Grupa krwi w dowodzie?

O wpisanie do dowodu i prawa jazdy grupy krwi postuluje Artur Górski z PO. Poseł złożył już w tej sprawie zapytanie do ministra transportu – pomysłowi sprzeciwiają się jednak urzędnicy.

Według posła Górskiego umieszczenie grupy krwi w dokumencie może uratować życie wielu ludziom. Dzięki temu osoba, która np. uległaby wypadkowi, miałaby większą szansę na szybką transfuzję. Poseł argumentuje, że pomysł narodził się w czasie akcji zbiórek krwi, które od kilku lat organizuje. Jak mówi, lekarze potwierdzają, że znajomość grupy krwi jest dla nich kluczowa. – Koszty wprowadzenia takiej informacji byłyby minimalne – zapewnia Górski. Zgodnie z planem dokumenty byłyby wymieniane na nowe w chwili, gdy kończyłaby się ich dotychczasowa data ważności.

Zobac też: Krew pępowinowa na cele społeczne

Zmiany w ustawie

Pomysłowi sprzeciwiają się jednak urzędnicy. Według Mikołaja Karpińskiego, rzecznika Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, do którego wpłynęło zapytanie, unijny wzór prawa jazdy nie przewiduje informacji o grupie krwi posiadacza. Także Ministerstwo Zdrowia wskazało, iż błędne wpisanie grupy krwi może okazać się gorsze niż brak takiego wpisu.

Czy jest zatem szansa na zmiany? Górski twierdzi, że tak. Jego pomysł z wpisem popierają również posłowie z innych grup parlamentarnych, dlatego nie zamierza łatwo rezygnować ze swoich propozycji: - Można też wynegocjować z Unią zmianę wzoru prawa jazdy. Urzędnicy wydający dokumenty nie wpisaliby też nieprawidłowych danych – dodaje.

Zobacz: Jak zmniejszyć strach dziecka przed pobraniem krwi?

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA