Nowy sklep

już ON-LINE

Choroba bostońska atakuje w polskich szkołach

W żłobkach i przedszkolach żniwo zbiera choroba przypominająca ospę. To wysypka bostońska – wyjątkowo dokuczliwe schorzenie atakujące ręce, stopy i jamę ustną.

Spis treści

Chorobę bostońską wywołuje wirus coxsackie, który bardzo łatwo przenosi się na innych. Zarazić się można przez wszelkie wydzieliny: ślinę, katar czy płyn wyciekający z pękających pęcherzyków. Niestety, sprawia to, że mikrob rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko i skutecznie.

Reklama

Objawy choroby bostońskiej

Na zarażenie wirusem najbardziej narażone są dzieci, rzadziej dorośli. Choroba charakteryzuje się objawami zbliżonymi do ospy – pęcherzyki i krostki pojawiają się najczęściej na dłoniach i na stopach. Jednak w przypadku wysypki bostońskiej w jamie ustnej dochodzi także do owrzodzeń, co odróżnia obie choroby od siebie. Zarażone dzieci skarżą się na gorączkę, ból gardła i osłabienie. Choć objawy zazwyczaj ustępują samoistnie, nie należy lekceważyć choroby. Jeśli nie wyleczymy jej zupełnie, musimy liczyć się z groźnymi powikłaniami. W ich wyniku może dojść do zapalenia mięśnia sercowego, krwotocznego zapalenia spojówek czy nawet zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Niestety, podobnie jak w przypadku ospy, jest to prawie niemożliwe. Jeśli u dziecka zostanie wykryta choroba, lepiej w takiej sytuacji pozostać z nim w domu. Malucha zbadać powinien pediatra, który przepisze leki łagodzące objawy i zmniejszające ryzyko powikłań. To ważne, jeśli bowiem pęcherzyki zostaną zainfekowane przez bakterie, dziecko potrzebować będzie maści z antybiotykiem.

Zobacz też: Jeden wirus dwie choroby

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Jak zamierzasz zabezpieczyć przyszłość swojego przyszłego dziecka?

  Uważam, że jeszcze za wcześnie na takie kroki.

  Gdy tylko się urodzi założę polisę ubezpieczeniową.

  Odkładam pieniądze na osobnym koncie na jego przyszłość.

  Myślę o bankowaniu krwi pępowinowej.