Bardzo często czuję niechęć do pływania. Byłem kraulistą, napływałem się sporo, monotonią się przejadłem z powodu trenowania dystansów długich. Teraz trenuję triathlon, ale wciąż skazany jestem na kraul. Dlatego każde urozmaicenie w treningu jest dla mnie zbawieniem.
Mając do wyboru slipy pływackie lub łapki jak sprzęt, którego nie spakowałbym na trening, zdecydowanie bardziej wolałbym zostać z samymi łapkami. Tak bardzo lubię w nich pływać, że nawet bardzo mocne zadania treningowe w łapkach uważam za nagrodę.
Wpływają one następująco:
- Budują wytrzymałość siłową
- Zwiększają tempo pływania
- Dostarczają przyjemnego bólu w obręczach barkowych
- Świetnie modelują sylwetkę
- Poprawiają technikę (tylko łapki małe i techniczne)
Dodaj komentarz
Komentarze
3raser 2011-10-24 14:17 0
KOMENTARZ EKSPERTA:
Maciej Chmura 2011-10-24 14:54 0