Kłykciny kończyste wywołuje wirus HPV

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Kłykciny kończyste to choroba wirusowa przenoszona drogą płciową, którą trudno całkowicie wyleczyć.

Kłykciny kończyste, czyli brodawki płciowe to choroba weneryczna wywołana przez zakażenie wirusem HPV pojawiająca się zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.  Objawia się ona przerost nabłonka okolicy odbytu, krocza i narządów płciowych. Jest to najczęściej rozpoznawana choroba o charakterze wirusowym przenoszona drogą płciową. Choroba może objawiać się w sposób łagodny. W niektórych przypadkach powoduje uporczywy świąd, krwawienie z odbytu. W efekcie tworzą się rany w okolicy odbytu i narządów płciowych. Nieleczone kłykciny mogą doprowadzić do powstania przemian nabłonka w kierunku nowotworowym, a ostatecznie nawet nowotworu.

Leczenie

Leczenie choroby jest czasochłonne i żmudne, ponieważ jako choroba wirusowa kłykciny kończyste często nawracają. Szacuje się, że dzieje się tak w 20% przypadków. Zdarza się, że układ immunologiczny człowieka sam zwalcza chorobę. Rodzaj leczenie zależy od wielkości kłykcin oraz potencjalnego ryzyka, że zmiany staną się guzami nowotworowymi. Metody możemy podzielić na farmakologiczne oraz chirurgiczne.

Zobacz wideo: Szczepionki przeciwko HPV - czy chronią przed rakiem szyjki macicy

Czytaj też: Świąd odbytu i kłykciny kończyste

W leczeniu stosuje się kremy, żele lub roztwory zawierające składniki hamujące podział komórek. Preparaty nanosi się na zmienione chorobowa miejsca. Ta metoda jest zabroniona kobietom w ciąży. Pacjentom, którzy borykają się z niewielkimi zmianami podaje się leki cytostatyczne oparte na 5-flurocylenie. W tym przypadku może wystąpić wiele skutków ubocznych.  Nie mogą ich przyjmować kobiety w ciąży. Kłykciny kończyste można leczyć także preparatami z interferonem alfa w postaci zastrzyków w chorobowo zmienione miejsca. Terapia ma pobudzić naturalną odporność organizmu do walki z chorobą.

Leczenie operacyjne

Leczenie chirurgiczne stosuje się, w przypadku nieskutecznego leczenia zachowawczego lub dużej rozległości zmian chorobowych. Można zastosować wycięcie nożem lub nożem elektrycznym (elektrokoagulację) albo koagulację chemiczną. Polega na niszczeniu chorej tkanki preparatami chemicznymi. . Zabieg jest bezpieczny dla kobiet w ciąży, ale jest dość bolesny. Krioterapię – czyli zastosowanie niskiej temperatury poprzez kontakt zmienionej chorobowo tkanki z ciekłym azotem. Zabiegi należy powtarzać 1-2 razy w tygodniu. Zaletą krioterapii jest niski koszt zabiegu, łatwa procedura. Natomiast do największych wad z całą pewnością możemy zaliczyć częste nawroty choroby (około 75% pacjentów wraca do lekarza po kilku lub kilkunastu miesiącach od zakończenia leczenia). Inną metodą jest kriochirurgia, czyli zwalczanie zmian chorobowych niską temperaturą. Problemem tej metody jest brak możliwości określenia marginesu działania niskiej temperatury poza tkankami chorobowymi, więc oddziaływania także na tkanki zdrowe. Kolejna metoda polega na wycięciu zmian za pomocą lasera CO2. W tym przypadku nawrót problemu występuje jedynie u około 12% pacjentów. Zabieg jest bezpieczny dla kobiet w ciąży.

Zobacz: 10 najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową

Czytaj też: Opryszczka narządów płciowych

Sprawdź: Brodawczak HPV w gardle i krtani - przyczyny i objawy

Temat miesiąca: Skuteczne sposoby na ból gardła