5 powodów, dla których warto sięgnąć po owoce morza

Starszy niż rok
Owoce morza, choć powszechnie w naszym kraju znane, to jednak znane bardziej ze słyszenia niż z bezpośredniego kontaktu. Goszczące codziennie na stołach w południowej części Europy, w Polsce nadal jeszcze walczą o należną im pozycję. Ich sprzymierzeńcem niech stanie się zatem garść wiedzy o korzyściach, które można czerpać z ich spożywania.

Ostrygi, kraby, langusty, małże, krewetki, homary, ośmiornice, muszle św. Jakuba, mule, kalmary – do wyboru, do koloru. Różnorodność tę pomnaża dodatkowo mnogość sposobów przygotowania ich do jedzenia. Każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie. Jeśli nadal brakuje Ci powodów, żeby po nie sięgnąć, czytaj dalej.

Są afrodyzjakiem

Spora zawartość cynku sprawia, że po spożyciu owoców morza popęd płciowy wzrasta. Ten składnik mineralny pomaga również w leczeniu bezpłodności u mężczyzn i w regulowaniu cyklu miesiączkowego u kobiet. Ponadto przyspiesza on proces gojenia się ran, wzmacnia układ odpornościowy i reguluje wydzielanie insuliny przez trzustkę. Najbogatszym źródłem cynku są ostrygi.

Egzotyczne owoce. Nie miałeś pojęcia, jak bardzo są zdrowe!

Dostarczają niewielką ilość kalorii

100 g małży w sosie własnym dostarcza ok. 100 kcal, szklana krewetek koktajlowych – ok. 72 kcal,  jedna krewetka tygrysia – 10 kcal, a 100 g ośmiornicy – 59 kcal. Bez problemu zatem można je włączyć do diety ubogoenergetycznej. Ważne jest jednak, by nie oblewać ich tłustymi sosami czy smażyć na głębokim oleju. Wtedy zamiast bogactwa witamin i składników mineralnych zaserwujemy sobie ogrom pustych kalorii.

Zobacz: Ile kalorii potrzebujesz? Prawdopodobnie oceniasz to źle

Zapobiegają nowotworom

W ich składzie znajdziemy szereg zbawiennych dla naszego zdrowia antyoksydantów. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje selen, który zapobiega również chorobom serca  i naczyń krwionośnych oraz działa odtruwająco. Owoce morza warto również spożywać ze względu na chroniące nas przed chorobami cywilizacyjnymi nienasycone kwasy tłuszczowe.

Zobacz: Suszone owoce. 5 zdrowych propozycji

Przeciwdziałają depresji

Posiłek obfitujący we frutti di mare jest dla nas nie tylko ucztą dla ciała, ale również dla duszy. Dzieje się tak między innymi za sprawą zawartego weń magnezu, który łagodzi stres, ułatwia zasypianie i redukuje uczucie zmęczenia, oraz witamin z grupy B. Te ostatnie oprócz nieocenionego wpływu na nasz dobry nastrój, korzystnie oddziałują na stan naszej skóry, włosów i paznokci.

Pobudzają wyobraźnię

To nie bigos ani dobrze znane pierogi ruskie. To również nie kanapka z serem. Aczkolwiek znamy, je i lubimy, to daleko im do pobudzania naszej kreatywności. Owoce morza za to pozwalają prawdziwie rozwinąć skrzydła. Można je smażyć, piec, gotować. Mogą być daniem głównym sałatką albo przystawką. Można na słono, słodko, kwaśno. Można poszaleć.

Wiadomo, że owoce morza nie są tym, co najchętniej zjadał Mieszko I. Czasy Mieszka jednak minęły i współcześnie możemy smakować kuchni z różnych stron świata. Szczególnie teraz, gdy sezonowych owoców i warzyw coraz mniej, może warto poszukać kulinarnych doznań gdzie indziej?

Czytaj też: Jakich ryb unikać w czasie ciąży?

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Jak często pijesz kawę?

  wcale

  raz na kilka dni

  codziennie

  2-3 dziennie

  więcej niż 3 dziennie

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA