Karmiąca mama a antykoncepcja


 
Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Jedna z najbardziej popularnych, a zarazem fałszywych koncepcji głosi, że karmiąca matka nie może zajść w ciążę. Lekarze podkreślają, że karmienie piersią wcale nie zabezpiecza przed kolejną ciążą, dlatego kobiety powinny pamiętać o antykoncepcji.

Tym bardziej, że karmiąca mama nie może przyjmować tabletek antykoncepcyjnych, ponieważ zawarte w nich hormony przenikają do organizmu dziecka poprzez mleko matki. Mamom karmiącym lekarze polecają tabletki oraz iniekcje (polegające na wprowadzeniu roztworu do tkanki za pomocą strzykawki i igły) zawierające tylko progestagen lub wkładki wewnątrzmaciczne oraz metody barierowe.

Czytaj też: antykoncepcja-zalety-i-wady,897,1.html">Antykoncepcja - zalety i wady

Antykoncepcja w czasie karmienia piersią

Badania pokazały, że progestagen nie wpływa na mleko matki oraz zdrowie karmionego dziecka.  Tabletki zawierające progestagen hamują owulacje oraz zagęszczają śluz szyjkowy. Można zacząć je stosować już w trzecim tygodniu od czasu porodu, zaś z iniekcjami zawierającymi progestagen trzeba poczekać do szóstego tygodnia.  

Warto pamiętać, że metoda ta jest nieodwracalna w skutkach przez około 2-3 miesiące.

Oprócz najbardziej popularnych barierowych metod antykoncepcji takich jak na przykład prezerwatywa, karmiące mamy mogą także używać wkładki wewnątrzmacicznej, czyli spirali. Jest polecana przede wszystkim kobietom, które nie planują ponownie zajść w ciążę. Jej działanie sięga nawet pięciu lat.

Wkładki uniemożliwiają zapłodnienie, a zawarty w nich progestagen powoduje równocześnie zagęszczanie śluzu szyjkowego. Z założeniem wkładki należy poczekać cztery tygodnie po porodzie. Zakładanie wkładki niesie ze sobą minimalne ryzyko wystąpienia perforacji ściany macicy, czyli przebicia  ściany dna macicy przez spiralę.

Zdarzyć się to może podczas zakładania wkładki, w okresie gdy macica jest wyjątkowa miękka, a tak właśnie dzieje się u kobiet karmiących piersią. Dlatego zbadano, że ryzyko to u kobiet karmiących jest dziesięciokrotnie większe.

Czytaj też: