Czy dziecko może mieć depresję?

Bardzo często lekceważymy obniżony nastrój u dzieci. Zrzucamy winę na ich temperament („Już takie jest”) albo doszukujemy się wytłumaczenia w zdarzeniach zewnętrznych („Coś go gryzie, pewnie znowu pokłócił się z kolegą w przedszkolu”). Niestety, efektem takich działań może być to, że zlekceważymy poważną chorobę. Jak zatem odróżnić dziecięcą depresją od zwykłego smutku?

Depresja nie jest, na szczęście, zbyt częstym zjawiskiem wśród dzieci w wieku przedszkolnym. Niemniej jednak dotyka ona około jedno dziecko na sto. Przed okresem dorastania dotyczy ona już 2,5% dzieci, a wśród nastolatków jej rozpowszechnienie może sięgać nawet 8% (znacznie częściej dotyka ona dziewcząt niż chłopców). Ponadto u adolescentów występuje duże ryzyko nawrotu choroby – ok. 12% w ciągu pierwszego roku i ok. 33% w ciągu czterech lat. Kwestia jest zatem poważna.

Alarmujące sygnały

Jakie objawy powinny zwrócić naszą szczególną uwagę? Przede wszystkim, obniżony nastrój, z którym współwystępują drażliwość, wrogość i większe przeżywanie złości. Poza tym brak zadowolenia, utrata zainteresowań, zwiększona męczliwość, spadek zaufania lub szacunku do siebie, zmniejszona zdolność do skupienia uwagi, większe niezdecydowanie. Zwróćmy również uwagę na nieracjonalne wyrzuty sumienia lub poczucie nadmiernej nieuzasadnionej winy. U starszych dzieci i młodzieży zaalarmować nas powinno również nagłe pogorszenie się wyników w nauce. Bezwzględnie nie wolno lekceważyć nawracających myśli o samobójstwie lub śmierci oraz jakichkolwiek zachowań samobójczych. Największym błędem rodziców jest bagatelizowanie ich i uznawanie, że dziecko o nich mówi jedynie po to, by zwrócić na siebie uwagę. Szczególną troską w tym względzie powinniśmy otaczać nastolatków, u których występuje duża impulsywność, która warunkuje wysokie ryzyko przejścia od zamierzeń do czynów.

Inaczej niż u dorosłych

Warto wiedzieć, że w depresji dziecięcej znacznie rzadziej niż u dorosłych występują spowolnienie psychoruchowe i zaburzenia snu. Dziecko wcale nie musi nie chcieć wstawać z łóżka i cierpieć na bezsenność. Jeśli chodzi o współwystępujące z depresją zaburzenia łaknienia, to oceniamy je również pod kątem spodziewanych przyrostów masy ciała, a nie tylko jej zmniejszenia lub zwiększenia.

Samotne wśród ludzi

Również w zakresie kontaktów z innymi ludźmi dziecko zachowuje się zgoła inaczej niż jego zdrowi rówieśnicy. Czuje się ono samotne i jest przekonane, że nie zasługuje na żadne relacje. Jego wrażliwość na odrzucenie przyjmuje wyjątkowe nasilenie. Ma ono również kłopoty z komunikacją, rezygnuje z zabaw z kolegami, unika wysiłku, narzeka na nudę, nie cieszą go dotychczasowe przyjemności. Ponadto częściej demonstruje wybuchy krzyku i częściej się skarży. Jeśli występuje większość tych objawów, konieczna jest wizyta u specjalisty.

Depresja u dzieci to choroba często bagatelizowana – w końcu czym mały człowiek może się martwić? Jakie on ma powody, żeby się smucić? Bez przesady! Taki sposób myślenia dorosłych może wyrządzić najmłodszym ogromną krzywdę. Trzeba zatem ciągle mieć w pamięci, że dzieci same sobie nie pomogą i tylko racjonalnie myślący opiekun może zapobiec rozwinięciu się u niego poważnej choroby psychicznej. Jego odpowiedzialność jest ogromna i warto zdawać sobie z niej sprawę.

Czytaj też: Przyczyny depresji

 

Paulina Owsińska - dietetyk, psycholog. Doświadczenie zawodowe zdobywała m.in. w Poznańskim Ośrodku Zdrowia Psychicznego, Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnień czy w Poradni Dietetycznej. Uczestniczka konferencji, prowadząca warsztaty i szkolenia psychologiczne i dietetyczne. Popularyzuje psychoedukację i wiedzę o zdrowym odżywianiu, współpracuje z osobami w różnym wieku i statusie. Podkreśla znaczenie kształcenia i rozwoju przez całe życie. Obecnie psychoterapeuta w trakcie szkolenia w Szkole Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej.

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA