Nowy sklep

już ON-LINE

Nielegalne tabletki na odchudzanie: Czy warto?

Nielegalne tabletki na odchudzanie

Artykuł sponsorowany

Fot. Materiały partnera
Artykuł sponsorowany

Autor

Materiały partnera

Rosnąca popularność nielegalnych substancji odchudzających to niestety zjawisko, które wciąż się nasila, pomimo apeli lekarzy i dietetyków oraz pomimo kolejnych doniesieniach o przypadkach śmierci spowodowanych stosowaniem "ekstremalnych" kuracji odchudzających.
 

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego coraz częściej sięgamy po środki, które są nie tylko w oczywisty sposób destruktywne dla organizmu, ale mogą być wręcz niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia. Z pewnością ogromną rolę odgrywa tutaj marketing. Producenci oraz dystrybutorzy nielegalnych tabletek na odchudzanie reklamują swoje preparaty jako wręcz cudowne metody na szybką i bezproblemową redukcję wagi.

Jeżeli do wyboru mamy: kilka tygodni "cudownej" kuracji odchudzającej albo wiele miesięcy treningu, diety oraz stosowania bezpiecznych suplementów, niestety bardzo często wybieramy to pierwsze.

Świadomość faktu, że przyjmowanie danej substancji może zniszczyć nasz organizm albo wręcz spowodować zgon odsuwamy gdzieś w głąb umysłu, czemu sprzyjają zachęty sprzedawców nielegalnych substancji oraz liczne opinie w sieci zachwalające efekty stosowania tego czy innego preparatu.

Warto jednak pamiętać, że wszystko to tak naprawdę opiera się na fałszu: nielegalne tabletki na odchudzanie wykazują skuteczność tylko i wyłącznie dzięki temu, że w sposób radykalny wpływają na organizm. Mówiąc innymi słowy i bardziej obrazowo: równie dobrze moglibyśmy odchudzać się przy użyciu substancji stosowanych w chemioterapii, z tą różnicą, że te ostatnie są dobrze zbadane i dokładnie wiadomo, jak przedstawia się mechanizm ich działania.

Nielegalne tabletki na odchudzanie: co można w nich znaleźć?

Na podstawie rozmaitych reklam dostępnych w sieci można bez trudu sporządzić swoisty TOP(albo raczej anty-TOP) najbardziej popularnych nielegalnych substancji odchudzających. Należy tutaj wymienić przede wszystkim:

  • 1. DNP (2,4-Dinitrophenol)
  • 2. Sibutramina
  • 3. Clenbuterol
  • 4. Moroznik kaukaski

1. DNP

2,4-Dinitrophenol to obecnie chyba najbardziej popularny spośród nielegalnych substancji odchudzających. DNP stało się tak popularne, że substancja ta niemal zyskała pozory sprawdzonej i bezpiecznej. Rzeczywiście, 2,4-Dinitrophenol jest substancją sprawdzoną, jednak bez wątpienia nie można nazywać jej bezpieczną. Środek ten był stosowany między innymi podczas Wojny w Wietnamie, kiedy amerykańska armia używała go do niszczenia upraw rolnych wietnamskich rolników. 

Warto więc zaznaczyć, że DNP nie jest środkiem dozwolonym do stosowania przez ludzi. Substancja ta działa nie tyle zasadzie przyspieszenia metabolizmu, jak zapewniają sprzedawcy DNP, ile na poprzez całkowitą deregulację organizmu. Rzeczywiście, dochodzi wtedy do radykalnie wzmożonego spalania tkanki tłuszczowej, a oprócz tego również do destrukcji ośrodkowego układu nerwowego, znacznego wzrostu temperatury ciała, palpitacji a w przypadku długotrwałego przyjmowania tej substancji- do zgonu.  

2. Sibutramina 

Sibutramina to związek, który przez jakiś czas stosowano w leczeniu otyłości. Szybko jednak okazało się, że ta pozornie bezpieczna i naturalna substancja wprost niszczy organizm. Do listy działań niepożądanych Sibutraminy zalicza się między innymi zawroty głowy, bezsenność, przyspieszenie rytmu serca, wzrost ciśnienia tętniczego a oprócz tego również migotanie przedsionków, zaburzenia widzenia, udary, zawały serca, depresja oraz myśli samobójcze(Sibutramina jest substancją działają bezpośrednio na ośrodkowy układ nerwowy).

3.  Clenbuterol

 Clenbuterol to substancja, która rozpoczynała swoją karierę jako lek na astmę. Ze względu na potężne efekty uboczne środek ten został jednak bardzo szybko wycofany z obrotu. Obecnie Clenbuterol bywa używany jako forma dopingu przez zawodowych sportowców, jednak nawet w tym kontekście środek ten jest uznawany za wysoce ryzykowny. 

Clenbuterol działa podobnie do efedryny, z tą różnicą, że jest to substancja nieporównanie mocniejsza. Clenbuterol jest zaliczany do substancji, które mogą w sposób bezpośredni spowodować NZS, czyli Nagły Zgon Sercowy. Inne substancje uboczne związane ze stosowaniem tej substancji to kołatanie serca, bóle w klatce piersiowej, zmiany odczytu EKG, drżenie całego ciała. Stosowanie Clenbuterolu może doprowadzić do śmierci nawet po przyjęciu jednej dawki. Środek ten co prawda wciąż jest stosowany w sporcie, przede wszystkim w dyscyplinach wytrzymałościowych, jednak należy mieć na uwadze fakt, że organizmy kolarzy lub maratończyków są precyzyjnie badane a przyjmowanie dopingu zawsze odbywa się pod ścisłym nadzorem sztabu medycznego. Jednak nawet w sporcie znane są przypadki zgonów spowodowanych stosowaniem Clenbuterolu. W kulturystyce oraz sportach walki środek ten jest uznawany za skrajnie niebezpieczny a jego przyjmowanie jest odradzane nawet zaawansowanym zawodnikom.

4. Moroznik kakukaski

Moroznik kaukaski bywa reklamowany jako "naturalna" alternatywa dla chemicznych środków odchudzających. To prawda, że akurat w tym wypadku mamy do czynienia z substancją pochodzenia naturalnego. Problem w tym, że Moroznik Kaukaski jest rośliną silnie trującą. Substancje wchodzące w jej skład mogą powodować poważne uszkodzenie układu pokarmowego a także zaburzenie czynności serca, w tym migotanie przedsionków oraz zmiany w odczycie EKG.

Czy warto stosować nielegalne środki na odchudzanie?

Biorąc pod uwagę zawarte powyżej informacje odpowiedź może być tylko jedna: absolutnie nie. Każdy z rzekomo cudownych preparatów na odchudzanie to tak naprawdę silnie toksyczna substancja, której pod żadnym pozorem nie należy wprowadzać do ustroju. 

Osoby stosujące nielegalne suplementy na odchudzanie często porównują tę sytuację do stosowania sterydów anabolicznych np. w kulturystyce. Jakkolwiek jednak to nie zabrzmi, ryzyko w obu tych wypadkach nie jest takie samo. Przede wszystkim, sterydy anaboliczne są co prawda nielegalne, jednak ich stosowanie w kulturystyce ma tak długą tradycję, że rynek w pewien sposób został unormowany(oczywiście w sensie praktycznym, a nie prawnym). Mechanizm działania poszczególnych sterydów jest dokładnie znany, łącznie z tak specjalistycznymi parametrami, jak wskaźniki konwersji do estrogenu czy hepatotoksyczności. Kolejna kwestia to fakt, że kulturyści lub zawodnicy sportów walki to osoby najczęściej posiadające bardzo dobrą znajomość własnego organizmu. Również samo przyjmowanie sterydów zawsze przebiega pod kontrolą a także wdrażane są różne środki mające na celu redukcję objawów ubocznych. Nie można również pominąć faktu, że zawodowi zawodnicy kulturystyki lub sportów walki to osoby dysponujące naprawdę potężnymi organizmami, czego nie można powiedzieć o ogromnej większości z nas.

Jak natomiast przedstawia się sytuacja jeżeli chodzi o nielegalne środki na odchudzanie:

  • Po pierwsze: rynek ten nie jest w żaden sposób uregulowany, ani prawnie, ani praktycznie. Kupując dany preparat tak naprawdę nie wiemy nawet, co dokładnie będziemy wprowadzać do organizmu.
  • Po drugie: nie posiadamy wiedzy, która pozwoli nam oszacować destruktywny wpływ nielegalnych środków odchudzających na nasz organizm. Sprzedawcy tego rodzaju środków nie podają w tym zakresie jakichkolwiek rzetelnych informacji. Spotkamy się jedynie z reklamą zapewniająca nas, że dana substancja pozwala pozbyć się np. 15 kilogramów w 2 tygodnie. Jest to kolejny ciekawy kontrast w stosunku do sterydów anabolicznych, ponieważ te ostatnie są opisywane w sposób niezwykle, wręcz medycznie dokładny, łącznie z przeciwskazaniami oraz opisem skutków ubocznych
  • Po trzecie: większość nielegalnych substancji na odchudzanie to substancje wręcz ekstremalnie niebezpieczne. Wspominany już powyżej Clenbuterol to substancja wielokrotnie groźniejsza, niż np. stosowany przez kulturystów Trenbolon.  
  • Po czwarte: nasze organizmy nie są tak silne, jak organizmy zawodowych sportowców. Próba przebiegnięcia na przykład 40 kilometrów maratonu najpewniej zakończy się dla nas zawałem serca, co wynika po prostu z tego, że nasze ciało nie jest zdolne do takiego obciążenia. Również wiec na przykład stosowanie Clenbuterolu będzie się w naszym przypadku wiązało z zupełnie innym ryzykiem, niż w przypadku wyczynowego sportowca. 
  • Po piąte: niektóre z popularnych nielegalnych substancji odchudzających są związkami nawet nie tyle szkodliwymi, ile wręcz trującymi. Popularne DNP jest przecież tak toksyczne, że można było przy jego pomocy niszczyć uprawy! W jaki więc sposób wprowadzanie tej substancji do naszego organizmu może być określane mianem "kuracji odchudzającej"?

Podsumowanie

Jeżeli chcemy zrzucić nadliczbowe kilogramy lub wymodelować sylwetkę mamy przed sobą tylko jedną opcję: trening, dietę oraz suplementację bezpiecznymi i sprawdzonymi środkami. Stosowanie DNP, Clenbuterolu czy Sibutraminy nie jest żadną "alternatywą" ani nawet "drogą na skróty". To głupota w czystej postaci, którą możemy przypłacić śmiercią.  

Bibliografia

  • http://www.czytelniamedyczna.pl/4851,hypokalemia-aktywacja-neurohormonalna-i-ryzyko-groznych-arytmii.html
  • https://www.leki-informacje.pl/node/137348
  • https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/odchudzanie/odchudzanie-ekstremalne-niebezpieczne-substancje-odchudzajace-aa-UesW-XAtJ-nJYR.html
  • https://pl.wikipedia.org/wiki/2,4-Dinitrofenol

Oceń artykuł

(liczba ocen 2)

Pytanie: W jakiej postaci najchętniej przyjmujesz suplementy diety?

  Tabletek/kapsułek

  Proszku (do rozpuszczenia)

  Kropli

  Syropu

  Aerozolu

  Nie przyjmuję

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA