Chłopiec połknął udrażniacz do rur. Lekarze uratowali jego narządy mowy

Chirurdzy przeprowadzający zabieg
Źródło: 123RF
Lekarze z Gliwic wykonali pierwszy tego typu zabieg na świecie. Przeprowadzili transplantację narządów szyi, która była połączona z przeszczepieniem zmodyfikowanego szpiku od nieżyjącego dawcy. Pacjentem Śląskiego Centrum Chorób Serca był siedmioletni chłopiec, który połknął żrący środek do czyszczenia rur.

Układ pokarmowy i gardło chłopca zostały wypalone przez preparat do udrażniania rur. Dzięki skomplikowanej transplantacji przeprowadzonej przez chirurgów rekonstrukcyjnych z Gliwic, chłopiec ma szansę na samodzielne oddychanie, jedzenie, a nawet mówienie.

Jak doszło do połknięcia żrącego środka?

Wystarczyła chwila nieuwagi rodziców i chłopiec, który w tym czasie miał niespełna kilkanaście miesięcy, zjadł żrące granulki do udrażniania rur.

Sytuacja ta miała miejsce ponad 5 lat temu, a skomplikowana operacja odbyła się kilka tygodni temu. Lekarze nie chcieli informować o tym zdarzeniu, do momentu pewności, że całość przebiegła pomyślnie.

Jak wyglądał stan chłopca po zjedzeniu „kreta”?

Po połknięciu granulatu sodowego przez chłopca, doszło do martwicy narządów głowy oraz szyi, a dokładniej:

Od tego dnia, chłopczyk miał problemy z jedzeniem pokarmów stałych, więc karmienie go odbywało się jedynie dojelitowo. Oddychało za pomocą rurki i nie nauczyło się mówić.

Na czym polegało ratowanie narządu mowy chłopca?

Specjaliści z Gliwic przeprowadzili skomplikowany zabieg, a dokładniej pierwszą tego typu na świecie, transplantację narządów szyi, która była połączona z przeszczepieniem zmodyfikowanego szpiku. Przeszczepienie miało na celu całkowite, bądź częściowe zredukowanie konieczności podjęcia leczenia immunosupresyjnego, które zapobiega odrzuceniu przeszczepionych narządów oraz tkanek.

W pierwszym etapie leczenia, 9 miesięcy temu, odtworzyliśmy mu z jelita grubego przełyk w obrębie śródpiersia aż do poziomu szyi. Drugim etapem leczenia była przeprowadzona przez nas 21 marca tego roku w Śląskim Centrum Chorób Serca rozległa transplantacja narządów szyi pobranych od zmarłego dawcy, tj. nasady języka, krtani, gardła, części szyjnej przełyku, kości gnykowej, mięśni krótkich szyi oraz wszystkich czterech nerwów, które unerwiają ruchowo i czuciowo krtań. Wymagało to od nas wykonania licznych zespoleń naczyniowych – tłumaczy zawiłości zabiegu prof. Adam Maciejewski, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Gliwicach

Ile potrwa rehabilitacja chłopca?

Profesor Maciejewski informuje, iż obecnie chłopiec jest wydolny zarówno oddechowo, jak i krążeniowo. Jest podczas rehabilitacji, której zadaniem jest przywrócenie prawidłowego funkcjonowania dróg oddechowych, jak i pokarmowych. Ostatecznie efekty transplantacji będą widoczne po ok. 6-9 miesiącach.

Na czym polega innowacyjność zabiegu?

Niezwykłość zabiegu polega głównie na tym, że do tej pory nigdzie na świecie nie doszło do przeprowadzenia przeszczepu tkankowego, który był połączony z pobraniem szpiku i podaniem go pacjentowi, po to, by wyeliminować regularne przyjmowanie leków immunosupresyjnych.

Źródło: Materiał opracowany na podstawie artykułu zamieszczonego na portalu Puls Medycyny 

Czytaj również:

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA