Mam wrażliwą cerę

Starszy niż rok
Zmiana trybu życia może owocować problemami z cerą.

Opowieść naszej czytelniczki Magdy o jej zmaganiach z cerą wrażliwą dowodzi, że dbałość o zdrową cerę zaczyna się od mądrego trybu życia. Oraz że dobierając kosmetyki i pielęgnując cerę lepiej kierować się wskazówkami specjalistów niż koleżanek z pracy

Trochę się wahałam czy się wam zwierzać, bo na waszym portalu poznaję historie ludzi mających poważne problemy ze zdrowiem, a ja mam opowiadać o cerze. No ale w końcu zadowolenie z wyglądu też wpływa na ogólny stan zdrowia, bo umniejsza ilość stresów. Poza tym przekonałam się , nomen omen na własnej skórze, jak tryb życia oddziałuje na cerę.

Czytaj więcej o: Cera naczynkowa

Urodziłam się i wychowałam w Podkowie Leśnej koło Warszawy. Dom otoczony drzewami, czyste powietrze, regularny tryb życia. Wówczas nie miałam większych problemów z cerą. Myłam twarz mydłem, zmywałam wodą, nakładałam jakiś krem nawilżający – i już. Czasem tylko, gdy latem słońce ostro grzało oraz podczas zimowych mrozów, skóra na twarzy lekko piekła, jednak nie przywiązywałam do tego wagi.

Krakowska rewolucja

Z rodzinnego domu wyfrunęłam dopiero po ukończeniu zaocznych studiów. Pracę znalazłam hen, w dalekim Krakowie. Zdecydowałam się na przeprowadzkę, bo oferta pracy była kusząca finansowo, a taka gratka rzadko trafia się świeżo upieczonym absolwentom. Poza tym lubię Kraków.

No i trafiłam do małego biurowca w centrum miasta, niedaleko też wynajęłam mieszkanko. W moim życiu nastąpiła rewolucja. Pracy w dziale marketingu było co niemiara, dużo stresów, nerwów, różnorodnych zajęć. Ale był też czas na wypady do klubów, na koncerty, prywatne imprezy. Z braku czasu przerzuciłam się na jedzenie śmieciowe w fast foodach. Aby nie odstawać od wypielęgnowanych koleżanek, odwiedzałam solaria.
Ale zaczęły się problemy z cerą. Codziennie rano, szczególnie po kąpieli, czułam na twarzy takie pieczenie, „ściąganie” skóry. Miałam wrażenie, że skóra zaczyna się w gwałtownym tempie starzeć. W końcu zwierzyłam się z kłopotu mojej nowej przyjaciółce Adze. Zapytała, jakich kosmetyków używam. Odpowiedziałam, że kremu nawilżającego, o szminkach czy cieniach do powiek nie wspominając. – Aleś ty głupia, nawet toników nie używasz? Ani maseczek? Kup takie kosmetyki jakie ja mam, wypróbowałam je na sobie – śmiała się.
Kupiłam. Zaczęłam używać. No i co? Było jeszcze gorzej, pojawiły się nawet jakieś wypryski, cały czas czułam świąd. No ale najgorsza była wysypka, fatalnie wpływała na moje samopoczucie, straciłam humor, dopadało mnie przygnębienie i wręcz zaczęłam unikać towarzystwa innych, szczególnie mężczyzn. Miałam wrażenie, że uważnie przyglądają się mojej twarzy…

Puk, puk do dermatologa

Mam się tak dalej męczyć? O nie, tylko nie to – powiedziałam sobie w duchu i zapukałam do drzwi pani dermatolog. Ku memu zaskoczeniu nie tylko wypytała mnie o problemy z cerą ale też o tryb życia, o to, czy w biurze jest klimatyzacja (była) czy są nawilżacze powietrza (nie było), gdzie mieszkam (w samym centrum, przy ruchliwej ulicy) no i o moje kosmetyki. Wysłuchawszy mnie, oznajmiła: - Ma pani cerę wrażliwą. Te kosmetyki może pani spokojnie wyrzucić do kosza albo oddać koleżance, która doradziła pani ich używanie. No i musi pani zmienić tryb życia.

Zakazy i nakazy

Po czym otrzymałam listę zakazów i nakazów. Zakaz chodzenia na solarkę, używania kosmetyków z zawartością alkoholu lub kwasów owocowych, maseczek mocno zasychających na twarzy, jedzenia „byle czego”, mycia twarzy mydłem i wodą, unikania słońca w chwilach największego nasłonecznienia i parę innych.

Z nakazów wymienię  używanie kosmetyków dla skóry wrażliwej, w tym tonika bezalkoholowego, maseczek odżywczych i kremu odżywczo - regenerującego, nawilżanie pomieszczeń w których przebywam, dbanie o dotlenienie i relaks, jedzenie w dużych ilościach owoców i warzyw…  Sporo było tych nakazów. – Zapylonego środowiska i stresów chyba pani nie uniknie, jednak stosując moje rady pozbędzie się pani problemów z cerą – oznajmiła.

Jak kazała, tak zrobiłam. Przy biurku i w domu postawiłam nawilżacze, kupiłam odpowiednie kosmetyki, zmieniłam tryb życia na spokojniejszy, w weekendy robię wypady poza miasto, na przykład w okolice Olkusza, gdzie świeżego powietrza nie brakuje. Już po 2 tygodniach problemy z cerą i z wypryskami znikły. Za to wróciło dobre samopoczucie. W dodatku zmiana diety spowodowała, że zyskałam nowy zastrzyk energii. Tak oto walcząc z wrażliwą cerą, wywalczyłam zdrowszy tryb życia.

Opinia eksperta

Lek.med. Ewa Pakuła, internista
Na wrażliwą cerę skarży się co 4 Polka. Wpływ na uwrażliwienie ma nadmierna ilość promieniowania słonecznego, nadmierne korzystanie z solarium, przegrzanie i suchość pomieszczeń oraz szybkie tempo życia i nadmiar stresu. Spośród czynników środowiska naturalnego negatywny wpływ na cerę mają również zanieczyszczenie kurzem i pyłem, nieprawidłowe odżywianie się oraz brak ruchu.
Cera wrażliwa powinna być pielęgnowana kosmetykami przeznaczonymi tylko dla cery wrażliwej - nie zawierają one bowiem perfum ani konserwantów, które mogą uczulać.

Przeczytaj całą opinię eksperta

Przeczytaj wszystkie opinie eksperta

Źródło: Medme.pl
bm

Zobacz: Cera sucha i wrażliwa – jak sobie z nią radzić?

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: W jakich okolicznościach najczęściej korzystasz z plastrów z opatrunkiem?

  Przy skaleczeniach

  Przy odciskach i pęcherzach (np. na stopach)

  Przy stłuczeniach z naruszeniem skóry

  Przy oparzeniach

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA