Odchudzasz się? Zjedz makaron!

Ile razy słyszałeś, że makaron tuczy i absolutnie nie powinieneś go jeść, jeśli postanowiłeś schudnąć? Pewnie całkiem sporo. Oskarżany o przyczynianie się do powstawania zbędnych kilogramów, jest tak naprawdę jednym z naszych największych sprzymierzeńców w walce z nimi. Zaskoczony? Czytaj dalej.

Ale zmyła!

Powszechnie uważa się, że makaron to produkt wysokokaloryczny. Rzeczywiście, można tak pomyśleć, bo w końcu 100 gramów (czyli – w zależności od kształtu – od jednej do dwóch szklanek) suchego makaronu dostarcza 350 kcal. Kto jednak zjada makaron wcześniej go nie gotując? Podczas gotowania makaron pęcznieje ponad dwukrotnie, więc ze 100 g produktu wyjściowego mamy 200-300-gramową porcję gotową do jedzenia. A to już jest coś.

Ponadto makaron klasyfikuje się jako produkt o niskim indeksie glikemicznym, co oznacza, że węglowodany w nim zawarte uwalniają się powoli, nie powodują nagłych wyrzutów insuliny do krwi i dają nam na dłużej uczucie sytości (z tego też względu polecane są cukrzykom i osobom uprawiającym sporty). To dość istotna kwestia, jeśli ograniczamy jedzenie.

Na cukrzycę i dobry nastrój

Zresztą, makaron to nie tylko węglowodany. Faktem jest, że stanowią one ponad 70% składników odżywczych w nim zawartych, ale nie można zapomnieć o bogactwie witamin i składników mineralnych tam ukrytych. Najbardziej wartościowy spośród tych składających się jedynie z mąki i wody jest makaron z semoliny. Stanowi od dobre źródło witamin z grupy B: B1, B6, PP oraz kwasu foliowego, a także żelaza, magnezu oraz cynku. Oddzielną kategorię stanowią makarony jajeczne. Zawierają one więcej białka i tłuszczu od tych zwykłych (dlatego też nie są polecane osobom ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu), ale za to dają w zamian wszystko to, co możemy znaleźć w jajku. Jakby tego było mało, to badania naukowe wskazują, że częste spożycie makaronów pomaga obniżyć ryzyko wystąpienia cukrzycy typu drugiego, nowotworów piersi czy raka prostaty. Ponadto zawarty w nim tryptofan – który jest prekursorem serotoniny – poprawia nam humor!

Dieta nie musi być nudna

Oprócz makaronów jajecznych i bezjajecznych, możemy przebierać wśród różnorodności  kolorów, kształtów i smaków. Barwy makaronów otrzymywane są w sposób naturalny (prawem UE zabronione jest dodawanie jakichkolwiek sztucznych dodatków) dzięki burakom, kurkumie, szpinakowi, pomidorom. Poza tym ta feeria kształtów! Włosi tak je ukochali, że dla każdego znaleźli specjalną nazwę. I stąd możemy podać między innymi: cannelloni, fusili, penne, spaghetti lub farfalle. Makaron można ponadto przygotować na bazie różnych mąk. Do wyboru mamy zatem te z mąki pełnoziarnistej, ryżowej, orkiszowej, gryczanej czy kukurydzianej. Każdy cechuje się nieco innym smakiem, kolorem, określoną wartością energetyczną i dodatkami, z którymi smakuje najlepiej.  Kto powiedział, że jedzenie na diecie musi być smutne, monotonne i nieapetyczne?

Zobacz: Najczęstsze błędy żywieniowe

Nie dajmy się zatem zwariować antymakaronowej kampanii i cieszmy się jego smakiem za każdym razem, kiedy mamy na to ochotę. Jedyne, na co musimy uważać to dodatki. Właśnie one są winowajcą złe sławy naszego bohatera. Zamiast tłustych i ciężkich sosów, wybierzmy chude mięso, ryby, warzywa, owoce morza, oliwę czy jogurt. Wtedy sukces gwarantowany!

Czytaj też: Ukryty cukier. 7 produktów, których powinieneś unikać

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA