Chcesz być zdrowy? Mów prawdę!

Starszy niż rok
Ludzie, którzy rzadziej uciekają się do kłamstwa są zdrowsi – zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Profesor psychologii z University of Notre Dame, Dr Anita E. Kelly, informuje o celu swojego badania: „Amerykanie kłamią średnio 11 razy na tydzień. Chcieliśmy sprawdzić, czy życie w większej uczciwości może mieć korzystny wpływ na zdrowie”. Chociaż poprzednio przeprowadzano już badania wykazujące, jak często ludzie kłamią i jak rozpoznawać kłamstwo, tym razem dr Kelly chciała przekonać się, czy ludzie potrafią na dłużej powstrzymać się od kłamstwa i sprawdzić, jakie efekty zdrowotne niesie ze sobą większa uczciwość. Wyniki swoich badań przedstawiła na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego w Orlando.

Ekspertyment kłamstwa

W eksperymencie wzięło udział 110 ochotników (34% stanowili dorośli mieszkańcy lokalnej społeczności, 66% - studenci college’u). Połowa badanych została poinstruowana, by przez 10 tygodni powstrzymywali się od większych i mniejszych kłamstw – nawet, jeśli odpowiedź na niektóre pytania mieliby po prostu przemilczeć. Grupie drugiej, która posłużyła jako kontrolna, nie wydawano żadnych poleceń. Wszyscy ankietowani codziennie pojawiali się w laboratorium, aby wypełnić kwestionariusze dotyczące swojego stanu zdrowia i przejść testy na wariografie.

Zobacz: 13 chwil, w których możesz poczuć szczęście

Okazało się, że w grupie ludzi, którzy powstrzymywali się od kłamstwa, każdotygodniowe zmniejszanie się liczby kłamstewek o ok. 3 skutkowało 4 dolegliwościami natury psychicznej mniej. Badani nie odczuwali stresu, nie wpadali w melancholię, byli bardziej optymistyczni. Poprawiła się również ich kondycja fizyczna – tutaj średnio o 3 dolegliwości mniej (np. rzadsze bóle głowy, lepszy sen). W grupie kontrolnej, spadki wynosiły odpowiednio 2 (dolegliwości natury psychicznej) i 1 (fizycznej).

Członkowie „uczciwszej” grupy deklarowali, że do 5. tygodnia badań odczuli zdecydowaną różnicę w ich funkcjonowaniu w społeczeństwie. Ich bliskie relacje uległy poprawie, a kontakty społeczne przebiegały bardziej bezproblemowo. Badacze są zdania, że polepszenie istotnych relacji może być wyjaśnieniem poprawy samopoczucia osób unikających mijania się z prawdą. Ludzie z grupy bardziej prawdomównej wyjaśnili także, w jaki sposób udało im się nie kłamać – skończyli fałszywe usprawiedliwianie swoich spóźnień lub niewywiązania się z obowiązków, niezręczne pytania pozostawiali bez odpowiedzi lub też starali się zmienić temat rozmowy – wszystko, by uniknąć kłamstwa.

Poznaj: 7 psychologicznych mitów, w które wierzysz, a nie powinieneś

Czy wierzyć wyniki?

Jako, że badania trwały tylko 2.5 miesiąca, eksperyment pozostawia szereg wątpliwości. Ile czasu trzeba mówić wyłącznie prawdę, by efekty były dostrzegalne? Czy poprawa samopoczucia nie jest jedynie krótkotrwałą reakcją na entuzjazm związany z podjęciem wyzwania? Na razie twórcy badania ciągle rozpoznają zagadnienie, można więc mieć nadzieję, że wkrótce powtórzą swój eksperyment na szerszą skalę oraz, że kolejni ankietowani będą nieco bardziej zróżnicowani pod względem płci (obecnie kobiety stanowiły aż 63%).

Zobacz: 10 sentencji Dalajlamy, które mogą być życiowym drogowskazem

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA