Leki na wszystko?

Leki na wszystko?
Starszy niż rok
Co jakiś czas pojawiają się na naszym rynku nowe preparaty, które promowane są przez środki masowego przekazu, firmy farmaceutyczne oraz niektórych lekarzy jako leki... na wszystko.

Są one często opisywane w prasie, głośno o nich w radiu i telewizji. Bywa, że na temat tych preparatów wypowiadają się autorytety nie tylko medyczne, ale i znani dziennikarze, ludzie kultury a nawet duchowni. Zdarza się jednak, że firmy farmaceutyczne nie przeprowadzają wystarczającej ilości badań i doświadczeń co do skuteczności danego parafarmaceutyku - najczęściej z powodu braku pieniędzy. Przed laty wprowadzono na polski rynek takie preparaty, jak: japońskie kryształki (algi), zioła szwedzkie, preparat torfowy profesora Tołpy, wyciąg z grejpfruta, a obecnie vilcacorę, zwaną też wilczym pazurem.

Sprawdź: Jak bezpiecznie kupować leki przez internet?

Uzasadnione obawy

Istnienie preparatów, które mają być panaceum, wzbudza wśród niektórych lekarzy zaniepokojenie i sprzeciw. Ci negatywnie nastawieni nie mogą sobie wyobrazić, że istnieje lekarstwo leczące równie skutecznie katar, przeziębienie, choroby serca, przewodu pokarmowego, a przede wszystkim większość nowotworów. Vilcacora znana jest zajmującym się medycyną naturalną i ziołolecznictwem w naszym kraju od około 8-10 lat. Większość z nich twierdzi zgodnie, że roślina ta ma dość silne działanie immunostymulujące - oznacza to, że poprawia naturalne zdolności odpornościowe organizmu. Do takich wniosków dochodzili obserwując osoby, które ten specyfik stosowały.

Udokumentowana skuteczność

Dla współczesnej medycyny, która coraz częściej staje się medycyną faktów, najważniejsze są wymierne dowody, potwierdzone badaniami na dużych grupach chorych. Takich badań jednak dotychczas nikt nie opublikował. Nie prowadzono bowiem zakrojonych na szeroką skalę badań nad chorymi na nowotwory złośliwe i przyjmującymi vilcacorę. Poza tym niejednokrotnie trudno jest z całkowitą pewnością potwierdzić istnienie nowotworu złośliwego u wielu z nich. Opisywane przypadki poprawy i wyleczenia nowotworów zdarzają się wprawdzie podczas stosowania tego środka, ale najczęściej pacjenci byli leczeni przede wszystkim środkami konwencjonalnymi, a więc chemio- i radioterapią.

Nadzieja zawsze żywa

Ponieważ nowotwory złośliwe są w naszej rzeczywistości w zdecydowanej większości wypadków zbyt późno wykrywane, rozpoznanie staje się niemalże wyrokiem śmierci. Dlatego nietrudno zrozumieć chorych i ich rodziny, szukających ratunku gdzie tylko jest to możliwe. Szczególnie, gdy metody proponowane przez medycynę konwencjonalną zawodzą. Wydaje się, że lekarze podzielili się na dwa obozy. Pierwsza grupa dopuszcza stosowanie leków ziołowych w trakcie standardowej terapii przeciwnowotworowej pod warunkiem, że leczenie odbywa się pod kontrolą i pacjent nadal poddaje się zleconej terapii - taka terapia stosowana jest u chorych najczęściej. Druga grupa uważa, że nie można przewidzieć, jaki skutek na układ odpornościowy (według nich często negatywny) może spowodować zażywanie preparatów o niezbadanym mechanizmie działania. Im też trudno odmówić racji, przecież kierują się tylko dobrem pacjenta.

Przede wszystkim leczenie konwencjonalne

Dla wszystkich jednak niedopuszczalnym jest zaprzestanie typowego leczenia lub opóźnianie wprowadzenia sprawdzonych sposobów terapii antynowotworowej. Wydaje się, że pierwsza opcja ma zdecydowaną przewagę. Nie można przecież odbierać nadziei ciężko chorym i doświadczonym przez życie ludziom. Jeżeli wierzą w moc stosowanego leku, to nie powinno się chyba im tego zabraniać. Poza tym często najlepszym lekiem jest wielka wola zwalczenia choroby - zdarza się bowiem, że ludzie potrafią zwalczyć pewne dolegliwości siłą autosugestii. Pewnie wiele osób słyszało dowcip o babci, której minął ból głowy po zażyciu witaminy C. Była po prostu przekonana, że przyjmuje tabletkę przeciwbólową.

Łączenie terapii może być skuteczne

Bezsprzecznie idealnie byłoby, gdyby firmy rozprowadzające parafarmaceutyki pokusiły się o dokładne ich przebadanie, określenie mechanizmów działania i uściślenie wskazań do ich stosowania. Byłoby to najuczciwsze wobec chorych. Apelujemy do osób chorych. Zanim Państwo podejmą decyzję o przyjmowaniu jakiegoś specyfiku, proszę skonsultować się za swoim lekarzem prowadzącym, który najprawdopodobniej ustali terapię łączącą elementy konwencjonalne z niekonwencjonalnymi. Właśnie taka forma leczenia może być najbardziej skuteczna.

Zobacz: Jak prawidłowo przechować leki?

Iwona Kosowska

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA