Krystian Truszkiewicz: Leczenie bez bólu? To możliwe [WYWIAD]

Mimo iż ból jest jak swego rodzaju bezpiecznik, który informuje nas o tym, że coś złego zaczyna się dziać z naszym organizmem, nie należy lekceważyć długotrwałego cierpienia. O tym, że leczenie nie musi boleć, gdzie szukać pomocy i kto może skorzystać z pomocy poradni leczenia bólu, opowiada Medme.pl lek. Krystian Truszkiewicz.

- W Polsce funkcjonują poradnie leczenia bólu i tam możemy znaleźć profesjonalną, wielospecjalistyczną pomoc. Istnieją również kliniki leczenia bólu. Wszystko jednak zależy od tego, z jakim rodzajem bólu mamy do czynienia. Jeżeli jest to ból ostry, nagły, który nie reaguje na ogólnodostępne środki przeciwbólowe, to należy udać się do lekarza rodzinnego, aby ten ocenił, jaka jest przyczyna bólu. Być może konieczne jakieś specjalistyczne postępowanie (np. zabieg operacyjny w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego) lub podanie określonych – innych niż przeciwbólowe – leków, które uśmierzą objawy (np. środki rozkurczowe w kolce nerkowej). Jeżeli chodzi o ból przewlekły, to pomocy należy szukać we wspomnianych wcześniej poradniach leczenia bólu bądź też udać się do specjalisty, który leczy schorzenie powodujące objawy bólów.

Czytaj też: Ból brzucha przykry towarzysz. Co musisz o nim wiedzieć?

Pomoc w poradni

- W zasadzie każdy, kto odczuwa dolegliwości bólowe, z którymi nie może sobie poradzić, stosując powszechnie dostępne metody. Aby być zarejestrowanym do takiej poradni, konieczne jest skierowanie od lekarza rodzinnego lub lekarza specjalisty oraz aktualne ubezpieczenie zdrowotne. Poradnie najczęściej świadczą swoje usługi dla osób dotkniętych następującymi schorzeniami: zespoły korzeniowe, bóle neuropatyczne, nerwobóle, bóle fantomowe, migreny, bóle pourazowe i inne. Poradnia działa na ogół na zasadzie interdyscyplinarnej pomocy, a więc istnieją możliwości konsultacji pacjenta ze specjalistami z wielu dziedzin medycyny, a także z psychologami. Również metody walki z bólem tam stosowane oparte są na wielu mechanizmach uśmierzających ból. Oprócz klasycznej farmakoterapii często stosuje się tam psychoterapię, kinezyterapię, laseroterapię, akupresurę i wiele innych metod.

- Oczywiście, że tak. Sprawa chorych dotkniętych chorobą nowotworową wygląda jednak nieco inaczej. Są to na ogół chorzy bardzo cierpiący z powodu powikłań nowotworowych, agresywnych metod leczniczych i ich powikłań, z powodu uciążliwości psychicznej choroby nowotworowej oraz dołączającego się do tego wszystkiego, nieraz bardzo silnego, bólu nowotworowego. Ból nowotworowy jest na tyle ważnym problemem, że WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) wprowadziła specjalne wytyczne leczenia bólu w przebiegu choroby nowotworowej. Szacuje się, że u około 90% chorych cierpiących na ból nowotworowy można go skutecznie leczyć standardowymi metodami farmakologicznymi. WHO zbudowała definicję tzw. drabiny analgetycznej, której kolejne stopnie stanowią coraz silniejsze leki przeciwbólowe łączone w określony sposób i biorące pod uwagę różne mechanizmy działania leków. WHO rekomenduje także – oprócz stosowania samych leków przeciwbólowych – stosowanie leków adjuwantowych oraz pomocniczych metod leczniczych, które pozwolą na godne życie śmiertelnie chorym ludziom.

Szpital i hospicjum

- Takie jest zamierzenie i byłoby idealnie, gdyby właśnie tak było. Niestety rzeczywistość pokazuje, że niejednokrotnie jest inaczej. Różne są tego przyczyny – czasem są to obawy przed wprowadzaniem kolejnych leków ze strony lekarzy, czasem niezgłaszanie dolegliwości przez pacjentów, obawy przed uzależnieniem od środków opioidowych itd. Rośnie jednak świadomość zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów, że z bólem można i należy skutecznie walczyć. Onkolodzy są szkoleni w zakresie terapii bólu, także dostępność leków jest coraz większa i z roku na rok się poprawia. Stąd nadzieja na przyszłość, że każdy pacjent onkologiczny będzie miał możliwość chorowania w pełnej obstawie analgetycznej.

- Oddziały paliatywne czy hospicja to bardzo specyficzne struktury lecznicze. Na ogół znajdują się tam terminalnie chorzy pacjenci, którzy pod okiem specjalistów oczekują na śmierć. Zadaniem osób tam pracujących, zarówno lekarzy, pielęgniarek, jak i całego zespołu, jest zapewnienie zarówno fizycznego, jak i psychicznego komfortu umierania. Są to niejednokrotnie bardzo wielkie tragedie ludzkie, dlatego jednym z podstawowych praw takiego pacjenta powinno być prawo do umierania bez bólu. We wspomnianych ośrodkach nie można sobie wyobrazić sytuacji, w której mogłoby zabraknąć leków przeciwbólowych. Niejednokrotnie stosuje się tam ogromne dawki leków pozwalających na zapewnienie bezbólowego przebywania na oddziale. Istnieją specjalne zasady dotyczące kojarzenia leków przeciwbólowych, stosowania ich w określonych rodzajach bólu itd. – wszystko po to, aby możliwie zmniejszyć cierpienie terminalnie choremu pacjentowi.

Zobacz też: Jad czarnej mamby jak tabletka przeciwbólowa?

- Niestety odpowiedź jest oczywista. Jak już wspominałem, rośnie świadomość ze strony lekarzy i pacjentów, że ból należy leczyć oraz że istnieją skuteczne metody na osiągnięcie sukcesu na tym polu. Mamy coraz większy dostęp do bardzo dobrych leków przeciwbólowych oraz leków wspomagających, rozwijają się coraz to nowsze niefarmakologiczne metody leczenia dolegliwości bólowych, niektórzy dopatrują się pomocy w medycynie niekonwencjonalnej – widać więc, że istnieje szereg metod, które można skutecznie wykorzystać w terapii bólu. Zdarza się jednak czasem, że występują jakieś ograniczenia i ból dominuje w życiu człowieka. Nie powinno tak być – miejmy nadzieję, że przyszłość przyniesie nam rozwiązania zarówno systemowe, jak i społeczne, które wyeliminują niepotrzebny ból.

Pierwszą część wywiadu z lek. Krystianem Truszkiewiczem znajdziesz TUTAJ.

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA