Gęś w polskiej kuchni. Dlaczego warto?

Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

W Polsce wzrasta spożycie mięsa z gęsi. Firma drobiarska Roldrob zanotowała obrót większy aż o 30%. W związku z tym i ceny gęsiny są tańsze. To powód do radości, bo gęś nie tylko jest dumą narodową jeśli chodzi o produkcję, ale także i o smak oraz zdrowie.

Europa już w XIX wieku bardzo ceniła polską gęś owsianą. Na warszawskiej giełdzie notowano aż 3,5 mln sprzedanych sztuk rocznie! Dziś nasz kraj jest największym jej eksporterem – na rynek niemiecki wysyłamy nawet 20 tys. ton rocznie. Jedynie Węgry nam dorównują w tego typu produkcji.

Gęś w kuchni polskiej

Paradoksalnie pomimo, że stary kontynent zajada się tym mięsem o szlacheckich polskich tradycjach, to wśród samych Polaków jest ona słabiej doceniana (choć to się powoli zmienia). Spożywamy zaledwie 700 ton rocznie. Szlachta polska, przywiązując wagę do tradycji, często zajadała pyszną gęsinę. Szczególną ku temu okazją był dzień 11 listopada, rocznica pogrzebu św. Marcina. Właśnie wtedy kończył się czas tuczenia gąsek, mięso było najwyborniejsze, poza tym była to uczta przez adwentowymi obwarowaniami dietetycznymi.

„Dzień Świętego Marcina dużo gęsi zarzyna”, niech to stare powiedzenie będzie dowodem na wielowiekowy zwyczaj. W celu przywrócenia uznania dla mięsa z gęsi, w Polsce w listopadzie 2009 ruszyła kampania „Gęsina na Św. Marcina”. Odbyło się I Ogólnopolskie Święto Polskiej Gęsi Owsianej, mające na celu zakorzenienie się upodobania do soczystej gąski. Podobnie jak wśród Amerykanów indyk jest symbolem w Dzień Niepodległości, tak my mamy swoje niemal flagowe mięso.

Gęś jest zdrowa

Mylne przekonania o niej nie przyczyniły wzrostu popularności. Mówi się, że gęś jest tłusta, trudna do przygotowania. A prawda jest zupełnie gdzie indziej! Jest ona prawdziwą arystokratką wśród mięs, tyczy się to także zdrowia. Zawiera zaledwie 5% tłuszczu! Porównajmy tylko z wieprzowiną, która ma go aż 30 %. Bogate jest w białko, żelazo, witaminy A, B i E.

W dzieciństwie być może słyszeliśmy od babć, że „na chorobę” trzeba zjeść gąskę. Ludowa wiedza wypływa z doświadczeń i warto z niej czerpać. Dietetycy dodają, że zawiera dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, fosforu, magnezu.

Dobrze przyrządzone mięso zachwyci soczystością, zapachem i kruchością. Można je podawać na różne sposoby. Szczególnie świętami pasuje do niej żurawina, pomarańcze czy jabłka. Sosów także cała gama: porzeczkowy, piernikowy, żurawinowy, pomarańczowy, grzybowy…

Zobacz też:

Temat miesiąca: Skuteczne sposoby na ból gardła