Człowiek istotą agresywną?


 
Starszy niż rok
Prawie 200 mln ludzkich istot, głównie cywilów, zginęło w wojnach toczonych w ubiegłym stuleciu, i nie ma perspektyw końca tej rzezi – twierdzi prof. David Livingstone Smith. Co sprawia, że człowiek wszczyna wojny?

Wojna ma sens?

 „To coś przerażającego, coś, co przekracza granice ludzkiego pojmowania, ale absolutnie nie można stwierdzić, że wojny pozbawione są sensu. Wojny maja cel. Ludzie walczą o zasoby, o Lebensraum, ropę naftową, złoto, żywność i wodę, a czasem o rzeczy czysto abstrakcyjne – takie jak Bóg, honor, rasa, demokracja czy też przeznaczenie” – pisze Smith.

Zobacz: Medyczne uzasadnienie agresji

Tylko 2% żołnierzy to tzw. psychopaci

Według wyliczeń Smitha, osoby bez empatii, które nie mają większych oporów przez zabijaniem, stanowią na wojnie nie więcej niż 2 proc. żołnierzy. Pozostali to normalni, zwykli ludzie, nie wykazujący żadnych objawów choroby psychicznej. Do nich należeli również najwyżsi funkcjonariusze III Rzeszy, sądzeni w procesie norymberskim. Psychologowie, którzy ich badali, stwierdzili, że nazistowscy zbrodniarze, którzy dopuścili się wszystkich okrucieństw, byli w pełni odpowiedzialni za swoje czyny.

Normalność - typowa cecha sprawców najgorszych zbrodni

Sprawcy przemocy, terroryści i ludzie odpowiedzialni za akty ludobójstwa - to „najzupełniej przeciętne ludzkie istoty – średnio inteligentnie i przeciętnie źli (…) o twarzach nie różniących się od innych”.

Zdecydowana większość żołnierzy, którzy trafia na front, wcale nie chce zabijać, a od 75 do 85 proc. żołnierzy amerykańskich nigdy nie otwierało ognia w czasie wojny koreańskiej.

Dlaczego zatem ludzie dopuszczają się zbrodni, a najbardziej poczytne są morderstwa?

Według prof. Smitha, wojny to wynik interakcji dwóch przeciwstawnych dążności człowieka. Ludzie są zdolni do przemocy i okrucieństwa, czym wyróżniają się w przyrodzie, ale są też nadzwyczaj prospołeczni i żywią odrazę do przelewania ludzkiej krwi. I w tym względzie również jesteśmy wyjątkowym gatunkiem.

Nasz stosunek do zabijania jest ambiwalentny – z jednej strony do zabijania innych ludzi żywimy naturalny wstręt, ale z drugiej może nam to sprawiać przyjemność. Obie te postawy są głęboko zakorzenione w naturze ludzkiej i nie sposób ich usunąć. Jeśli się nie mylę, ludzie nigdy nie przestaną czerpać przyjemności z wojowania – podsumowuje prof. Smith.

ek/pap

Czytaj też: Przemoc skąd się bierze i jak na nią reagujemy