówczas w redakcji gazety codziennej. Ludzie spoza dziennikarskiej branży kojarzą nasz zawód z ładnymi paniami i panami w studiach telewizyjnych, sprawozdawcami w Sejmie czy też z reporterami stojącymi przed kamerą.

W rzeczywistości praca w redakcjach – szczególnie codziennie ukazujących się gazet – to nieustający stres, szalone tempo, poruszanie się w gąszczu sprzecznych informacji, międzyludzkie konflikty, 12 godzin ciężkiej harówy. Tu wpada nowy news, tam dziennikarz marudzi że nie zdąży, studio czeka na przełamanie kolumn, dział foto nie dostarcza zamówionych zdjęć a drukarnia alarmuje że mamy już opóźnienie w dostarczaniu materiałów, za co grożą kary. Mówiąc krótko – wyścig z czasem z nerwami na wierzchu.

Aby się odpowiednio „nakręcić”, wypijałam hektolitry kawy, „zagryzając” papierosami i byle jakimi kanapkami. Bo tempo, tempo, trzeba redagować, pisać, poganiać! Więc znowu potężny łyk mocnego, czarnego napoju, znów szybkie wypalenie kolejnego papierosa.

Aż w końcu zaczęło mnie dopadać dziwne zmęczenie. Im więcej kawy piłam, tym wolniej myślałam. Dlatego sięgałam po kolejny kubek. I znów moje zwoje mózgowe hamowały, znowu domagały się kawy, papierosa. W dodatku dopadało mnie poczucie przygnębienia, apatii, czasem  jakaś irytacja, szwankowała mi pamięć, miałam skurcze łydek, coraz gorzej spałam, zaczęły wypadać mi włosy... Co najgorsze, czas pracy nad tekstami jakby się wydłużał, redagowałam coraz wolniej… i wolniej… i wolniej.... Nikt mi jednak na to nie zwrócił uwagi, każdy biegał wokół własnych spraw.

Az pewnego dnia pojechałam samochodem do myjni. Jej pracownik dał mi sygnał, że mogę podjechać pod szczotki. Mi się wydawało, że normalnie podjechałam. Wysiadam, a on na mnie patrzy podejrzliwe tak, jak się patrzy na osoby będące pod wpływem narkotyków czy alkoholu i pyta: - Proszę pani, dlaczego pani podjeżdżała przez 3 minuty?

Wróciłam do redakcji. Na korytarzu natknęłam się na mojego szefa i opowiedziałam mu o zdarzeniu. Odparł: - Jula, nie chciałem do tej pory nic mówić, ale ty się poruszasz już jak w zwolnionym filmie. Nawet mówisz wolniej. Idź do lekarza.

No i poszłam. Do trzech, bo dwóch pierwszych jakoś nie umiało zaradzić mojemu dziwnemu zachowaniu. Dopiero trzecia pani doktor skierowała mnie na badania poziomu pierwiastków w organizmie. Trzymając już wyniki w ręku, surowym tonem oznajmiła: - Proszę pani, poziom magnezu w pani organizmie jest taki jak u nieboszczyka. Z poziomem innych pierwiastków też jest źle. Pani musi być natychmiast hospitalizowana.

Przyznam, że mnie zamurowało. Pomyślałam w tym momencie nie tylko o sobie ale i o moim synu, który wówczas był małym dzieckiem, a którego wychowuję samotnie. Rzecz jasna, tę myśl „przeżuwałam” pewnie przez dobrą minutę, nie zdając sobie z tego sprawy…

Trafiłam do szpitala. Jakieś leki, kroplówki, potem stanowcze żądanie zmiany stylu życia, ograniczenia kawy, rzucenie palenia i stosowania odpowiedniej diety.

Leczenie i kuracja pomogły. Chociaż nie zrezygnowałam z zawodu to udało mi się godzić ciężką pracę z bardziej racjonalnym trybem życia. A dodam, że przestrzegałam zaleceń lekarzy nie tylko ze względu na siebie. Nie chciałam by mój syn stracił mamę, nie chciałam też aby nauczył się od niej – czyli ode mnie – złych nawyków.

Kawę, tego „zabójcę” magnezu praktycznie odstawiłam, herbatę też piję w małych ilościach. Z trudem, bo z trudem, ale rzuciłam palenie. Dużo mi pomogła zmiana nawyków żywieniowych. Staram się jadać o stałych porach a do diety włączyłam orzechy, kasze, świeże warzywa, chleb razowy, rośliny strączkowe, kakao, czekoladę, awokado czy banany, które szczególnie polecam z ciepłym mlekiem.

Zgodnie z wskazówkami lekarza zażywam jednak też jednak suplementy diety, takie jak BluMag Jedyny czy Maglek B6. Przy moim tempie życia trudno utrzymać odpowiedni poziom magnezu stosując wyłącznie zdrową dietę.

Bm

>>> Sprawdź ceny preparatów w naszej porównywarce! <<<

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Najwyżej oceniane

  • KOMENTARZ EKSPERTA:

    Avatar

    Agnieszka Ślusarska 2012-01-26 16:30 1

    Niedobór magnezu wiąże się często z niedoborem potasu, czego skutkiem mogą być trudności z koncentracją, osłabienie uwagi, zmęczenie, depresja i nerwica. Odnosząc się do przedstawionej sytuacji: zmiana powinna dotyczyć kwestii żywienia. Bogate w magnez jest pieczywo pełnoziarniste, otręby pszenne, kasze, orzechy włoskie, migdały, pestki dyni, soja czy prawdziwe kakao. Warto łączyć magnez z witaminą B6 dla lepszego wchłaniania z przewodu pokarmowego. Po zmianie nawyków żywieniowych można zastanowić się nad suplementacją diety, szczególnie w początkowym okresie. Suplementacja powinna być poprzedzona pomiarami magnezu we krwi jak i innych ważnych pierwiastków.
  • Avatar

    meduza 2012-01-30 16:56 1

    Jakbym czytała o sobie...dobry artykuł na przestrogę!

Komentarze

  • KOMENTARZ EKSPERTA:

    Avatar

    Agnieszka Ślusarska 2012-01-26 16:30 1

    Niedobór magnezu wiąże się często z niedoborem potasu, czego skutkiem mogą być trudności z koncentracją, osłabienie uwagi, zmęczenie, depresja i nerwica. Odnosząc się do przedstawionej sytuacji: zmiana powinna dotyczyć kwestii żywienia. Bogate w magnez jest pieczywo pełnoziarniste, otręby pszenne, kasze, orzechy włoskie, migdały, pestki dyni, soja czy prawdziwe kakao. Warto łączyć magnez z witaminą B6 dla lepszego wchłaniania z przewodu pokarmowego. Po zmianie nawyków żywieniowych można zastanowić się nad suplementacją diety, szczególnie w początkowym okresie. Suplementacja powinna być poprzedzona pomiarami magnezu we krwi jak i innych ważnych pierwiastków.
  • Avatar

    Nyid 2012-02-07 14:51 0

    Wiemy już co jest bogate w magnez. Pytanie mam natomiast co jest bogate w potas, skoro oba niedobory często współwystępują.
  • Avatar

    gunter 2012-01-26 21:27 0

    Wydaje mi się, że wiele ludzi naużywa kawy. Pijąc kilka w ciągu dnia naprawdę można wypłukać sporo magnezu z organizmu.
  • Avatar

    Nyid 2012-02-04 19:21 0

    Często bardziej z przyzwyczajenia niż z prawdziwej potrzeby. To jest najgorsze.
  • Avatar

    Michal 2012-01-27 22:49 0

    Dlatego osoby żyjące na przyśpieszonych obrotach, albo po prostu smakosze kawy powinny przyjmować magnez w tabletkach. Dzięki temu można uniknąć takich sytuacji :)
  • Avatar

    Zofia2 2012-01-29 01:52 0

    Wydaje mi się, że ten problem niedoboru magnezu dotyczy tez innej grupy społecznej,a mianowicie studentów, szczególnie w czasie sesji :) ja po kilku dniach od rozpoczęcia egzaminów nie moge już patrzeć na kawę, a mimo to nadal wypijam pokaźne ilosci. I zwykl enie pamiętam o magnezowych tabletkach ;/
  • Avatar

    Nyid 2012-02-03 19:57 0

    Po tym artykule sytuacja chyba ulegnie zmianie ... Mając taką wizję przed sobą tabletki z magnezem powinny leżeć zaraz obok książek :)
  • Avatar

    justaguy 2012-01-29 15:56 0

    Dlaczego w Polakach jest taka presja na sukces, karierę? Musimy żyć ciągle na przyspieszonych obrotach? Na przykładzie tej historii widać jak fatalnie odbija się to na zdrowiu...
  • Avatar

    meduza 2012-01-30 16:56 1

    Jakbym czytała o sobie...dobry artykuł na przestrogę!
  • Avatar

    magica 2012-01-30 21:15 0

    Julia, mogę się z Tobą utożsamić, mam podobnie. Kawa pewnie jest cichym zabójcą ale ja ją uwielbiam, choć muszę ograniczyć.
  • Avatar

    zuza 2012-01-31 10:25 0

    Ja też przesadzam z kawą i napojami energetycznymi i często odczuwam przez to skurcze mięśni, nieprzyjemne uczucie ale kiedy człowiek ma terminy, projekty i musi się wyrobić to co innego sprawi że wysiedzi do 3 przed komputerem a potem wstanie o 7? tylko kawa
  • Avatar

    mala_mi 2012-01-31 16:45 0

    Bardzo, bardzo, bardzo przydatny artykuł. Chyba jeden z lepszych, jakie tutaj przeczytałam. Wiem, jak wygląda praca w gazecie codziennej - miałam przyjemność pracować w jednej z redakcji przez prawie 2 lata, co prawda tylko jako szeregowy dziennikarz, ale i tak wspominam to jako jeden z mocniej stresujących etapów w moim życiu. Teraz mam już spokojniejszą pracę, ale szczerze mówiąc o magnezie w tabletkach nadal zapominam, a moje żywienie też ciężko nazwać zdrowym i regularnym. Czas to zmienić.
  • Avatar

    Nyid 2012-01-31 20:25 0

    Po takich artykułach zaczynam zawsze się mocno cieszyć, ze nie pijam kawy i nie palę :) Oby tak dalej :)
  • Avatar

    Pycho 2012-01-31 21:44 0

    Niestety znam ten problem od podszewki, nie raz wylądowałam pod kroplówką z powodu niedoboru potasu. Zażywam teraz dość silne tabletki, które utrzymują mój organizm w odpowiednich normach.

Autor artykułu

Bogusław Mazur

Podobne artykuły

Najnowsze dyskusje w grupach

pokaż wszystkie