Witam.Jestem pacjentką u której wykonano taką operację.Niestety miałam pecha,bo wystąpiło u mnie nietypowe powikłanie,o którym właściwie wcale się nie pisze.Była to tzw.nieszczelność przełyku.Lekarze,którzy mnie operowali byli niezwykle zaskoczeni gdy na zdjęciach RTG okazało się,że mam dziurkę w przełyku.Ponieważ posiadam wykształcenie medyczne po powrocie do domu i po prawie 2 miesięcznym pobycie w szpitalu (oczywiście na odżywianiu pozajelitowym i bez kropli wody w ustach) zaczęłam szukać informacji na ten temat.Okazało się,że ta nieszczelność powstała w wyniku zbyt mocnego pociągnięcia przez jednego z chirurgów żołądka w tzw.lini cięcia.To zwyczajne pęknięcie przełyku.Chirurdzy nadal są przekonani,że to wina anestezjologa.Dzięki temu przeczekano najlepszą metodę leczenia jaką jest założenie tzw.klipsa.Niestety założono mi na 2 tygodnie protezę przełyku,która spowodowała kolejne pęknięcie tym razem 3 razy większe w wyniku wysokiego ciśnienia,jakie wytworzyło się pomiędzy protezą,a ścianą przełyku.To zdarzenie pociągnęło za sobą kolejne powikłanie w postaci zapalenia i zrostu na wpuście żołądka.Przez ten czas w dzień i w nocy non stop występowały wymioty,oraz potworny ból w klatce piersiowej.Obecnie prawie każdy posiłek mimo maleńkiej ilości kończy się potwornymi mdłościami i wymiotami,głównie gęstej,lepkiej i ciągnącej śliny.Te objawy potwornie utrudniają egzystencję,bo to już nie jest życie.