Od trzęsienia do depresji


 
Starszy niż rok
Trzęsienia ziemi mają duży negatywny wpływ na ludzkie zdrowie i statystyki. Większy niż inne naturalne katastrofy, jak na przykład powodzie czy huragany. Krótka też od nich droga do depresji

Czytaj też: Co to jest depresja?

Każdego roku na świecie odnotowuje się więcej niż milion trzęsień ziemi o różnym stopniu nasilenia. Tysiące ludzi ginął w wyniku trzęsień, ale jeszcze więcej doznaje różnego rodzaju obrażeń, których często nie sposób leczyć ze względu na zniszczenia infrastruktury miast i nie tylko. Z publikacji tygodnika medycznego „The Lancet” wynika, że dzieci są tu w grupie wysokiego ryzyka. Ten problem często ich dotyczy.

Wiele dużych miast współczesnego świata położonych jest na linii uskoku - w tym Los Angeles, Tokio, Nowy Jork, Delhi czy Szanghaj. Warstwy skalne trą tam o siebie i wytwarzają energię rozchodzącą się w postaci fal sejsmicznych, które to z kolei w części docierają na powierzchnię Ziemi. Z tego powodu wiele milionów ludzi znajduje się w strefie wysokiego zagrożenia trzęsieniami i ich skutkami.

W ostatniej dekadzie lat trzęsienia ziemi spowodowały ponad 780 tysięcy zgonów – to prawie 60 proc. przypadków wśród wszystkich katastrof . Szacuje się, że na jedną osobę zmarłą w wyniku trzęsienia ziemi przypada jeszcze trzy osoby ranne. Inne klęski żywiołowe, jak huragany czy utonięcia, niosą z sobą śmierć przez utonięcie, rzadziej zaś kalectwo.

Sprawdź także: Poznaj groźne oblicze depresji

Wstrząsy a samobójstwa

Częstą chorobą występującą po trzęsieniu ziemi są depresje. Dotykają one aż 72 proc. populacji. Dane, które posiadamy po trzęsieniu ziemi w Turcji z roku 1999 pokazują, że aż 17 proc. populacji miało tam wówczas myśli samobójcze.  

Przypomnijmy, że było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Turcji. Zawaliło się wówczas co najmniej 20 tys. budynków, około 600 tys. osób zostało bez dachu nad głową, 50 tys. odniosło poważne obrażenia, a 17 tys. zginęło. W ostatnim trzęsieniu ziemi, które miało tam miejsce w październiku 2011 roku, zginęło 601 osób a około 4150 zostało rannych.

Czytaj więcej: Depresja a samobójstwo

Dzieci cierpią najczęściej

Dzieci, znacznie częściej niż dorośli, są narażone na negatywne skutki po trzęsieniu. Częściej ginął i doznają różnych obrażeń.

Po trzęsieniu ziemi na Haiti w 2010 roku osoby poniżej 20-go roku życia stanowiły aż 53 proc. pacjentów miejscowych szpitali. Dzieci poniżej 5-go roku życia stanowiły wówczas grupę 25-cio procentową. W sumie zginęło wówczas 230 tys. osób. Około trzech milionów odniosło inne obrażenia lub straciło dach na głową.

Zespół, kierowany przez doktor Susan Bartel z Harvardzkiej Inicjatywy Humanitarnej w Bostonie, napisał w czasopiśmie „The Lancet”: „Ponieważ trzęsienia ziemi najczęściej mają miejsce w obszarach wysoko zaludnionych i o słabych standardach budowlanych, często niosą z sobą wysoką śmiertelność i dużą liczbę obrażeń różnego stopnia.

Do trzęsienia ziemi dochodzi w wyniku rozładowania energii nagromadzonej w skorupie ziemskiej. Energię tę wytwarzają poruszające się ziemskie warstwy skalne, które raz na jakiś czas są blokowane. Ogromne płyty skał trą więc o siebie prawie cały czas, poruszając się wzdłuż linii uskoków. Energia tam wytworzona częściowo rozchodzi się w postaci fal sejsmicznych. Większa ich część dociera jednak na powierzchnię ziemi w postaci fal powierzchniowych, co my obserwujemy w postaci trzęsienia ziemi.

Prędkość rozchodzenia się fal wynosi średnio 800 km/h. Są ich aż trzy rodzaje: podłużne, poprzeczne i powierzchniowe. Tylko te ostatnie docierają na powierzchnię Ziemi. Są najwolniejsze, ale powodują najwięcej szkód dla ludzkości.

Same wstrząsy także można podzielić, na dwie kategorie: poziome i pionowe. Najbardziej niebezpieczne są te drugie, gdyż mogą spowodować nawet wyrzucanie przedmiotów z powierzchni Ziemi w powietrze. Również budynków.



źródło: „The Lancet”