Jedz zdrowo, żyj długo

Natalia Węgrzyn 08.12.2011

Prowadzenie diety podobnej do tej jaką stosują w Anglii, mogłoby ocalić 4 tys. ludzi. A jak jest w Polsce?

Jedz zdrowo, żyj długo

Prowadzenie diety podobnej do tej jaką stosują w Anglii, mogłoby ocalić 4 tys. istnień w Szkocji, Walii i Północnej Irlandii. A w Polsce mówi się, że w Wielkiej Brytanii wszyscy niezdrowo się odżywiają.. Tymczasem u nas wcale nie jest wzorowo.

Mieszkańcy Anglii – największej części Wielkiej Brytanii – jedzą więcej warzyw i owoców oraz używają mniej soli i tłuszczów niż ich rodacy z innych części tego kraju. Anglicy zmniejszają dzięki temu ryzyko zachorowań na choroby serca i niektóre nowotwory – ogłosili eksperci z Departamentu Zdrowia Publicznego na Uniwersytecie Oxfordzkim. – Choć dieta Anglików jest daleka od doskonałości, to jej założenia warto reklamować w innych częściach kraju – dodali.

Zobacz najlepsze porady video ekspertów medme.pl


Liczba zgonów z powodu chorób serca i nowotworów większa jest właśnie w Szkocji, Walii i Północnej Irlandii niż w Anglii.

Dieta jest ważnym czynnikiem wpływającym na stan zdrowia człowieka. W ciągu ostatniego roku ci sami naukowcy oszacowali, że rocznie można ocalić ponad 30 tys. istnień ludzkich w samej tylko Wielkiej Brytanii, gdyby wszyscy przestrzegali zaleceń dietetyków odnośnie spożywanych ilości soli, tłuszczów, błonnika, owoców i warzyw.

„Głównym składnikiem diety, który może wpłynąć na zmniejszenie śmiertelności są warzywa i owoce” – potwierdził i podkreślił doktor Peter Scarborough. „Konsumpcja warzyw i owoców w Szkocji jest o 12 proc. mniejsza niż w Anglii, a w Irlandii Północnej, aż o 20 proc.” – dodał.

Opodatkują hamburgery?

Naukowcy z grupy badawczej wierzą, że sposobem na zmianę nawyków żywieniowych w różnych częściach Wielkiej Brytanii jest wprowadzenie odpowiednich wyższych podatków na niezdrową żywność oraz wprowadzenie dotacji na warzywa i owoce. „Nałożenie wyższych podatków na produkty z tłuszczami i solą oraz dotowanie upraw warzyw i owoców mogłoby pomóc rozwiązać ten problem – oznajmili naukowcy z Oxfordu.

Przedstawiciele Brytyjskiej Fundacji Serca również uznali, że wyniki przeprowadzonych badań świadczą o dużych różnicach w nawykach żywieniowych wewnątrz kraju, a to nie może pozostać niezauważone przez rząd.

Pomysł brytyjskich naukowców nie jest odosobniony. Dania wprowadziła niedawno podatek od produktów bogatych w tłuszcze nasycone, podczas gdy inne kraje niepoważnie traktują pomysły wyższego opodatkowania napojów gazowanych lub wysokokalorycznych pokarmów.

Naukowcy mocno podkreślili, że dieta w wykonaniu obywateli Anglii generalnie nie jest zdrowa. Ale warto wprowadzać jej założenia w innych częściach kraju, by osiągnąć cel, jakim jest zmniejszenie śmiertelności.

Polacy mają o swojej diecie wysokie mniemanie

Z opublikowanego ostatnio raportu Ipsos (2011 r.) wynika, że Polacy bardzo dobrze myślą o swoich nawykach żywieniowych. Aż 79 proc. z nas twierdzi, że praktykuje „bardzo” lub „dość zdrowy” sposób odżywiania.

Co oznacza dla nas zdrowe odżywianie? Według Polaków, jest to przede wszystkim, jedzenie trzech posiłków dziennie, spożywanie różnorodnych potraw i stosowanie się do zaleceń piramidy zdrowego odżywiania.

Najbardziej interesuje nas, czy kupowane produkty są: zdrowe, pożywne i dobrej jakości. Coraz częściej zwracamy także uwagę na to, czy kupowane przez nas produkty zostały wyprodukowane w Polsce.

Jadamy gorzej, niż nam się wydaje

Polaków myślenie o zdrowym odżywianiu nie pokrywa się jednak z rzeczywistością. Z ostatniego opublikowanego na ten temat raportu CBOS (2000 r.) wynika, że:

•    14 proc. Polaków rygorystycznie przestrzega zasad dotyczących zalecanej ilości posiłków w ciągu dnia
•    20 proc. je śniadanie co najwyżej kilka razy w tygodniu
•    8 proc. główny posiłek dnia je nieregularnie, o różnych porach
•    43 proc. deklaruje, że z powodu braku czasu nie może zaspokoić głodu
•    45 proc. codziennie je owoce między posiłkami
•    36 proc. regularnie sprawdza, czy kupowane produkty nadają się do spożycia, a 13 proc. nie robi tego nigdy

 


Źródła: BBC, CBOS, IPSOS
 

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Komentarze

  • Avatar

    anna15051986 2011-11-11 20:58 0

    Kiedyś popełniałam większość z tych kardynalnych błędów żywieniowych, a ich powodem był oczywiście niewłaściwy styl życia. Uświadomiłam sobie jednak, że praca nie ucieknie, inne obowiązki też nie. Teraz stawiam na regularność posiłków - dzięki temu nigdy nie jestem głodna, kiedy mam ochotę na na małe co nieco - wybieram owoce lub warzywa. Do fast foodów na szczęście mnie nie ciągnie, wolę bardziej wartościowe posiłki,
    Trzeba sobie uświadomić, że to jak i co jemy wpływa na nasze życie, i w końcu przewartościować swój styl odżywiania. Nigdy nie jest za późno, żeby się poprawić i żyć zdrowo!!!
  • Avatar

    greg 2011-12-19 10:07 0

    Podatek na fast-foody wydaje się bardzo interesującym pomysłem. Żywność cały czas drożeje i już niewiele brakuje żeby fast-foody były tańsze od normalnych obiadów! Wiem, że mogą być one niezdrowe, ale czasem ciężko sobie odmówić przyjemności. W niewielkich ilościach nie są bardzo szkodliwe :)
  • Avatar

    mag 2011-12-20 17:30 0

    W niewielkich ilościach "wszystko" jest zdrowe:) Vat na fast-foody nic nie zmieni, bo co zmieniło podniesienie cen alkoholu cy papierosów. Nic!, a też są szkodliwe. Trzeba zmienić w sobie cały system żywienia, zmusić się żeby jadać regularnie, bo tylko wtedy unikniemy głodu i nie będziemy się rzucać na hamburgery itp.
  • Avatar

    mala_mi 2011-12-19 16:33 0

    Niestety muszę się przyznać, że z moją dietą nie jest najlepiej... nie mam problemów z wagą, więc to głównie tutaj leży przyczyna tego, że na dobrą sprawę nie dbam o to co jem. Najgorzej jest chyba u mnie z jedzeniem o regularnych porach :/
  • Avatar

    Pycho 2011-12-19 16:39 0

    Wydaje mi się, że nie w tych fast foodach leży główny problem, a w tym że nie jemy regularnie.
  • Avatar

    Zofia2 2011-12-20 14:34 0

    Problem leży w mojej opinii nie tylko w fastfoodach, ale generalnie w wysoko przetworzonej żywności faszerowanej chemią. Z uwagi na braku czasu zamiast przygotowywać potrawy ze świeżych produktów, sięgamy po mrożonki i tzw. "gotowce". Naprawde, dziś w markecie można znaleźć dosłownie wszystko: naleśniki, przygotowane kotlety, puree ziemniaczane w proszku. Wygodne - ale nijakie smakowo i na pewno mniej zdrowe niż dania przygotowane przez nas sammodzielnie.
  • Avatar

    justaguy 2011-12-20 15:32 0

    Racja. Przez brak czasu lub zwykłe ludzkie lenistwo kupujemy niezdrowe, ale gotowe produkty. W dodatku ich smak jest znacznie gorszy od dań przygotowanych od nas, nikt mi nie wmówi, że takie zrobione naleśniki są lepsze od domowych! Inna sprawa, że nawet mleko ze sklepu w niczym nie przypomina mleka krowiego...
  • Avatar

    koszykarz 2011-12-20 17:36 0

    A ja zamiast świątecznych nasiadówek przy stole proponuję wyjazd razem z rodziną na deskę lub narty. Zamiast przytyć to schudniemy w czasie zimowego szaleństwa:)
  • Avatar

    mmauro 2011-12-20 21:20 0

    Nawyki żywieniowe biorą się z tego jak spędzamy czas i czego jesteśmy nauczeni. Jeżeli w domu, będąc dzieckiem jadło się posiłki z rodziną to w dorosłym życiu też będzie się celebrowało posiłki. Nie można zrzucać wszystkiego na pracę i generalizować. Wystarczy trochę dobrej woli oraz chęci a możemy sami ugotować coś smacznego i zdrowego. A jeśli nie czujemy się zbyt dobrze w roli kucharza to zamiast wydawać pieniądze na fast-foody wydajmy je na coś lepszego np. sałatkę. Jeść musi każdy, ale czym się faszeruje - zależy tylko od niego!

Autor artykułu

Natalia Węgrzyn

Podobne artykuły

Najnowsze dyskusje w grupach

pokaż wszystkie