Specjalnie dla medme.pl - Kasia Cichopek zdradza, jak żyć zdrowo

Szymon Ostrowski 27.01.2012

Kasia Cichopek i szybki powrót do formy po ciąży

Specjalnie dla medme.pl - Kasia Cichopek zdradza, jak żyć zdrowo Wydawnictwo Rodzinne
Kasia Cichopek dba o utrzymanie dobrej formy

Kasiu - niejedna kobieta mogłaby pozazdrościć Ci tej filigranowej, szczuplutkiej sylwetki. Co robisz, aby tak wyglądać?

Już w czasie ciąży zmieniłam nawyki żywieniowe, a nowe przyzwyczajenia szybko weszły mi w krew - jem zdrowo i racjonalnie. Oczywiście nie odmówię sobie kawy z dodatkiem gorzkiej czekolady, ale na pewno nie sięgnę wieczorem po paczkę chipsów:-) Nie zjem batonika, lecz na urodzinach mamy na pewno skuszę się na jej wspaniały sernik. Nie ufam żadnym dietom cud, za to mocno wierzę w efekt jo-jo.

Jaką dietę stosujesz?

Zdrową! Po pierwsze nie rozumiem takiej, którą trzeba skończyć po dwóch albo trzech tygodniach. Po drugie o wiele skuteczniejsze w odchudzaniu i bezpieczniejsze dla zdrowia jest po prostu zdrowe żywienie, którego zasad trzeba przestrzegać przez całe życie. Według mnie żadna dieta, którą trzeba skończyć po kilku tygodniach czy miesiącach nie jest zdrowa! Ani skuteczna: bo kiedy już zrzucisz nadwagę i powrócisz do dawnego sposobu żywienia, najpewniej przytyjesz na powrót. Jedynym wyjściem, aby na zawsze pożegnać fałdki, cellulit i zadyszkę jest wypracowanie nowych, lepszych nawyków żywieniowych i co najważniejsze - trzymanie się ich!

Jeśli kobieta głodzi się, aby zapanować nad własną wagą, to po krótkim czasie jej organizm buntuje się i domaga zdecydowanie większej ilości jedzenia niż tego de facto potrzebuje. Zaspokajanie potrzeby głodu może wówczas powodować utratę kontroli nad spożywaniem pokarmów i doprowadzić do intensywnego objadania się, marnując tym samym efekt kilkutygodniowych czy kilkumiesięcznych starań. Paradoksalnie więc efektem odchudzania mogą stać się zaburzenia odżywiania, a nawet nadwaga.

Kasiu jakich rad udzieliłabyś młodym mamom, aby szybko powróciły do formy po ciąży?

Nie istnieje jeden uniwersalny sposób na powrót do formy po ciąży. Każda z nas prowadzi inny, mniej lub bardziej dynamiczny styl życia. Każda podlega odmiennym porom snu i czuwania. Mamy różne gusta żywieniowe, pracujemy w innych godzinach i na różnych stanowiskach. Dobrze zbilansowana, zdrowa dieta powinna być dopasowana do trybu życia, a nawet osobowości każdej z nas.

Zajrzyj do naszego kalendarza ciąży i dowiedz się, jak zmienia się Twój organizm

Dlatego w poradniku „Sexy Mama. Jedz, chudnij i ciesz się sobą!” wraz z dietetyczką Anią Wybrańską prezentujemy przykładowe jadłospisy dla kobiet znajdujących się w permanentnym stresie, aktywnych sportsmenek, niezwykle zapracowanych, starających się o dziecko, a nawet dla słodyczoholiczek. Jestem przekonana, iż wiele kobiet utożsamia się przynajmniej z jednym z podanych wyżej przykładów i to właśnie dla nich starałyśmy się stworzyć odpowiedne jadłospisy, dopasowane do ich indywidualnych potrzeb.  

Taka uniwersalna rada mogłaby brzmieć - „Oszczędzaj na głupstwach”- Te słowa usłyszałam kiedyś od mojej dietetyczki  i była to jedna z jej najlepszych rad. Dopóki nie zaszłam w ciążę, takich głupstw w moim menu było całkiem sporo: woda smakowa, masło na kromce chleba, chrupiąca panierka na kotlecie od mamy – same pyszności, które nie zawierają nic poza kaloriami. Takie drobne zmiany w sposobie odżywiania nie sprawiają, że zaczynamy chudnąć w mgnieniu oka, ale z całą pewnością powodują, że jemy zdrowiej i uważniej. Dlatego radzę- zajrzyj do lodówki i zastanów się, gdzie jeszcze możesz poszukać „oszczędności”. Oj jestem pewna, że Ciebie samą zaskoczy ich ilość.:-)

Jak wracałaś do pełni formy po ciąży? Ile to trwało?  Czy zdecydowałaś się na pomoc specjalistów?

Po narodzinach Adasia nie stosowałam żadnej diety odchudzającej, a mimo to cała moja ciążowa nadwaga zniknęła w ciągu trzech miesięcy – i to bez efektu jo-jo.

W ciąży przytyłam tylko 13 kg, ale wbrew pozorom wcale nie musiałam ograniczać swojego apetytu – po prostu jadłam tyle, ile chciałam. Megaapetyt dopadł mnie dopiero, kiedy zaczęłam karmić Adasia piersią. Mogłam wtedy jeść na okrągło! Wiedziałam oczywiście, że karmiąca matka potrzebuje potężnej porcji jedzenia, ale jestem pewna, że moja ochota na nie przewyższała faktyczne zapotrzebowanie na kalorie. To właśnie w tamtym okresie bardzo bacznie przyjrzałam się swojemu menu.

Zaczęłam jeść więcej zielonych warzyw, częściej gotować w domu, zamiast zamawiać dania na wynos. Dziewięć miesięcy to wystarczająco dużo czasu, aby przyzwyczaić się do nowego stylu odżywiania, dlatego ciążowe zmiany pozostały ze mną do dzisiaj.

Cały czas pamiętałam również o ćwiczeniach. Nie katowałam się jednak na siłowni – wystarczyły mi dwa, trzy treningi w tygodniu z moim trenerem. Jasne, początek nie był łatwy. Na pierwsze zajęcia szłam z duszą na ramieniu – bałam się o szew po cesarskim cięciu i o to, że moje rozleniwione mięśnie nie będą mnie słuchać. 

Już po kwadransie miałam dość i błagalnie patrzyłam na wskazówki zegara, żeby przyspieszyły. Ale gdy w szatni zdejmowałam adidasy, nie mogłam się doczekać kolejnego treningu. Chociaż byłam zmęczona, miałam mnóstwo energii. Po miesiącu moje ruchy nabrały sprężystości, a dwa tygodnie później zauważyłam, że całe moje ciało zrobiło się twardsze – miękka „meduza” na brzuchu zaczęła znikać.

Do kogo skierowany jest Twój najnowszy poradnik „Sexy mama. Jedz, chudnij i ciesz się sobą!”

O swoją zdrową dietę warto zadbać nie tylko po porodzie, ale na każdym etapie naszego życia – dlatego „Jedz, chudnij i ciesz się sobą!” przeznaczone jest nie tylko dla młodych mam, ale dla wszystkich kobiet, które chcą żyć zdrowo i aktywnie, a do tego pragną pięknie wyglądać i mieć dużo sił. To książka dla tych, które jeszcze nie myślą o ciąży, dla tych, które starają się o dziecko, tych, których maleństwo znajdzie się na świecie za kilka miesięcy oraz takich, których maluchy już podrosły.

W poradniku  dzielisz się z czytelniczkami całą masą dietetycznych tricków, które pozwalają schudnąć bez nadmiaru wysiłku. Które z nich należą do twoich ulubionych?

To prawda. Dzięki malutkim zmianom, możemy ulepszyć swój sposób odżywiania. Ja na przykład to co najlepsze zawsze zjadam na początku. Nie zostawiam sobie ulubionego dania „na deser”, ale przeciwnie, właśnie od niego zaczynam posiłek. Piję dużo wody, unikam dzięki temu  nieprzyjemnego burczenia w brzuchu. Woda nie zawiera w ogóle kalorii, wypełnia za to żołądek i pozwala przetrwać od posiłku do posiłku. Dodatkowo żuję owoce.

Zamrożone jagody albo truskawki świetnie zastępują słodycze. Długo rozpuszczają się w ustach, dzięki czemu ich smak uwalnia się stopniowo, a moje kubki smakowe są w pełni zaspokajane. Co ważne staram się wypełniać czas do ostatniej sekundy. Słowem, robię wszystko, byle nie mieć czasu na jedzenie i rozmyślania, co by tu jeszcze skonsumować.

Czy w  codziennym życiu brakuje Ci czasu na staranne przygotowywanie zdrowych posiłków?

Oczywiście, że tak. Staram się jednak z tym problemem skutecznie radzić. Uwielbiam posiłki, które równie dobrze smakują na ciepło, jak i na zimno, a na dodatek można je zapakować do plastikowego pojemnika i zabrać do pracy. Jestem przezorna. Zwykle gotuję za dużo, dzięki czemu następnego dnia mam z głowy lunch albo kolację.

Wybieram potrawy, które można przygotować w piętnaście minut. Staram się jeść jak najbardziej różnorodnie bo wiem, że na zapracowaną kobietę czyha wielka żywieniowa pułapka: monotonia. A od niej tylko krok do utycia.

Kasiu co leży u źródeł sukcesu twojego programu „Sexy mama” oraz profilu na Facebooku pod tym samym tytułem?

To bardzo ważne pytanie, dlatego posłużę się przykładem. Sukces amerykańskich grup Strażników Wagi albo Anonimowych Grubasów wcale nie polega na tym, że na spotkaniach dzielą się jakimiś tajemnymi przepisami na niskokaloryczne pyszności, ale na tym, że wzajemnie wspierają się w walce z nadwagą, przekazują sobie sprawdzone sposoby na to, aby utrzymać motywację do odchudzania się, opowiadają o pułapkach, jakie czekają na drodze do idealnej figury.

Takie wsparcie bardzo pomaga! Zmiana sposobu odchudzania to prawdziwa rewolucja w życiu – i nie warto pozostawać wtedy samotnie na polu walki. Ważne, aby znaleźć kogo, kto mógłby nam w tym towarzyszyć: przyjaciółkę, znajomą z pracy, mamę albo nawet koleżankę z Internetu! Kiedy w ubiegłym roku wydałam „Sexy mamę”, nie spodziewałam się, że wokół niej zgromadzi się tak dużo życzliwych dziewczyn, które nie tracą czasu na narzekanie i krytykowanie wszystkich i wszystkiego, ale działają, rozmawiają, doradzają sobie nawzajem!

Siła takiej grupy jest nie do przecenienia. Im więcej życzliwych osób będzie cię wspierało, tym lepiej i to nie tylko dlatego, że tym więcej będziesz znała sztuczek na zdrowe, pyszne jedzenie. Także dlatego, że już sama obecność „towarzyszy od wagi” pomoże ci ustrzec się od zajadania smutków albo ułatwi przezwyciężenie zniechęcenia Przecież skoro oni mogą, to ja też.
 

szo,medme.pl

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Komentarze

  • Avatar

    plotkara 2012-01-27 13:33 0

    Bardzo fajny wywiad. Kasia jest dowodem na to,że żadne diety cud nie są nam tak naprawdę potrzebne,wystarczy tylko jeść z głową i ruszać się parę razy w tygodniu :)
  • KOMENTARZ EKSPERTA:

    Avatar

    Justyna Walerowska 2012-01-27 17:46 0

    Godne pochwały jest zaangażowanie Pani Kasi w tematykę żywienia. Mam nadzieję, że jako osoba medialna ciesząca się autorytetem ustrzeże wiele młodych kobiet przed konsekwencjami jakie niesie za sobą stosowanie rygorystycznych diet.
  • Avatar

    gunter 2012-01-27 18:03 0

    Popieram działania Pani Cichopek.
  • Avatar

    meduza 2012-01-30 16:53 0

    Takie artykuły mobilizują niektóre młode kobiety do powielania wzorców znanych osób i w tym przypadku - jest to jak najbardziej uzasadnione :)
  • Avatar

    Zofia2 2012-01-27 20:39 0

    Po przeczytaniu tego artykułu, myslę, że 'oszczędzanie na głupstwach' jest w odzywianiu bardzo fajna sprawą ;) Ciekawe o ile udaje się obniżyc kalorycznosć dziennej dawki, przy takich malych oszczędnosciach i zabiegach,,,
  • Avatar

    Nyid 2012-01-27 21:15 0

    Podoba mi się fragment o skuteczności działania w grupie. Jeśli złożymy deklarację przed kimś to bardziej prawdopodobne, że jej dotrzymamy niż jeśli sami tylko wiedzielibyśmy o naszym postanowieniu.
  • Avatar

    Michal 2012-01-29 14:46 0

    Nie potrzeba nawet grupy, wystarczy druga osoba, która dopinguje do regularnego działania i wspiera w kryzysie :)
  • Avatar

    greg 2012-01-27 23:35 0

    A mi się wydaje, że super figura Kasi Cichopek jest zasługą głównie bardzo aktywnego trybu życia. Zapewne nawet gdyby miała trochę gorszą dietę to byłoby podobnie :)
  • Avatar

    mmauro 2012-01-28 14:02 0

    Również gorąco polecam ten wywiad. Bardzo podoba mi się podejście Pani Kasi Cichopek co do racjonalnej diety i to, że odradza diety cud. Myślę, że to dobrze, że nie poleca tak drastycznych metod odchudzania, bo możemy nimi wyniszczyć swój organizm, a w najlepszym przypadku nabawić się efektu jo-jo...
  • Avatar

    Karina 2012-01-28 22:28 0

    Ale oprócz diety Kasia też dużo ćwiczy pod okiem trenera, szkoda że nie powiedziała ile i jak ćwiczy dokładnie.
  • Avatar

    iloveoliviawilde 2012-01-29 14:53 0

    Dobrze, że Kasia angażuje się w takie inicjatywy, ale ja osobiście mam jej dość. Niedługo wyskoczy chyba z lodówki...
  • Avatar

    magica 2012-01-30 20:52 0

    Kasia Cichopek będąc gwiazdą telewizji z pewnością sprawi swoimi słowami że kobiety będą się zdrowo odżywiały i szybko wrócą do formy po ciąży!

Autor artykułu

Szymon Ostrowski

Podobne artykuły

Najnowsze dyskusje w grupach

pokaż wszystkie