Olga Borys o akcji: Podziel się dzieciństwem

Olga Borys, aktorka teatralna i filmowa, mama 9-letniej Miry opisuje na swoim blogu bardzo ważną akcję społeczną "Podziel się dzieciństwem" oraz udział w niej swojej córki.

Ponad metr włosów i wszystko na mojej głowie! Przepraszam, chyba nieprecyzyjnie się wyraziłam – na głowie mojej córki. To o jej piękne i baaaardzo długie włosy mi chodzi. Ale moja dziewięciolatka nie umiała ich sama pielęgnować, więc mycie, suszenie, czesanie, fryzowanie w wygodne warkocze i unikanie podstępnych kołtunów to było moje zadanie bojowe. Dumna byłam z tych jej „piór” i zawsze z lekkim lękiem wyjeżdżałam z domu na dłużej, bo znając umiejętności fryzjerskie mojego męża i córki nigdy nie wiedziałam, co zastanę po przyjeździe i ile zajmie mi rozczesywanie metra poplątanych włosów.  Ale ślicznie wyglądała w rozpuszczonych, uroczo w warkoczach, wdzięcznie w końskim ogonie. W końcu jednak przyszedł czas na zmiany i obie stanęłyśmy na koafiurowych dróg rozstajach - co robić? Podciąć 10-20 cm, zostawić jak jest czy ściąć znaczną długość, czyli 50 cm?



Podziel się dzieciństwem

Z pomocą przyszła nam Iza Szymczak. Opowiedziała o akcji „Podziel się dzieciństwem” prowadzonej przez Fundację Herosi (herosi.eu) we współpracy z Kliniką Włosów Hair Lab. Obcięte włosy zamiast trafić do kosza mogą wywołać uśmiech na twarzy innego dziecka... Można z nich wyprodukować niechirurgiczne systemy uzupełniania włosów i peruki, które często są jedynym rozwiązaniem dla dzieci zmagających się z łysieniem plackowatym, chorobą nowotworową, trichotilomanią itp.
Moja Mira obejrzała klip „Podziel się dzieciństwem i „już wiedziała, że chce, podobnie jak Sonia, przekazać swoje włosy innej dziewczynce. Była szczęśliwa, kiedy fryzjerka, po umyciu jej włosów, związała je mocno gumką i... ucięła. Przyznam Wam się w tajemnicy, że ten moment troszkę mnie zabolał, jakby pani Tereska odkroiła kawałek mojego ciała. Zapuszczaliśmy jej włosy od urodzenia, miała tylko obcinaną grzywkę, to chyba odrobinę usprawiedliwia wilgoć w kącikach moich oczu, jak myślicie?



Moja mała heroska nie miała takich refleksji jak mama. Po prostu cieszyła się z dwóch rzeczy: po pierwsze – ktoś będzie miał pożytek z jej włosów, a po drugie – ona sama uwolniła się od długachnego warkocza, który przydeptywała sobie na treningach gimnastyki artystycznej. Oddała 50 cm włosów i dumnie przyjęła imienny certyfikat potwierdzający jej udział w akcji. Teraz jest właścicielką włosów do ramion. Może chodzić w rozpuszczonych, co do tej pory było wydarzeniem wyjątkowym i szczególnie rzadkim. Ale, co najbardziej mnie wzruszyło – postanowiła dalej zapuszczać włosy, żeby za dwa lata znowu oddać na ten sam cel.

Czytaj też: Co gwiazdy jedzą na drugie śniadanie?

Dzięki, moja mała herosko, fajna babka z Ciebie rośnie!



Tekst, użyczony przez Olgę Borys portalowi MEDME, pochodzi z jej bloga: www.BlogStar.pl

Zobacz: Wiemy, jak gwiazdy dbają o zdrowie

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA