Jesień ulgą dla alergików? W żadnym wypadku!

Starszy niż rok
Kończące się lato powinno przynieść ulgę dla alergików. Niestety, jesień wcale nie oznacza wytchnienia, wręcz przeciwnie – chłodna, sprzyjająca wilgoci pogoda, a także ogrzewanie centralne, sprzyjają alergiom.

Jesienna aura sprzyja alergiom

Wbrew pozorom chłodna, jesienna aura nie przynosi alergikom wytchnienia w walce z katarem, kaszlem, kichaniem oraz łzawieniem oczu. W momencie, gdy kończy się letnie pylenie roślin, rozpoczyna się walka z roztoczami, pleśnią czy rosnącą na łąkach ambrozją.

Roztocza czyhają w kaloryferach

Zanim rozpocznie się sezon grzewczy, warto dokładnie wyczyścić kaloryfery i wszelkie urządzenia grzewcze. Gromadzące się w zakamarkach kurz oraz pyłki pleśni, w momencie rozpoczęcia sezonu grzewczego, mogą rozprzestrzenić się i zacząć uczulać wrażliwych na kurz domowników.

Za alergię w kurzu odpowiedzialne są przede wszystkim roztocza, a zwłaszcza ich odchody, które gromadzą się w dywanach, zasłonach i innych rzadko sprzątanych miejscach. Uważać należy zwłaszcza na dzieci, dla których dotarcie do domowych bądź szkolnych zakamarków pełnych kurzu nie stanowi problemu.

Czytaj też: Plenerowe przygody z alergiami

Agresywne chwasty

Ulga w alergiach roślinnych nie przychodzi wraz z zakończeniem lata. Niemal do końca września silnie uczulające są niektóre chwasty, które właśnie rozpoczynają pylenie. Niektóre z nich mogą je zakończyć dopiero w październiku. Należą do nich m.in. komosa biała, pylica pospolita, łubin, perz, bylica.

Chwasty te są na tyle pospolite, że rosną praktycznie wszędzie, nawet w mieście. Mnóstwo jest ich też w parkach i przy polnych drogach. Uczulenie na chwasty daje podobne objawy do uczuleń kwiatowych – zapalenie spojówek, duszności, katar, a także krwawienie z nosa.

Dlatego osoby uczulone na pyłki chwastów powinny ograniczyć jesienne spacery w miejscach ich występowania. Uważać należy także podczas prac porządkowych w ogrodzie. Najlepiej tez udać się do specjalisty, który sprecyzuje, które alergeny uczulają najmocniej. Konieczne będzie wówczas przyjmowanie leków.

Pleśń lubi wilgoć

W okresie jesiennym wzrasta wilgotność powietrza, a temperatura ulega obniżeniu. Takie warunki sprzyjają rozwojowi pleśni w naszych domach oraz mieszkaniach. Gromadząca się w murach woda prędzej czy później sprawi, że na ścianach w łazience lub kuchni zacznie wychodzić pleśń.

Ale pleśń nie rozwija się jedynie w budynkach. Doskonałe warunki dla jej rozwoju można znaleźć we wszelkich wilgotnych miejscach. Spadające z drzew liście, których jesienią jest całe mnóstwo, również chowają w sobie uczulającą pleśń.

Niebezpieczna ambrozja

Rośliną, która silnie uczula jesienią i doprowadza do pyłkowicy, jest ambrozja. Ta niepozorna, dość inwazyjna roślina rozpoczyna kwitnienie na przełomie sierpnia i września, pyląc aż do końca października.

Ulubionym miejscem występowania ambrozji są suche, mało żyzne tereny. Roślina może osiągnąć nawet metr wysokości. Pyląca ambrozja jest na tyle niebezpieczna, że zaostrza ataki astmy u osób, które są szczególnie wrażliwe na jej pyłek. Zwalczanie ambrozji jest obowiązkiem gmin oraz powiatów, wpisana bowiem została na listę roślin szkodliwych.

Czytaj też: Skąd się bierze przesilenie jesienne?

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA