Jak skłonić chorego, aby brał lekarstwa?

Starszy niż rok
Podobno już Hipokrates przestrzegał, aby: "uważać na pacjentów, którzy często kłamią, że przyjmują przepisane im leki". W Polsce jedynie 65 procent przewlekle chorych deklaruje, że przyjmuje wszystkie zalecone przez lekarza dawki leków.

Już po raz drugi w ramach ogólnopolskiej kampanii społecznej "Ciśnienie na Życie" odbyło się spotkanie "Sercowe Warsztaty", tym razem poświęcone problemowi nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych przez polskich pacjentów.

Dlaczego pacjenci przerywają terapię?

Sama kampania ma na celu przekonanie Polaków do dbania o swoje zdrowie, szczególnie w kontekście schorzeń kardiologicznych, m.in. nadciśnienia tętniczego. Problem nieprzestrzegania zaleceń lekarskich jest tu jak
najbardziej istotny, bo jak wynika z badań, aż połowa pacjentów z nadciśnieniem tętniczym przerywa rozpoczętą terapię w ciągu roku.

Dlaczego chorzy nie stosują się do zaleceń lekarzy i nie biorą przepisanych im lekarstw? To złożony problem, na który wpływ mają m.in. ograniczona wiedza pacjenta na temat zagrożeń choroby oraz skuteczności jej leczenia, niedostateczna współpraca pacjenta z lekarzem, ale i specyfika myślenia pacjenta i mające wpływ na jego zachowanie czynniki społeczno-kulturowe.



Wykup receptę

Wyniki badań są zaskakujące i... zatrważające. "Część chorych po wyjściu od lekarza w ogóle nie wykupuje recepty. Część po wykupieniu i przeczytaniu ulotki o leku jest tak przestraszona jego możliwymi skutkami ubocznymi, że w
ogóle nie zaczyna go brać. Kolejni pacjenci poprzestają na zażyciu jednej tabletki, następni przerywają terapię, gdy miną objawy choroby i poczują się trochę lepiej - obniży im się ciśnienie - a jeszcze inni biorą leki nieregularnie, nie przestrzegając odpowiednich dawek ani pór ich zażywania" - twierdzi profesor Krzysztof Narkiewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego zdaniem szczególną uwagę należy zwrócić na rolę lekarzy w poprawie skuteczności terapii. "Lekarz nie wie, czy brak poprawy zdrowia pacjenta to skutek
niewłaściwie dobranych leków, czy brak współpracy ze strony chorego, który ich nie zażywa - mówi profesor Narkiewicz. - Ważne jest odpowiednie podejście lekarza. Jeśli sprawi, że pacjent zaangażuje się emocjonalnie, np. stawiając przed nim konkretne zadania do wykonania, to osiągnie większy skutek niż gdy wyda pacjentowi tylko suche zalecenia."

Potrzebna motywacja

Podczas spotkania o nieprzystosowaniu środowiska medycznego do rozmów z pacjentami mówił również socjolog, doktor Krzysztof Puchalski: "Trzeba zachęcać pacjenta do respektowania medycznych zaleceń. Nie przytłaczać go tym, co musi zrobić, ale zachęcać do tego, co zrobić powinien". Odpowiednie motywowanie pacjenta nie jest jednak łatwą sprawą - jak wynika z badań co  druga osoba w Polsce uważa, że problemy zdrowotne rozwiązują się same, a również co druga osoba woli wiedzieć mniej niż więcej o sprawach swojego własnego zdrowia. Znaczenie ma nie tylko potoczny, a więc nienaukowy sposób myślenia pacjenta, ale również ograniczenia, jakie narzucają mu środowisko czy rodzina oraz własne cele, wśród których zdrowie wcale nie musi znajdować się na pierwszym planie. "Czy wystarczy przekazywać wiedzę o chorobach, by
zmienić zachowania Polaków niezgodne z medycznymi zaleceniami?" - zastanawia się doktor Puchalski.



Zrób "dzienniczek pomiarów"

Jednym z narzędzi, które mogą pomóc pacjentowi w przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych lekarza oraz regularnym przyjmowaniu leków mogą być m.in. "dzienniczki pomiarów" rozdawane w ramach kampanii "Ciśnienie na Życie".
Systematyczne zapisywanie sprzyja regularnemu braniu zalecanych dawek leków oraz wykonywanie pomiarów ciśnienia krwi.

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA