Dzień w zgodzie z zegarem...biologicznym

Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Co szósty człowiek należy do typowych skowronków, co trzeci do sów, a połowa populacji potrafi przystosować się do zmiennych warunków, w jakich przyjdzie im funkcjonować.

Poranne ptaszki, nocne sówki

Budzik dzwoni parokrotnie, a śpioch i tak go nie słyszy. A jeśli nawet tak się stanie, to zaraz wyłączy – przedłużając moment wstania z łóżka choć o parę chwil. Ten typ nazywamy popularnie sową. Według badań osoby takie z chęcią spałyby o 3 godziny dłużej, gdyby mogły. Najlepiej czują się wieczorami, a nawet nocą, z kolei ranki traktują jak utrapienie.

Skowronki odwrotnie: wyskakują z łóżka rześkie już o 6 z rana, często nawet nie potrzebując kawy do pobudzenia. Właśnie przed południem pracują najwydajniej, tryskając energią. Kładą się do łóżka już około 22. Takie dobowe wahania rytmu pracy organizmu zostały ukształtowane w toku ewolucji.

Nieobojętnie i nie o każdej porze…

Chronopsychologia jest nauką zajmującą się prawidłowościami w rytmach psychicznych i psychofizycznych ludzi. To właśnie ona wprowadziła koncepcję dobowych cykli człowieka oraz chronotypów: sowy i skowronki.

Wiedza o rozkładzie dobowym sił pozwala planować czynności w godzinach, które pozwolą na optymalne wykorzystanie zasobów. Do niedawna nie było pewności co do wpływu biorytmów i pory dnia na funkcjonowanie organizmu, jednak potwierdzają to badania przeprowadzone na muszkach owocowych przez prof. Elżbietę Pyzę z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Udowodniły one, że komórki zachowują się inaczej w ciągu dnia, a inaczej w nocy oraz to, że łatwiej przeszczepić nowy zegar biologiczny niż go zmienić. Także trudno byłoby sowie stać się skowronkiem.

W latach 50 przeprowadzano pierwsze badanie dobowych rytmów człowieka. Polegało ono na umieszczeniu grupy gospodyń w bunkrze bez dostępu do światła słonecznego, mediów, zegarów. Już po 4 dniach badane kładły się spać o kilka godzin później niż zwykle, tak samo ze wstawaniem. Na koniec eksperymentu okazało się, że kobiety „straciły” jeden dzień w stosunku do rzeczywistego kalendarza!

Nieobojętnie o jakiej porze

Rozpoznanie swojego chronotypu i życie w zgodzie z nim jest kluczowe w codziennym funkcjonowaniu. Osoba, która nie może zasnąć wcześniej niż 2 w nocy, będzie czuć się zmęczona w pracy nauczyciela, kiedy czasami zajęcia zaczynają się już nawet o 7.45. Jedynie w USA i Australii szkoły otwierane są nie wcześniej niż 9 rano.

Ludzie żyjący niezgodnie z własny rytmem biologicznym wypadają gorzej w testach na inteligencję, mają mniejszą odporność, są bardziej podatni na depresje. Badania przeprowadzone w Japonii wśród mężczyzn pracujących w systemie zmianowym wykazały, że częściej chorują oni na raka prostaty. Organizm preferuje bowiem regularność i stabilizację.

Biorytm człowieka ulega zmianie wraz z wiekiem. Dzieci z reguły należą do skowronków, by już jako nastolatki czuć się najlepiej, wstając około 2 godzin później. Ludzie po 60 roku życia na powrót stają się skowronkami, budząc się skoro świt. Najefektywniej funkcjonujemy między 9 a 11, potem o 12 i między 16 a 20. Spadek wydolności następuje o 22 i trwa do 6 z rana. O 15 przeważnie czujemy spadek sił, mamy gorszą koncentrację. Wtedy jest czas na drzemkę.

Największą wytrzymałość i odporność na ból mamy około godziny 16, wtedy też umawiajmy się do stomatologa, na depilację, chodźmy na siłownię. Jogging planujmy na 18 - 19, wtedy przebiegniemy najdłuższy dystans.

Poznaj: Proste sposoby na to, by wstawać rano bez problemu

Temat miesiąca: Skuteczne sposoby na ból gardła