Sprawdź, czy grozi ci uzależnienie? Rady eksperta

Edyta Kalinowska 15.02.2012

Masowo łykamy leki, często o przeciwstawnych działaniach, mówi psychiatra Bohdan Woronowicz

Sprawdź, czy grozi ci uzależnienie? Rady eksperta
Uzależnienia to problem XXI wieku

Wywiad z dr med. Bohdanem T. Woronowiczem, psychiatrą, specjalistą i superwizorem psychoterapii uzależnień. Kieruje Ośrodkiem Terapii Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej "Centrum Konsultacyjne AKMED" w Warszawie.

Czym różni się nadużywanie leków, a uzależnienie?

Dr Bohdan Woronowicz: Każde branie leków na własną rękę w większej ilości niż jest to zalecane przez lekarza jest już nadużywaniem. Popularnie określa się takie zachowanie lekomanią, kiedy osoba łyka różnego rodzaju pigułki bez kontroli lekarza. Natomiast uzależnienie jest chorobą, to zespół określonych objawów i zachowań, po których można „zidentyfikować” osobę chorą.

>>> Dlaczego umarła Whitney Houston

Jakie konkretnie objawy ma Pan na myśli?

Leki najczęściej uzależniają zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Znaczy to tyle, że substancje powodują zmiany w funkcjonowaniu organizmu, a nagłe odstawienie grozi objawami abstynencyjnymi (odstawiennymi). Do najczęstszych objawów odstawiennych zalicza się niepokój, drżenia mięśniowe, stany lękowe a niejednokrotnie napady drgawkowe (takie jak w padaczce). Uzależnienia fizyczne mogą powodować zaburzenia pracy serca, oddychania.

Jeśli ma Pani na myśli czy po objawach lekarz może rozpoznać osobę uzależnioną, odpowiadam, że raczej nie. Pacjent nie musi powiedzieć o przyjmowaniu większej ilości leków. A rozpoznać można skutki takiego zażywania wówczas, kiedy pacjent spożyje dużą dawkę leków i będzie „bełkotał”, będzie spowolniały, zapadnie w śpiączkę albo będzie miał kłopoty z oddychaniem. Niektórzy pacjenci mogą mieć problemy z zasypianiem.

Nie pozna się łatwo takiej choroby dopóki, dana osoba mówiąc kolokwialnie – nie przedobrzy z lekami.
Ułatwić rozpoznanie może sytuacja, kiedy pacjent usilnie żąda, domaga się od lekarza przepisania określonego preparatu, dodatkowo w krótkich odstępach czasu. Wtedy można podejrzewać, że jest od niego uzależniony, wtedy jest szansa na zdiagnozowanie rzeczywistego problemu.

Uzależnienie od leków, a uzależnienia od alkoholu, narkotyków, z czym spotyka się Pan w swojej pracy?

Bardzo często trafiają do mnie osoby, które są uzależnione od kilku substancji równocześnie. To jest dramat naszych czasów. „Czyści” alkoholicy są rzadkością. Natomiast bardzo często przychodzą osoby uzależnione od alkoholu i leków czy alkoholu i narkotyków. Winę za taką sytuację często ponoszą lekarze, którzy przepisują swoim pacjentom lekką ręką leki z grupy benzodiazepin, ponieważ ci skarżą się na rozdrażnienie lub kłopoty z zaśnięciem. Leki te można przyjmować nie dłużej niż miesiąc, a wiele osób bierze je latami.

Równoczesne przyjmowanie różnych substancji psychoaktywnych powoduje uzależnienie mieszane, które jest coraz częściej spotykane na świecie. Polska niestety, nie należy w tym wypadku do wyjątków.

Jakie przyczyny stanowią o tym, że odurzanie się różnymi substancjami jest modne?

Główna przyczyna jest wciąż niezmienna. Uzależniają się najczęściej osoby, które nie radzą sobie z problemami w swoim życiu. Szukają łatwego sposobu odprężenia się, „wyluzowania”, „odpoczynku” od problemów. Wydaje im się, że to jest swego rodzaju wyjście z sytuacji. Poza tym, proszę zauważyć, środki odurzające bierze się po to by szybko wejść w inny stan świadomości. Stać się kimś innym i poniekąd to, może sprawiać przyjemność.

Widać to zwłaszcza wśród gwiazd, osób pracujących w mediach lub u tych, które mają wyjątkowo stresującą pracę. Tacy ludzie żyją pod nieustanną presją wyniku, popularności. Jeśli nie są w stanie sprostać tym wymaganiom, sięgają po leki. I się uzależniają.

Prawie wszyscy łykamy regularnie jakieś środki. Gdy boli nas głowa – łykamy tabletki przeciwbólowe, kiedy czujemy się osowiali bierzemy coś pobudzającego, wieczorem nie mogąc zasnąć łykamy zaś leki nasenne. Ludzie masowo zażywają różne środki często o przeciwstawnych działaniach.

Dziękuję za rozmowę

Edyta Kalinowska

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Najwyżej oceniane

Komentarze

  • Avatar

    ronson 2012-02-15 14:58 1

    Na szczęście żadne uzależnienie mi nie grozi. Wiem co to umiar :)
  • Avatar

    Anika 2012-02-15 16:09 0

    Ja również jestem wolna od uzależnień :)
  • Avatar

    bobik007 2012-02-15 16:24 0

    A czy jeśli za każdym razem gdy coś mnie boli biorę leki przeciwbólowe to jestem uzależniony?
  • Avatar

    janek 2012-02-16 11:13 0

    A gdzie szukać pomocy?
  • Avatar

    mala_mi 2012-02-16 16:59 0

    Wydaje mi się, że najlepiej u dobrego psychologa lub psychiatry, bo często uzależnienie to nie problem fizyczny tylko psychiczny, tkwiący w głowie.
  • Avatar

    Nyid 2012-02-22 15:13 0

    Ewentualnie zgłosić się do poradni :) albo ośrodka specjalistycznego :)
  • Avatar

    Karina 2012-02-17 17:16 0

    Czytałam ostatnio wyniki badań, z których wynikało, że Polacy bardzo lubują się w różnego rodzaju suplementach diety, tabletkach upiększających, odchudzających, nawilżających itd, itp
    Coś w tym jest. Chyba w każdym domu znajdą się takie specyfiki poprawiające myślenie, łaknienie, spanie, opalanie, odchudzanie,...
    A to dopiero początek.
    Jak kogoś boli glowa to pierwsze co robi biegnie do apteczki bo proszek uśmieżający ból.
    Nie powiem, sama tak robię, bo nie znoszę bólu głowy - obezwładnia mnie na caly dzień.
    Ale jak to onas świadczy? Że chcemy być zdrowi czy na własne życzenie się trujemy?
  • Avatar

    Zofia2 2012-02-17 17:47 0

    Zastanawiam się, co jest gorsze - uzależnienie psychiczne czy fizyczne. Chyba mentalne przekonanie, że dany specyfik jest tym, czego właśnie się potrzebuje jest gorsze niż somatyczne dolegliwości.
  • Avatar

    greg 2012-02-21 21:43 0

    Ja chyba się powoli uzależniam... ostatnio złapałem się na tym, że wziąłem środek przeciwbólowy profilaktycznie...
  • Avatar

    Nyid 2012-02-23 15:16 1

    Najlepszy czas, żeby się opamiętać...

Autor artykułu

Edyta Kalinowska

Podobne artykuły

Najnowsze dyskusje w grupach

pokaż wszystkie