Jesień – czas na rower!

Starszy niż rok
Ze względu na kapryśną pogodę jesień nie sprzyja uprawianiu kolarstwa. Jednak wszystkim pasjonatom jazdy na rowerze proponujemy, aby nie odkładali dwóch kółek na bok, ale przedłużyli sezon o kilka tygodni. Dlaczego?

Po pierwsze, jeśli cały czas będziecie jeździć na zewnątrz, stopniowo przyzwyczaicie do coraz niższych temperatur. Doświadczeni trenerzy kolarstwa, nawet jeśli zalecają zawodnikom odpoczynek od roweru, zawsze proponują alternatywne formy ruchu w terenie. Jeśli regularnie będziecie spędzać czas na zewnątrz, spadek temperatur, przenikliwy wiatr czy spora wilgotność nie będą dla waszego organizmu szokiem. Jeśli schowacie teraz rower do piwnicy, a w pewien słoneczny listopadowy weekend postanowicie trochę pojeździć, wasz organizm nie będzie przygotowany do panujących na zewnątrz warunków. Wtedy łatwo o przeziębienie czy bardziej poważną infekcję. Regularne przebywanie na dworze pozwoli się wam zahartować i przygotować organizm na nadejście zimy.

Zobacz: Jesienny i zimowy strój rowerzysty

Jesienna jazda rowerem

Część z was jest już pewnie znudzona sezonem – wszystkie miejsca w odległości kilkunastu kilometrów od domu są wam znane i jazda nie dostarcza już tak silnych wrażeń. Jesień pozwoli wam jednak odkryć na nowo znajome miejsca, a wasze standardowe trasy będą wyglądać zupełnie inaczej niż latem. Mniejszy ruch w parkach czy podmiejskich lasach pozwoli poznać wcześniej niedostępne tereny. Jesień to również świetna pora na połączenie rowerowych wypadów z odrobiną turystyki. Poza sezonem wiele obleganych latem miejsc staje się dużo bardziej przyjaznych kolarzom. Nie ma tłumu ludzi, wszechogarniającej nerwowości i wiecznego pośpiechu.

Jesienna aura na wiele osób wpływa przygnębiająco. Dni są coraz krótsze, a zmiana czasu z letniego na zimowy sprawia, że często wstajemy jeszcze przed wschodem słońca, a z pracy wychodzimy już po jego zachodzie. Dlatego regularna aktywność fizyczna na świeżym powietrzu staje się szczególnie ważna. Dostarczy energii, pozwoli się oderwać od codziennych problemów, pomoże w zachowaniu emocjonalnej równowagi i dobrego samopoczucia.

Podsumowując – jesień nie jest gorszą porą roku do jazdy rowerem niż lato, jest po prostu inna. Tak jak zmieniają się pory roku, tak zmieniają się potrzeby naszego organizmu. Warto dostosować zegar biologiczny do rytmu natury. Może uda się zachować „treningowy rytm” z okresu letniego, codziennie ćwiczyć, liczyć spalone kalorie i przebyte kilometry.

Jeśli jednak kaprysy pogody uniemożliwiają realizację planu treningowego – nic w tym złego. Pozostańcie elastyczni, niech sport nie będzie dla was kolejnym obowiązkiem i źródłem stresu, tylko przyjemnością, odpoczynkiem, chwilą oderwania się od codziennej bieganiny.

Zobacz też: 6 przykazań rowerzysty - ubiór

Zobacz: Oszczędź na siłowni, zacznij jeździć na rowerze!