Misja stołówka czyli o co walczy Grzegorz Łapanowski

Misja stołówka czyli o co walczy Grzegorz Łapanowski
Grzegorz Łapanowski to nie tylko znany szef kuchni i autor wielu programów kulinarnych. Od lat walczy także o to, aby dzieci jadały zdrowo. Najpierw wymyślił i stworzył "Szkołę na widelcu", teraz prowadzi program "Misja stołówka", w którym odwiedza szkoły i przedszkola w całej Polsce, aby radzić, jak należy zdrowo karmić dzieci.

- O zdrowe jedzenie w szkołach walczyłeś od lat. Teraz prowadzisz program telewizyjny „Misja stołówka”. Co odkryłeś na szkolnych stołówkach, co Cię przestraszyło?

W programie pokazujemy szkoły i przedszkola z całej Polski. Poznaliśmy już kilkaset osób, które pracują w tych stołówkach. I tak naprawdę sytuacja wygląda bardzo różnie. Są placówki, na przykład przedszkola w Warszawie, gdzie na wyżywienie dziecka przypada 8 zł dziennie. I… to jest dobra stawka. Za nią można ugotować przyzwoity obiad, oraz podać dobre śniadanie oraz podwieczorek. Choć pewnie, że za 10 czy 12 zł można by gotować jeszcze lepiej. Natomiast trafiliśmy na szkoły w Polsce, które na zupę, danie główne, czasami kompot i deser mogą wydać… tylko 2 złote dziennie. Ponadto w placówce pracuje mało ludzi i sprzęt kuchenny też powinien być wymieniony.

Sprawdź: Jak powinno wyglądać drugie śniadanie dla Twojego dziecka?

Jedzenie w szkolnej stołówce

- Powiedziałeś 2 złote dziennie. Można z tak małych pieniędzy zrobić zdrowe jedzenie?

To jest bardzo trudne, ale możliwe. Klucz to wola, wiedza, chęć i zaangażowanie. Jeśli to będzie, reszta się uda. Za 2 złote można ugotować bardzo dobrą zupę z wkładką, która będzie pożywna, smaczna, zdrowa, zrobiona od podstaw bez żadnych substancji dodatkowych. I to jest naprawdę przyzwoite danie, które można zjeść w ciągu dnia jako dobry posiłek regeneracyjny. Dobry obiad w stołówce szkolnej, jeśli to ma być zupa, danie główne i surówka, powinna kosztować około 5 złotych (mowa o kosztach produktów - tzw. wkładce do kotła). Jeśli jest inaczej, kadry szkolnych stołówek są zmuszane do tego, aby pracować poniżej możliwości wykonawczych.

Czytaj też: Jedzeniem pokonaj samopoczucie

- Jakie tematy jeszcze poruszysz w programie?

Stołówki są tylko wierzchołkiem góry lodowej, bo to, o czym przede wszystkim chcemy mówić, to epidemia otyłości. Dotyczy to nie tylko dzieci, ale także dorosłych. I z takiej perspektywy zdrowotnej to jest naprawdę ogromne wyzwanie. Dziś koszt leczenia chorób żywieniowozależnych, jak nadciśnienie, i chorób serca, to jest 50 miliardów złotych. To pokazuje, że jeśli chcemy sprostać temu wyzwaniu, to naprawdę musimy się postarać. Trzeba zmobilizować wszelkie dostępne środki, aby w tej dziedzinie działać.

Odżywianie dzieci

- Co Cię zaniepokoiło podczas kręcenie programu? Czego nowego się dowiedziałeś zarówno Ty jak i twoja fundacja?

Największe wyzwanie, jakie stoi przed nami, to spora ilość cukru oraz wysoko przetworzone substancje, które się w stołówkach pojawiają. Mnie często denerwuję, kiedy rodzice twierdzą, że jedzenie w stołówce jest dobre, podobnego zdania są dzieci, nauczyciele i pracownicy stołówki, podczas gdy my widzimy, że jest… zupa z proszku, kotlety, do których dodawana są substancje wzmacniająca smak i zapach, desery robione z proszku, a zamiast kompotu jest syrop, który w większości składa się z syropu glukozowo-fruktozowego i aromatów. A to przecież syntetyczna bomba, którą dzieciaki są faszerowana od najmłodszych lat. Dzieci przyzwyczajają się do produktów zbyt słodkich i zbyt słonych.

- Duży wpływ ma na to także dom rodzinny?

Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że ciężko kogoś przekonać, aby jadł zdrowo w szkole, skoro nie jada zdrowo w domu. Najpierw rodzice muszą jadać zdrowo, nauczyć tego dzieci, a wtedy będzie łatwiej.

Zobacz też: Fundacja BOŚ alarmuje: jesteśmy coraz grubsi.

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA