Mój sposób na odporność II

Starszy niż rok
Jesień to piękna pora roku, ale idą za nią też negatywne skutki. Pogoda jest zmienna i "fałszywa", raz jest cieplutko, a za chwilkę zawiewa chłodny wiatr. Przez taką kapryśną pogodę możemy nabawić się w szybki sposób przeziębienia, grypy, zapalenia płuc, a nawet anginy... Ale ja jestem konsekwentna i zawsze wdrażam w nasze życie moje sposoby na odporność...

Już od początku jesieni w słoneczne czy też pochmurne dni spędzamy całą rodziną dzień na świeżym powietrzu, nie, nie cały dzień, ale są to przeważnie 2-3-godzinne spacery, zabawy na dworze. Nie ubieramy się zbyt ciepło, ale też nie tak, by było nam zimno. Najważniejsze są czapki na głowach i ciepłe obuwie. W ten sposób nasz organizm przyzwyczaja się do chłodnego powietrza i później przy styczności z zimnym powiewem nie działa na nas drażniąco i nie powoduje choroby.

Jesienią chociaż 2 razy dziennie pijemy naturalne soki z cytryny, czarnego bzu, aronii lub jagód. Ta porcja dostarcza nam prawidłowego poziomu witaminy C w organizmie i uodparnia nas na choroby.

W domu ani na dworze. Najgorszą rzeczą jest wysoka temperatura w domu, wtedy nasz organizm jest rozgrzany i przy wyjściu wychodzimy na chłodne powietrze, wówczas nasz rozgrzany organizm szybko się wyziębia, co również może doprowadzić do choroby. Temperaturę jaką mamy w mieszkaniu to góra 23°C.

Kolejny sposób to picie tylko i wyłącznie ciepłych napoi. Bo zdrowie nasze i naszych najbliższych jest najważniejsze, więc warto o nie dbać.

Artykuł zakwalifikowany do konkursu: "Twój sposób na odporność". Więcej domowych sposobów na zachowanie odporności znajdziesz na stronie Twój sposób na odporność.

Czytaj: Hartowanie ciała. Sposób na odporność zimą

Czytaj też: Co jeść, żeby nie chorować? 10 produktów żywnościowych, które podnoszą odporność

Czytaj ponadto: Jak wzmocnić swoją odporność?

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA