Kłopoty z pęcherzem - fakty i mity

Starszy niż rok
Niezależnie od płci i wieku, wiele osób skarży się na częste wizyty w toalecie, które – zwykle kojarzone ze „złapaniem wilka” – niekoniecznie muszą wynikać z przeziębienia układu moczowego. Mimo że częste oddawanie moczu dotyka w szczególności kobiet po porodzie, mężczyzn uskarżających się na prostatę, osób starszych lub z uszkodzeniami rdzenia kręgowego, może dotyczyć każdego i oznaczać nadaktywny pęcherz.



Niezależnie od płci i wieku, wiele osób skarży się na częste wizyty w toalecie, które – zwykle kojarzone ze „złapaniem wilka” – niekoniecznie muszą wynikać z przeziębienia układu moczowego. Mimo że częste oddawanie moczu dotyka w szczególności kobiet po porodzie, mężczyzn uskarżających się na prostatę, osób starszych lub z uszkodzeniami rdzenia kręgowego, może dotyczyć każdego i oznaczać nadaktywny pęcherz.

Ponieważ wspomniany problem to wstydliwy temat, pacjenci rzadko poruszają go w gabinetach lekarskich. W poszukiwaniu sposobu na dolegliwości zwykle biorą pod uwagę powszechnie znane wskazówki, które formują zlepek nierzetelnych informacji. Dlatego warto skonfrontować swoją wiedzę z najchętniej powtarzanymi faktami i mitami na temat kłopotów z pęcherzem.

Nietrzymanie moczu



Bez względu na wiek kłopoty z pęcherzem nie powinny stanowić nieodłącznego elementu naszego życia. Wbrew powszechnemu przekonaniu nietrzymanie moczu to uleczalna dolegliwość, nie zaś nieunikniony efekt starzenia się organizmu. Kuracje różnią się w zależności od diagnozy i ogólnego stanu zdrowia pacjenta, a przeprowadzone badania dowodzą o wysokiej skuteczności leczenia. Odnotowuje się znaczącą poprawę codziennego życia osób cierpiących z powodu problemów z pęcherzem. Jeśli i ty odczuwasz dyskomfort, nie musisz znosić go w milczeniu – porozmawiaj o przypadłościach ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu.



Zdarza się, że osoby zmuszone do częstego oddawania moczu zrzucają ten kłopot na karb niewielkiego pęcherza, który jest w stanie utrzymać tylko niedużą ilość płynu. Jednak budowa układu moczowego rzadko kiedy stoi u podstaw problemu, ponieważ pojemność ludzkiego pęcherza waha się od 250 do 500 mililitrów (ok. 1-2 szklanki). Bardziej prawdopodobnymi powodami mogą okazać się słabe mięśnie zwieraczy, infekcje, uszkodzenie nerwów lub skutki uboczne zażywanych lekarstw – ponowne odzyskanie kontroli nad pęcherzem umożliwiają w tym wypadku skuteczne metody leczenia.



Nie każdy człowiek, oprócz trzech posiłków dziennie, potrzebuje dodatkowego doładowania energii w postaci drugiego śniadania i podwieczorku. Podobnie jest z przyjmowaniem płynów – osiem szklanek w ciągu dnia niekoniecznie musi wszystkim jednakowo dobrze służyć. Czasem to właśnie nadmierna ilość wypitej wody stanowi przyczynę nieustannego powracania do toalety. Należy pamiętać, że codzienna dawka płynów powinna być dopasowana do masy ciała oraz aktywności fizycznej; uważne obserwacje podpowiedzą nam, jakiej ilości wody potrzebujemy – wystarczy gasić pragnienie i nie dopuścić do odwodnienia (za najlepszą wskazówkę uchodzi kolor moczu, który przynajmniej raz dziennie powinien być bezbarwny). Taka praktyka zapobiegnie zbytniemu zagęszczeniu uryny i powstaniu kamieni nerkowych.



Odmawianie dodatkowej filiżanki herbaty w kawiarni może pomóc w danym momencie, jednak lekarze są zgodni co do tego, że zdrowy pęcherz powinien radzić sobie z normalną ilością moczu. Podobnie jak w przypadku picia nadmiernej ilości płynów, przesada w drugą stronę ma równie szkodliwe efekty. Jeśli jednak częste parcie na pęcherz daje nam się we znaki, warto zredukować przyjmowaną ilość napojów zawierających kofeinę (takich jak coca-cola, kawa czy energy drinki), ponieważ działają moczopędne.



Jednorazowa wizyta w ubikacji w ciągu nocy to jeszcze nie powód do zmartwień, ale konieczność częstszego wstawania może oznaczać nokturię. Dolegliwość, zwana inaczej częstomoczem nocnym, wymaga konsultacji z lekarzem, który może poprosić o zgromadzenie dodatkowych informacji przed postawieniem ostatecznej diagnozy. Pacjentom zazwyczaj proponuje się prowadzenie dziennika, dzięki któremu można określić częstotliwość wizyt w toalecie oraz ilość dziennie przyjmowanych płynów. Zaleca się również sporządzenie listy zażywanych lekarstw. Za częste przyczyny nokturii uznaje się przerost gruczołu prostaty, nadaktywny pęcherz, efekty uboczne niektórych farmaceutyków czy nadmierne picie przed snem, jednak rozpoznanie lekarskie może wskazać na inne przypadłości.

Zobacz też: Jak wykluczyć podejrzenie raka pęcherza

Częstomocz



Częste oddawanie moczu w przypadku dojrzałych mężczyzn zwykle przypisuje się przerośniętej prostacie lecz tego typu objawy mogą równie dobrze oznaczać nadaktywny pęcherz. Każda z tych dolegliwości zmusza panów do nieustannego odwiedzania toalety, jednak zalecane kuracje nie mają ze sobą wiele wspólnego. Dlatego w przypadku opisanych symptomów należy skonsultować się ze specjalistą, uzgodnić listę badań oraz wskazane metody leczenia.



Zwykle ćwiczenia osławionych mięśni Kegla pozostają w polu zainteresowań kobiet, zwłaszcza tych po porodzie. Lekarze są jednak zgodni co do tego, że trening ten jest równie przydatny w przypadku mężczyzn, gdyż wzmacnia mięśnie kontrolujące przepływ uryny. Ćwiczenia mięśni Kegla można wykonywać na dwa sposoby:

  • kilkukrotnie wstrzymując strumień w trakcie oddawania moczu;
  • spinając mięśnie dna miednicy przez 3-5 sekund (ok. 10 powtórek dziennie) przy rozluźnionych pośladkach, mięśniach brzucha i ud.

Dużą zaletą treningu jest to, że można go wykonywać wszędzie i o każdej porze dnia, nie martwiąc się tym, że ktoś zauważy.



Osoby cierpiące z powodu nadaktywnego pęcherza nie powinny czekać bezczynnie na zmiany na lepsze. Odpowiedni trening to pierwszy krok, jaki powinien zostać podjęty w obliczu problemów z częstym oddawaniem moczu. „Szkolenie” pęcherza można zacząć od oparcia się pierwszej potrzebie i skorzystania z toalety dopiero o wyznaczonej przez siebie godzinie; z czasem przerwy pomiędzy wizytami w ubikacji staną się dłuższe. Razem z ćwiczeniami mięśni Kegla, trening pęcherza może zmniejszyć ilość dziennych wędrówek do toalety nawet o połowę. W obliczu częstomoczu istotną rolę odgrywa także zdrowy tryb życia, który pomaga zapobiec niektórym problemom z pęcherzem, a nawet całkowicie je załagodzić. Lekarze podkreślają wagę aktywności fizycznej oraz treningu mięśni Kegla – regularne ćwiczenia zmniejszają ryzyko wysiłkowego nietrzymania moczu powodowanego przez śmiech, kaszel bądź kichanie. W wypadku nadwagi warto zrzucić kilka zbędnych kilogramów, gdyż tusza ma niekorzystny wpływ na pęcherz.

Czytaj: Nietrzymanie moczu. Zwalcz ten problem

Oceń artykuł

(liczba ocen 16)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA