Jak wybrać szczoteczkę i pastę do zębów?

Jak wybrać szczoteczkę i pastę do zębów?
Starszy niż rok
Wybór szczoteczki i pasty do zębów tylko pozornie stanowi proste zadanie. Okazuje się bowiem, że tak jedna, jak i druga, może nam przynieść liczne korzyści, ale także szkody.

Dlatego przed zakupem „sprzętu” do codziennej higieny jamy ustnej warto uzbroić się w wiedzę, zdefiniować swoje problemy i ustalić cele. Tym sposobem unikniemy zbędnych wizyt u dentysty, rozwiążemy problem nieświeżego oddechu czy wrażliwych dziąseł i zapewnimy sobie upragniony koloryt szkliwa.

Nie za mała, nie za duża

Nie istnieje jedna najlepsza szczoteczka do zębów, a ich wybór na rynku może przyprawiać o zawrót głowy. Model powinien być dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Szczoteczki różnią się od siebie kształtem główki, twardością włosia czy konstrukcją rączki. Warto wybierać te z mniejszą główką, gdyż umożliwiają one lepszą penetrację powierzchni zębowych usytuowanych głębiej w jamie ustnej. Jednak mała szczoteczka dla dziecka nie sprawdzi się w przypadku dorosłej osoby. I odwrotnie – młodsi użytkownicy szczoteczek będą mieli problem z dotarciem do trudno dostępnych miejsc, gdy wybiorą zbyt duży rozmiar. "Ogólna zasada jest taka, że długość główki nie może być większa niż szerokość 2–3 zębów. Zatem szczoteczka dla dzieci powinna mieć długość od 7,5 do 15 mm przy szerokości nie większej niż 10 mm. Analogicznie wersja dla dorosłych powinna mieć długość główki od 20 do 30 mm, a szerokość nie większą niż 15 mm" – wyjaśnia stomatolog Katarzyna Pikała.

Czytaj też: Jak wygląda domowa higiena jamy ustnej

Twarda czy miękka?

Twardość włosia to najważniejsze kryterium wyboru szczoteczki. Także w tym zakresie należy kierować się własnymi potrzebami i preferencjami. Z jednej strony włosie nie może podrażniać zębów i dziąseł, z drugiej – musi poradzić sobie z usunięciem płytki nazębnej. Dla osób z wrażliwymi dziąsłami, problemem krwawienia czy podatnością na podrażnienia najlepsze będzie miękkie włosie i giętka główka, która redukuje stopień nacisku. Średni stopień twardości to kompromis między precyzyjnym oczyszczaniem zębów a ochroną dziąseł. Z kolei twarde włosie stosuje się w przypadkach, gdy mamy tendencję do gromadzenia się osadu i kamienia nazębnego. "Takie szczoteczki zaleca się głównie palaczom czy osobom pijącym duże ilości kawy, warunkiem muszą być jednak zdrowe dziąsła. W innych sytuacjach ich nie polecam z uwagi na możliwość podrażnienia tkanek, a przy dłuższym i nieumiejętnym stosowaniu, nawet szkliwa" – dodaje dentystka.

Liczy się wygoda

Ze zdrowotnego punktu widzenia nieco mniej istotna jest kwestia rączki szczoteczki. Niemniej jednak decyduje ona o wygodzie szczotkowania zębów, co może przesądzać o czasie, jaki na to poświęcamy. Warto więc przed zakupem wziąć szczoteczkę w dłoń i przekonać się, czy dobrze w niej leży. Długość rękojeści u dzieci powinna wynosić 10-13 cm, a u dorosłych 15-18 cm. Niektóre z nich zostały wyposażone w uchwyty antypoślizgowe, dzięki czemu nie przesuwają się pod wpływem wilgoci. Dodatkowo można zdecydować się na szczoteczkę ze specjalnymi wypustkami, która umożliwia oczyszczanie języka. To dobry wybór dla osób cierpiących z powodu nieświeżego oddechu (helitozy). Język stanowi siedlisko bakterii, które mogą leżeć u podłoża tej dolegliwości. Ich regularne usuwanie pozwoli wyeliminować przypadłość.

Tradycyjna czy elektryczna?

Dziś coraz częściej decydujemy się na elektryczny model szczoteczki. Jednak także tradycyjny sprzęt do mycia zębów ma swoje niepodważalne zalety. Przemawia za nim żywotność (szczoteczki elektryczne często się psują), brak konieczności dostępu do prądu (ma to znaczenie szczególnie na wyjazdach), a także koszt (wymiana główki stanowi koszt kilkudziesięciu złotych). Natomiast do walorów wersji elektrycznej zalicza się krótszy czas szczotkowania, możliwość bardziej precyzyjnego usunięcia płytki nazębnej (także z przestrzeni międzyzębowych) oraz prostotę obsługi. "W wyborze jednej z wersji szczoteczki powinien pomóc stomatolog po zapoznaniu się z problemami pacjenta. Nie można polecić twardej szczoteczki komuś, kto ma problemy z dziąsłami. W takim przypadku lepszym rozwiązaniem będzie szczoteczka elektryczna, która jest bardziej skuteczna niż manualna przy znacznie mniejszym nacisku na myte zęby. Z doświadczenia wiem, że także dzieci preferują szczoteczki elektryczne" – stwierdza Katarzyna Pikała.

Zobacz: Jak prawidłowo dbać o zęby

Szczoteczka pod nadzorem

Dokonując wyboru szczoteczki elektrycznej powinniśmy brać pod uwagę prędkość i rodzaj wykonywanych przez nią ruchów (najlepiej gdy łączy oscylację, rotację i pulsację), możliwość trybów szczotkowania (np. dokładne lub delikatne), a także ułatwiające zabieg wskaźniki (np. wskaźnik czasu niezbędnego do przeprowadzenia dokładnej higieny jamy ustnej). Bez względu jednak na to, czy wybierzemy model tradycyjny czy elektryczny, nie zapominajmy o zasadach wymiany i przechowywania szczoteczki. Wymieniamy ją na nową minimum co 2 miesiące, jak też po każdym przeziębieniu czy infekcji jamy ustnej, dokładnie myjemy pod bieżącą wodą po każdym użyciu i przechowujemy w suchym miejscu w pozycji stojącej. "Niektórzy producenci szczoteczek manualnych pokrywają delikatne włosie nanocząsteczkami złota lub srebra, dzięki czemu są one bardziej sterylne i nie namnażają się na nich bakterie. Natomiast niektóre modele szczoteczek elektrycznych czy sonicznych posiadają tzw. sanitizer, który służy do dezynfekcji za pomocą promieni UV. Osoby, które noszą zdejmowane aparaty nazębne lub protezy, mogą też kupić myjkę ultradźwiękową, która oczyści je poprzez emisję dźwięków o wysokiej częstotliwości" – radzi stomatolog.

Dla każdego co innego

Równie ważny, o ile niż ważniejszy, jest wybór pasty do mycia zębów. Odpowiednio dobrane preparaty nie tylko pozwalają na ich dokładne wyczyszczenie, ale także wzmacniają, wybielają czy zwalczają niektóre dolegliwości. W tym przypadku także sprawdza się zasada „dla każdego co innego”. W dodatku pastę można stosować wymiennie, np. 2-3 razy w tygodniu skorzystać z wersji usuwającej przebarwienia, a przez pozostałe dni zapewnić sobie najlepszą ochronę dla zębów i dziąseł. "Generalnie większość past do zębów ma bardzo podobny skład. Najważniejsze w nich są tzw. składniki aktywne, które stanowią zaledwie niewielki procent preparatu, jednak decydują o jego działaniu. Jestem zwolennikiem czytania etykiet, gdyż wraz z pastą określone substancje dostają się do naszego organizmu. Ogólna zasada brzmi: im mniej chemii, tym lepiej. Pamiętajmy też, że każda pasta zawiera składniki barwiące czy konserwujące. Dlatego zalecana na jedno szczotkowanie ilość pasty odpowiada wielkością jednemu ziarnu grochu" – dodaje Katarzyna Pikała.

Moc enzymów

Choć w teorii zęby można umyć samą szczoteczką, w praktyce zajmowałoby to nam zbyt wiele czasu i wysiłku. Aby go zredukować, pasty zawierają specjalne środki pieniące (np. związek sodu), których zadaniem jest rozmiękczanie płytki bakteryjnej i docieranie do miejsc, gdzie nie sięga szczoteczka. Kolejnym istotnym składnikiem preparatów dostępnych na rynku są środki ścierające i polerujące (np. krzemionka). Ich działanie ma charakter mechaniczny, a więc poprzez tarcie redukują osad na zębach. Dziś jednak warto zdecydować się na poddanie ich mniej inwazyjnemu, a równie skutecznemu działaniu enzymów. Przykładowo pasty do codziennego użytku Biała Perła zostały wzbogacone o specjalną formułę enzymatyczno-ziołową, która zwalcza nieuniknione na co dzień przebarwienia pochodzące ze spożywanych pokarmów czy napojów. Takie podstawowe działanie pasty do zębów warto uzupełnić o ochronę bakteriostatyczną. Również takie działanie wykazują preparaty z serii Biała Perła. Hamują one mineralizację płytki nazębnej i pomagają na dłużej utrzymać zęby w czystości. "Proces remineralizacji pozwala na uzupełnianie ubytków powstałych w szkliwie przy pomocy specjalnych składników czynnych, dzięki czemu zęby stają się wzmocnione, zwiększa się ich odporność na próchnicę początkową oraz zniesiona zostaje nadwrażliwość" – tłumaczy dentysta.

Fluor – za i przeciw

Kolejnym popularnym składnikiem past do zębów jest fluor. Rozmaite związki tego pierwiastka (np. fluorek sodu) są wbudowywane w szkliwo podczas szczotkowania, aby wzmocnić je i przeciwdziałać próchnicy. Aby jednak było to możliwe, pasta musi zawierać odpowiednie stężenie fluoru (ok. 1300 ppm) i pozostawać wystarczająco długo w kontakcie z powierzchniami zębowymi (ok. 2-3 minuty dwa razy dziennie). Coraz więcej badań pokazuje jednak, że fluor nie jest niezbędny do osiągnięcia działania przeciwpróchniczego. "Wśród ekspertów panuje zgodność co do tego, że fluor w nadmiarze szkodzi i łatwo go przedawkować, a niektórzy twierdzą nawet, że ma działanie toksyczne. Dlatego dzieci czy osoby niepełnosprawne, które nie potrafią dokładnie wypłukać ust, nie powinny używać past z fluorem. Warto też zapoznać się z alternatywnymi substancjami o działaniu przeciwpróchniczym, np. olejem kokosowym czy ksylitolem" – radzi stomatolog Katarzyna Pikała.

Pasty na błędne nawyki

Skuteczna higiena jamy ustnej każdego dnia to tylko jedno z wyzwań, jakie stawiamy paście do zębów. Jej zadaniem jest także zapobieganie bądź walka z naszymi indywidualnymi dolegliwościami. Za niektóre z nich jesteśmy sami odpowiedzialni. Paląc papierosy przyczyniamy się do żółknięcia szkliwa i gromadzenia się na nim osadu, a pijąc kawę, herbatę, wino i ciemne soki – fundujemy sobie przebarwienia. Niektóre pasty – jak Biała Perła dla palaczy czy Biała Perła dla pijących kawę i herbatę – zawierają w swoim składzie specjalne enzymy (oksydazę glukozy) czy olejki eteryczne (metyl salicylate), które redukują efekty naszych błędnych nawyków. Ich działanie jest wymierzone przeciw nieestetycznym plamom z produktów spożywczych, nikotyny czy smółki drzewnej. Zawierają też specjalne komponenty zapachowe, które pozwalają złagodzić wywołany nałogiem zapach z ust. Zwykle posiadają one taką kompozycję składników aktywnych, że można stosować je każdego dnia jako podstawową pastę do higieny jamy ustnej.

Eksperci od zadań specjalnych

Na niektóre dolegliwości jamy ustnej nie mamy wpływu. Także z nimi możemy sobie poradzić poprzez wybór odpowiedniej pasty do zębów. Przykładowo za pomocą takiego preparatu możemy walczyć z nadwrażliwością zębów i dziąseł. Przypadłość ta jest najczęściej spotykana u osób, których szkliwo jest bardzo cienkie lub porowate. Znajdujące się pod nim kanaliki łatwiej reagują na bodźce smakowe (np. kwaśny smak) czy termiczne (np. chłodne pokarmy). Substancje czynne zawarte w pastach typu „sensitive” tworzą warstwę ochronną, która uszczelnia ujścia kanalików zębowych. Inną dolegliwością, w której wyleczeniu może nam pomóc pasta do zębów, są stany zapalne dziąseł. Odpowiedni środek będzie przeciwdziałał ich nadwrażliwości, krwawieniu i paradontozie. Taką pastą jest np. Properio Biała Perła, która wzmacnia tkanki i łagodzi podrażnienia dzięki kompozycji 3 enzymów i 5 ziół, w tym rumianku, szałwii i rzepiku.

Codziennie bardziej białe

Kolejną właściwością past do codziennego użytku może być wybielanie. Jeśli chcemy stopniowo rozjaśniać koloryt szkliwa, nie decydujmy się na środki o działaniu mechanicznym. Zamiast ścierania lepiej wybrać metodę utleniania powstałych przebarwień, dzięki czemu będziemy uzyskiwać pożądaną barwę, a jednocześnie ochronimy szkliwo. Tak przykładowo dzieje się w przypadku stosowania pasty Biała Perła Intensywna Terapia, która została wyposażona w formułę enzymatyczno-oksydacyjną. "Wybielanie zębów to proces utleniania, który przebiega na powierzchni szkliwa. Związkiem aktywnym jest nadtlenek wodoru, który w jamie ustnej ulega rozkładowi. W rezultacie powstają wolne rodniki, które doprowadzają do przemian chromoforów w jaśniejsze związki chemiczne. Profesjonalne środki do wybielania nie powodują uszkodzenia tkanek zęba, pod ich wpływem zęby nie stają się bardziej podatne na próchnicę ani bardziej kruche. Zdecydowanie odradzam natomiast używania abrazyjnych past ściernych, które doprowadzają do mechanicznego uszkodzenia szkliwa" – konkluduje dentysta.

Materiały prasowe

Czytaj też: Szczoteczka do zębów to twój bliski przyjaciel

Czytaj też: Zęby dziewiątki, czyli nadliczbowy problem

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA