HIV jest wśród nas

Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Czy życie z wirusem HIV jest wciąż wyrokiem? Jak i kiedy najbardziej narażamy się na zakażenie? Czy mówienie o „grupach ryzyka” ma jeszcze sens? Na czym polegają współczesne testy na HIV i nowoczesne metody leczenia antyretrowirusowego? Na te i inne pytania odpowiada lek. Ewelina Kowalska.

Największy problem z wirusem HIV polega na tym, że przez wiele lat po zakażeniu nie daje o sobie znać. Osoba zarażona wirusem HIV żyje normalnie, nie leczy się, prowadzi bardziej lub mniej aktywne życie seksualne, nie zdając sobie sprawy, jakie zagrożenie to zakażenie stanowi tak dla niej samej, jak i dla innych. Należy uzmysłowić sobie, że im więcej czasu upływa od zakażenia do rozpoznania, tym gorsze rokowanie dla osoby zakażonej (w związku z późniejszym włączeniem leczenia) i tym więcej nowych zakażeń od niej pochodzących. Dlatego tak ważne jest wykonywanie przesiewowych testów na HIV i jak najwcześniejsze rozpoznawanie zakażenia.

Dokładnie. Wczesne rozpoznanie zakażenia jest równoznaczne z wczesnym włączeniem leczenia. Jak powszechnie wiadomo, nie udało się jeszcze wynaleźć leku, który pozwalałyby na całkowitą eliminację wirusa z organizmu. Aczkolwiek skuteczność leczenia antyretrowirusowego jest coraz lepsza… Osoba zakażona wirusem HIV, sumiennie stosująca się do wymogów terapii, może żyć normalnie, założyć rodzinę, mieć zdrowe dzieci i zestarzeć się bez objawów AIDS. Regularne przyjmowanie leków antyretrowirusowych zmniejsza liczbę kopii wirusa w organizmie, co znacznie ogranicza ryzyko zarażenia partnera. Jeżeli dołożyć do tego stosowanie się do zasad bezpiecznego seksu (m.in. używanie prezerwatyw), zagrożenie dla partnera chorej osoby staje się minimalne. Jak widać, życie z HIV nie oznacza dziś końca świata…

Czytaj także: Pierwsza na świecie tabletka chroniąca przed HIV

Leczenie wirusa HIV

Dlatego nie można dopuścić do rozwoju choroby! Niestety, rokowanie dla osób, które nieświadomie przez lata żyły z HIV, a do wizyty u lekarza zmusiły je pierwsze objawy AIDS, jest dużo gorsze niż u osób wcześnie rozpoznanych i prawidłowo leczonych. 

Leczenie antyretrowirusowe polega na stosowaniu co najmniej trzech leków hamujących namnażanie wirusa, z których każdy działa na innym etapie cyklu replikacji patogenu. Ten rodzaj terapii nazywamy wysoce aktywną terapią przeciwretrowirusową (w skrócie HAART – od ang. highly active antiretroviral therapy). Zastosowanie HAART stało się przełomem w leczeniu zakażenia wirusem HIV – pozwoliło na poprawę jakości i znaczne wydłużenie życia pacjentów, a zakażenie wirusem HIV przestało być wyrokiem śmierci.

Czytaj także: Lekarstwa przedłużają życie ludzi z HIV

Niecharakterystyczne… niestety. Po upływie kilku tygodni od zakażenia pojawić się może gorączka, bóle gardła, pleśniawki, bóle kostno-mięśniowe, powiększenie węzłów chłonnych, wysypka, nocne poty… jednym słowem wszystko, co towarzyszy zwykłemu przeziębieniu. Na dodatek objawy te ustępują samoistnie, nawet bez leczenia… Dlatego tak łatwo przeoczyć ten pierwszy okres choroby. Po ustąpieniu początkowych objawów zakażenie wirusem HIV staje się całkowicie bezobjawowe. Szacuje się, że ponad połowa zakażonych w Polsce nie wie o swojej chorobie, nie leczy się i nieświadomie zakaża innych. U osób nieleczonych upływa kilkanaście lat, zanim wirus HIV ponownie daje o sobie znać, co jest równoznaczne z rozwojem AIDS.

Jak działa wirus HIV

Wirus sieje spustoszenie w naszym układzie odpornościowym, pozbawiając nas podstawowej linii obrony przez patogenami i nowotworami. Pojawiają się infekcje oportunistyczne, czyli takie, które rzadko występują u osób ze sprawnym układem immunologicznym, a u chorych z upośledzoną odpornością wywołują poważne, zagrażające życiu choroby. Nawracające drożdżyce jamy ustnej, przełyku, oskrzeli, płuc i inne grzybice, gruźlica, zapalenia płuc o różnej, często nietypowej etiologii, chłoniaki, mięsak Kaposiego, rak szyjki macicy – to wszystko tylko niektóre z chorób mogących wskazywać na AIDS. Jak już wspomniałam, na tym etapie rokowanie dla osób zakażonych jest dużo gorsze niż w początkowym stadium choroby.

W zasadzie każdy… A już na pewno każdy, kto w swoim życiu dopuścił się choć jednego „ryzykownego zachowana”. Od lat pokutuje pogląd, że na zakażenie wirusem HIV najbardziej narażeni są ludzie należący do tzw. grup ryzyka (narkomani, homoseksualiści). Ale to nie prawda! Trzeba sobie uświadomić, że na zakażenie narażony jest każdy z nas… U drzwi laboratoriów wykonujących testy na HIV coraz częściej pojawiają się młode pary, planujące rozpoczęcie współżycia. To bardzo dobry trend, świadczący o dojrzałości i odpowiedzialności za siebie i za partnera… Bo to, że my nie podejmowaliśmy ryzykownych zachowań, nie oznacza, że nie dopuszczali się ich nasi byli partnerzy…

Czytaj także: Jak nie zarazić sie wirusem HIV?

Dlaczego mam HIV

Chodzi tu przede wszystkim o przygodny seks bez zabezpieczeń, zarówno analny, jak i waginalny. W przypadku tego pierwszego na zakażenie bardziej narażona jest osoba „pasywna”, w przypadku drugiego – kobieta. Wirusem HIV można się jednak zarazić również podczas seksu oralnego, „ocierania” czy namiętnego, „głębokiego” pocałunku – w przypadku, gdy dojdzie do uszkodzenia błony śluzowej jamy ustnej czy narządów płciowych. Mówiąc o ryzykownych zachowaniach, nie można pominąć stosowania „wspólnych” igieł… i nie chodzi tu tylko o narkotyki, ale też np. anaboliki na siłowniach.

Najpierw pobiera się krew na tzw. testy przesiewowe, które wykrywają przeciwciała przeciwko HIV wytwarzane przez nasz układ odpornościowy w wyniku kontaktu z wirusem. Ujemny wynik tego testu wyklucza zakażenie (jeżeli minęło od niego co najmniej trzy miesiące, gdyż w tym czasie pacjent znajduje się w tzw. okienku serologicznym, co uniemożliwia wykrycie przeciwciał). Wynik dodatni zawsze wymaga potwierdzenia testami drugiej generacji, w których wykrywa się przeciwciała przeciwko większej liczbie antygenów wirusa, a także sam antygen wirusa o nazwie p24. Dodatni wynik drugiego testu potwierdza rozpoznanie zakażenia wirusem HIV.

Właśnie… niestety najtrudniej o tę świadomość. W Polsce zakażenie wirusem HIV to wciąż temat tabu, coś, o czym wstydzimy się mówić. Dlaczego? Bo HIV dotyczy sfery intymnej, bo w społeczeństwie pokutują stereotypy homoseksualistów i narkomanów jako najbardziej narażonych na zakażenie, bo rodzice zbyt się krępują, by otwarcie rozmawiać o seksie ze swoimi dorastającymi dziećmi… Tymczasem w Polsce zarażonych jest już ponad 17 tysięcy osób, a liczba ta cały czas wzrasta. I będzie wzrastać, dopóki nie dotrze do nas, że HIV zarazić się może każda aktywna seksualnie osoba, że ten problem może dotyczyć także i nas, że trzeba się edukować – by mieć jak największą wiedzę na ten temat i by stereotypy nie przesłaniały nam istoty choroby, a także diagnozować – by zapobiec tragedii swojej i innych…

Fot.: Sxc.hu/edman_pl

Czytaj: Lekarstwa przedłużają życie ludzi z HIV

 

Temat miesiąca: Skuteczne sposoby na ból gardła