Historyczne oblicza medycyny - oświecenie

Oświecenie to czas wielkich medycznych odkryć: wynaleziono m.in. szczepionki czy termometr. Panujący powszechnie poziom higieny był jednak przerażający. W walce z pasożytami posuwano się nawet do połykania i wcierania w skórę rtęci.

Wynalezienie szczepionki przeciw ospie

Niewątpliwym osiągnięciem doby oświecenia było wynalezienie sposobu na leczenie takich chorób jak malaria,175,0,1.html">malaria. Jest to również czas, w którym stworzono szczepionkę. Twórcą pierwszej szczepionki był Edward Jenner, angielski lekarz. To efekt walki z epidemią ospy. Choroba przyczyniła się do śmierci tysięcy ludzi.

W roku 1721 ospa przybyła do Londynu, zarażając rodzinę królewską. Lekarze obawiali się jednak, że szczepienie może być szkodliwe dla zdrowia. Zanim więc rodzina królewska przystąpiła do leczenia, szczepionkę przetestowano na więźniach oraz chorych na ospę sierotach z domu dziecka. Okazało się, że wszyscy wyzdrowieli.

Szczepienie było krytykowane, zwłaszcza przez duchowieństwo. Dopatrywano się w tej skutecznej, szybkiej metodzie leczenia działalności samego szatana. Ospa miała być karą za ludzkie grzechy, którą każdy człowiek powinien traktować jak brzemię. Nie stanęło to jednak na przeszkodzie rozwoju metody, szczepionki stały się w Anglii bardzo popularne.

Termometr

Oświecenie jest również czasem wynalezienia termometru. Oczywiście pierwsze próby stworzenia narzędzia do mierzenia temperatury podejmowane były już w starożytności, ale dopiero XVIII wiek przyniósł ze sobą termometr, który znamy dziś.

Wynalazcą termometru był Gabriel Fahrenheit, który urodził się w 1686 roku w Gdańsku. Ten niemiecki fizyk jako ciecz wskazującą temperaturę ciała wybrał rtęć, która jest silnie toksyczna.

Higiena w oświeceniu… a raczej jej brak

Wspominając o zdrowiu na przełomie XVII i XVIII wieku, nie sposób przejść obojętnie obok kwestii higieny, która wciąż wprawia w zdumienie. Duże skupiska ludzi, bieda oraz brak świadomości swojego ciała nie sprzyjały utrzymywaniu odpowiedniej higieny osobistej.

Myto się dość rzadko lub tylko wówczas, gdy istniała ku temu poważna przyczyna. Na dodatek kąpiel w gorącej wodzie uchodziła za… niezdrową. Dość powszechne były kąpiele w ubraniu, by bakterie z wody nie przedostały się do organizmu. Dostęp do wody był ograniczony, toteż zamiast niej do „mycia” często używano pudru oraz otrębów.

Nie od dziś wiadomo, że Wersal należał do jednego z najpiękniejszych, ale i najbrudniejszych miejsc w Francji. Arystokracja nie posiadała toalet, toteż załatwiano swoje potrzeby w ogrodach lub wybranych pokojach. W miastach natomiast nieczystości wylewano przez okno, prosto na ulice.

Rtęć w walce z wszami

Powszechnymi lokatorami były pluskwy, które roznosiły przeróżne choroby. Spanie w jednym łóżku z insektami nie stanowiło wówczas problemu. Inaczej było z wszami, które dręczyły mieszkańców Europy. Do walki z nimi używano rtęci. Ta natomiast działała zabójczo nie tylko na wszy, ale także na ludzi – by pozbyć się pasożytów połykano rtęć lub nacierano nią skórę.

Rozwój medycyny w oświeceniu

Brak higieny miał niewątpliwy wpływ na rozwój bakterii i wirusów, którymi zarażali się mieszkańcy ówczesnej Europy. Co prawda pojawiła się bielizna, o której czystość również należało dbać, konstruowano też pierwsze toalety (przenośne!) czy prysznice, istniały szczepionki i nowe leki. Medycyna rozwijała się w niezwykłym tempie, radząc sobie z różnymi dolegliwościami. Nadal jednak wiele tajemnic ludzkiego ciała pozostawało nieodkrytych.

Czytaj też: Historyczne oblicza medycyny - średniowiecze

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA