Opalanie w ciąży - czy szkodzi? Jak to robić bezpiecznie?

Kobieta w ciąży opala się na słońcu
Źródło:123RF
Opalanie w ciąży – czy szkodzi? Czy w ciąży można się opalać? Tak, ale pod pewnymi warunkami. Wszystko jest kwestią umiaru oraz stosowania właściwych metod.

Czy w ciąży można się opalać?

Czy w ciąży można się opalać? Przez dziesięciolecia narosły na ten temat dziesiątki mitów, przed opalaniem zarówno straszących, jak i do niego zachęcających. Prawda jak zwykle leży po środku. Bezpieczne opalanie w ciąży jest możliwe, pod warunkiem zachowania umiaru i dużej dozy zdrowego rozsądku. 

Główne problemy związane z opalaniem się w ciąży to:

  • promieniowanie UV, które emitowane jest zarówno przez słońce, jak i urządzania opalające w solariach. Do typowych zagrożeń, związanych w nadmierną ekspozycją na fale UVB i UVA (poparzenia, nowotwory skóry), w ciąży należy dodać zwiększone ryzyko wystąpienia tak zwanej ostudy. Są to plamy, które pod wpływem hormonów ciążowych pojawiają się na twarzy, w szczególności jeśli jest ona poddana działaniu promieni słonecznych,
  • podwyższona temperatura ciała. Każde przegrzanie w ciąży może mieć poważne skutki, do których zaliczają się wzrost ciśnienia tętniczego, zaburzenia przepływu krwi, omdlenia, a także skurcze implikujące groźbę przedwczesnego rozwiązania,
  • działanie środków chemicznych – są one zawarte w kosmetykach ochronnych z filtrem (mimo to, należy je stosować) a także w samoopalaczach i przyspieszaczach (tych lepiej jest nie używać).

Co zatem zrobić, by zminimalizować ryzyko niepożądanych konsekwencji?

Bezpieczne opalenie w ciąży

Bezpieczne opalanie w ciąży, to przede wszystkim opalanie naturalne. Pamiętać jedynie należy o restrykcyjnych zasadach korzystania z kąpieli słonecznych. 

Przede wszystkim więc:

  • nie powinno się opalać w godzinach 11-15, a więc wtedy, gdy na Ziemię docierają maksymalne dawki promieniowania UVA, a temperatura powietrza jest najwyższa. Oprócz poparzeń powierzchniowych, należy uważać na przegrzanie organizmu. Nadmierny i niekontrolowany wzrost temperatury ciała może doprowadzić nawet do poronienia,
  • nie powinno się opalać dłużej, niż przez godzinę w czasie jednej „sesji”. Zdecydowanie lepiej jest opalać się systematycznie, w niewielkich dawkach, w dłuższym okresie, niż spalić ciało w ciągu jednego lub dwóch dni,
  • bezwarunkowo należy stosować ochronę w postaci kremów z filtrem, o mocy SPV dostosowanych do koloru karnacji oraz stopnia opalenizny,
  • jeśli jest taka możliwość, lepiej jest przełożyć opalanie na II i III trymestr. Opalanie w pierwszym trymestrze ciąży zawsze wiąże się z większym ryzykiem poronienia.

A co, jeśli chodzi inne formy opalania w ciąży? Czy wolno korzystać z opalania natryskowego, samoopalaczy i solariów?

Opalanie natryskowe w ciąży

Przekonuje się niekiedy, że opalanie natryskowe w ciąży jest w pełni bezpieczne, a przynajmniej bezpieczniejsze, niż inne metody. Do pewnego stopnia faktycznie tak jest, wyeliminowanych zostaje bowiem kilka szkodliwych czynników. Ich miejsce zajmują jednak inne. 

Opalanie natryskowe polega na aplikacji specjalnej mgiełki z zawartością substancji i nazwie dihydroksyaceton (DHA). Jest to związek chemiczny, który reaguje z aminokwasami znajdującymi się w warstwie rogowej naskórka, powodując brązowienie skóry, niejako imitując opaleniznę. Tego typu preparat nie naraża przyszłej mamy na kontakt ze szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB, nie powoduje też przegrzewania organizmu. Sam jednak dihydroksyaceton, jako substancja chemiczna, budzić może obawy. Nie jest dokładnie poznany wpływ DHA na płód, a pamiętać należy, iż substancja ta do organizmu może się przedostać nie tylko drogą transdermalną (czyli przez skórę), ale też wziewną lub doustną  (o co łatwo, jeśli decydujemy się na opalanie w kabinie natryskowej). 

Samoopalacz w ciąży

Te same zastrzeżenia dotyczą używania samoopalacza w ciąży. Tego typu preparaty pod względem chemicznym niewiele się różnią od tych, które stosowane są w kabinach natryskowych. Także i w tym przypadku substancją czynną jest dihydroksyaceton. Co więcej, stosując tego typu kosmetyk na własną rękę i samodzielnie rozprowadzając po ciele, w większym stopniu narażeni jesteśmy na nierówną aplikację, co oprócz konsekwencji zdrowotnych może mieć także estetyczne. Szalejąca w organizmie ciężarnej kobiet burza hormonów potęguje ryzyko wystąpienia niekontrolowanych efektów, plam i innych przebarwień na skórze. 

Czy w ciąży można się opalać na solarium?

Niemal powszechny jest pogląd, że nie powinno się, a wręcz nie wolno tego robić – w wielu solariach ciąża jest jednym z enumeratywnie wymienianych przeciwwskazań. Powodów jest kilka:

  • urządzenia do opalania w solariach nie emitują wprawdzie promieniowania UVB, jednak wiadomo już, że stosowane fale UVA również szkodzą skórze, docierając do jej głębokich warstw i powodując uwalnianie się wolnych rodników. Mogą one również powodować uszkodzenia w strukturach DNA,
  • w czasie opalania w solarium ciało mocno się nagrzewa, co – jak już mówiliśmy, w ciąży jest dalece niewskazane, grozi bowiem wzrostem ciśnienia, a nawet skurczami wywołującymi przedwczesny poród. 

Czytaj też:

Bibliografia

  • Marcin Ebisz, Marta Brokowska, Szkodliwe oddziaływanie promieniowania ultrafioletowego na skórę człowieka, Hygeia Public Health 2015, 50(3)
  • Elżbieta Skórska, Oddziaływanie słonecznego promieniowania ultrafioletowego na organizm człowieka, Kosmos – Problemy Nauk Biologicznych, Tom 65 2016, Numer 4 (313)

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

Pytanie: Czy według Ciebie bankowanie krwi pępowinowej to dobra inwestycja?

  Tak. Jej późniejsze wykorzystanie może uratować życie.

  Nie sądzę, ale na wszelki wypadek warto się zabezpieczyć.

  Nie. Uważam, że nie zostanie wykorzystana.

Patronem sondy jest Polski Bank Komórek Macierzystych

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA