Czy należy się szczepić? Obalamy mity

Starszy niż rok
Jako że większość ludzi bardzo poważnie podchodzi do szczepień (i bardzo dobrze!), ukłuło się kilka mitów, które wskazują na przeciwwskazania do szczepień... Często spotyka się ze stwierdzeniem, że gdy dziecko przechodzi biegunkę, to nie może być zaszczepione – nie jest to jednak przeciwwskazanie do szczepienia, tak samo jak zakażenie górnych dróg oddechowych (tzw. katar) nim nie jest. Nie są również przeciwwskazaniami alergia czy astma, a wręcz przeciwnie – czasem są to wskazania do niektórych szczepień zalecanych. Tak samo miejscowe stany zapalne skóry, wyprysk, niedożywienie czy wcześniactwo nie powinny dyskwalifikować ze szczepienia.



Jako że większość ludzi bardzo poważnie podchodzi do szczepień (i bardzo dobrze!), ukłuło się kilka mitów, które wskazują na przeciwwskazania do szczepień... Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że gdy dziecko przechodzi biegunkę, to nie może być zaszczepione – nie jest to jednak przeciwwskazanie do szczepienia, tak samo jak nie jest nim zakażenie górnych dróg oddechowych (katar). Nie są również przeciwwskazaniami alergia czy astma, a wręcz przeciwnie – czasem są to wskazania do niektórych szczepień zalecanych. Tak samo miejscowe stany zapalne skóry, wyprysk, niedożywienie czy wcześniactwo nie powinny dyskwalifikować ze szczepienia.

Zobacz też: Kontrowersyjne szczepienia – dobro czy zło konieczne?



Szczepienia - za i przeciw

Spór pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami szczepień obowiązkowych trwa od kilkudziesięciu lat. Autyzm, rtęć, tiomersal, spisek firm farmaceutycznych z rządami krajów – te oto slogany przewijają się niemal w każdym z wystąpień zagorzałych przeciwników szczepień. Tłumaczą także, że niegodnie jest zobowiązywać obywateli do wykonywania procedury medycznej, z którą mogą wiązać się powikłania. Przyjrzyjmy się trochę dokładniej tym spornym kwestiom.

Czytaj także: Działania niepożądane szczepień



Bohaterem, a zarazem jednym z pionierów ruchu antyszczepionkowego, jest dr Wakefield, który opublikował bardzo kontrowersyjną pracę dotyczącą rzekomego związku autyzmu oraz chorób układu pokarmowego ze szczepieniem MMR (przeciwko odrze, śwince, różyczce). Praca oparta była na analizie dwunastu (!) przypadków chorych dzieci. Jak się później okazało, sfabrykowane przez autora analizy miały dowodzić wielkiego prawdopodobieństwa szkodliwości szczepionki. Śledztwo dziennikarzy, a później organów rządowych wykazało, że Wakefield liczył na sławę i pieniądze po wspomnianej publikacji, ale jego „rewelacje” mijają się z prawdą. Za swoje oszustwo dr Wakefield został usunięty z brytyjskiego rejestru lekarzy i utracił prawo wykonywania zawodu.

W historii było jeszcze kilku badaczy, którzy próbowali dowieść występowania autyzmu po szczepieniach – jak do tej pory żadnemu z nich nie udało się w sposób bezspornie obiektywny potwierdzić takiego stanu rzeczy. A więc argument przeciwników szczepień, który najczęściej pada jako pierwszy, jest w świetle dzisiejszych badań naukowych bezpodstawny.



Skład szczepionek

Tiomersal jest organicznym związkiem zawierającym w swym składzie rtęć. Jest to związek toksyczny, w niewielkim stopniu mogący ulegać akumulacji (po odpowiednim zmetabolizowaniu) w tkankach organizmów żywych. Środek był dodawany do szczepionek jako substancja mająca zabezpieczać przed kolonizacją przez drobnoustroje chorobotwórcze. Wspomniany środek jest także jednym z głównych argumentów przeciwko szczepieniom ruchy antyszczepieniowego.

Choć nie udało się jak do tej pory ustalić bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia ludzi w wyniku stosowania szczepionek zawierających tiomersal, niepodważalna toksyczność związku spowodowała jego eliminację z preparatów stosowanych do szczepienia. Od 2012 roku w Polsce wszystkie szczepionki zawierające kontrowersyjny związek zostały wycofane.

Czytaj także: Wścieklizna: bez szczepionki nie mamy szans?



Niejednokrotnie porażający jest brak podstawowej wiedzy medycznej zarówno u zwykłych, statystycznych rodziców, jak i wielkich „autorytetów”, którzy kreują się na wszechwiedzących sędziów szczepionek. Nierzadko głównym źródłem informacji na temat szczepionek jest dr Google.... Internet jest niezaprzeczalnie bardzo dobrym zbiorem informacji, także medycznych, trzeba umieć jednak przecedzić wiadomości prawdziwe od nieprawdziwych, mądre od sensacji, a do tego potrzebna jest przynajmniej podstawowa znajomość tematu. Bardzo często zdarza się tak, że pacjenci wybierają sobie w Internecie informację, która jest dla nich wygodna. Nie biorą też pod uwagę poważnych, obiektywnych, niejednokrotnie wieloośrodkowych badań klinicznych tylko dlatego, że nie są zgodne z nurtem, który obrali.

Czytaj także: Podróże: co trzeba wiedzieć o szczepieniach



Wydawałoby się, że odpowiedź może być tylko jedna, ale jak to zwykle bywa po dogłębnym zbadaniu sprawy, zawsze pojawiają się jakieś wątpliwości. Mimo wspomnianych i opisanych obaw, warto jednak szczepić! Historia pokazała, że od momentu wprowadzenia szczepień udało się wyeliminować kilka bardzo groźnych, zbierających spore żniwo schorzeń.

Działania niepożądane oczywiście się zdarzają, chociaż z częstością bardzo małą. Ale czy może to być powodem z rezygnacji z metody, którą nauka uznała za bezpieczną? Niejednokrotnie poddajemy się procedurom zdecydowanie bardziej niebezpiecznym, choćby np. zabiegom w podejrzanym salonie tatuażu. A czy narażenie na możliwość zachorowania też nie jest niebezpieczne? Na te pytania każdy powinien sobie odpowiedzieć sam.

Zobacz też: Mity medyczne: „Tylko nie w szczepionkę!...”

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA