Owsianka na salonach

Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

W średniowieczu stanowiła podstawę codziennego jadłospisu ludności, dziś wybierana przez sportowców oraz tych, których interesuje zdrowe odżywianie. Owsianka zajmuje trzecie miejsce wśród najzdrowszych pokarmów świata.

Przed nią są jedynie owoce palmy acai i czosnek. W Polsce słynnym zwolennikiem owsianki jest prof. Henryk Gąsiorowski z AR w Poznaniu, nazywając ją produktem wszechczasów. Wywołuje ona kontrowersje, rosną wokół niej legendy. Obwarowana jest szeregiem stereotypów i nieprawdziwych przekonań: trudna do przygotowania, bez smaku, pokarm tylko dla dzieci…

Po pierwsze - jest chyba najprostszym i najszybszym śniadaniem, jakie możemy przyszykować. Jeżeli zalejemy ją wodą lub mlekiem i odstawimy na noc, rano ugotujemy ją błyskawicznie.

Po drugie – jeśli dodamy do niej np. banana, łyżeczkę miodu, cynamon, pestki słonecznika, orzechy, powstanie pożywne, ale także smaczne danie. Londyn przeżywa owsiankowy zawrót głowy, podając go nawet w luksusowym hotelu The Dorchester: z dodatkiem brązowego cukru i śmietanki. To swoisty paradoks, bowiem prosta porridge była z początku pokarmem najbiedniejszych warstw społeczeństwa.

Po trzecie – owszem, zaleca się matkom karmienie dzieci owsianką, bo rzadziej zapadają na dolegliwości związane z drogami oddechowymi, a ich mózg się lepiej rozwija. Jednak ten pokarm służy także dorosłym, zapewniając solidną dawkę energii nawet do ciężkiej fizycznej pracy (stąd jest daniem numer jeden wśród sportowców).

Czym uwodzi skromna owsianka?

Ziarno owsa jest najbogatsze w białko i najlepszy zestaw aminokwasów. Talerz płatków owsianych na mleku dostarcza witaminy B6 poprawiającej pamięć i koncentrację, B1 oraz kwas pantotenowy przeciwdziałające rozdrażnieniu i szybkiemu zmęczeniu. Do tego magnez, żelazo, zestaw niezbędnych witamin.

W ziarnach zawiera się całe bogactwo błonnika rozpuszczalnego, tzw. beta – glukanu. Tworzy on w przewodzie pokarmowym lepki kleik, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Dzięki niemu nie napadnie nas wilczy głód, a po śniadaniu z owsianki będziemy dwa razy dłużej nasyceni niż po białym pieczywie czy rogaliku francuskim. Potwierdziły to badania przeprowadzone na uniwersytecie w Sydney.

Zawartość tłuszczu w owsiance to aż 7%, jednak zawiera on niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), których nasz organizm sam nie wytwarza. Pomagają w leczeniu miażdżycy, zapobiegają tworzeniu się zakrzepów, a także dbają o odpowiednie nawilżenie skóry. Mało tego, najnowsze badania wskazują, ze zawartość kwasu oleinowego chroni przed nowotworami.

Pytanie: Skąd czerpiesz inspirację na potrawy wigilijne?

  z internetu

  od kogoś bliskiego z rodziny

  z głowy

  z książki kucharskiej

  z prasy kobiecej

  od znajomych