Palenie w sporcie


 
Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Czy można być wyczynowcem, a po treningu bezkarnie sięgać po papierosy? W sporcie istnieją dyscypliny gdzie palenie oznacza przysłowiowy „strzał w kolano”. Są też i takie które nie ingerują tak zdecydowanie w życie prywatne.

Bramkarz pali, triathlonista nie

W dyscyplinach wytrzymałościowych czyli w biegach, chodzie, narciarstwie, biatlonie palenie papierosów jest niedopuszczalne. Tutaj zawodnicy nie mogą sobie pozwolić na najmniejszy błąd, nic, co obniży ich wydolność choćby w minimalnym stopniu.

Palenie papierosów wpływa na zmniejszanie własnej kondycji, wytrzymałości. Tlenek węgla zawarty w dymie tytoniowym trwale wiąże się z hemoglobiną uniemożliwiając krwinkom transport tlenu.  Działa ten sam mechanizm, który powoduje uduszenie się ofiar pożaru.

A ja widziałem Bartheza z fajką!”
 

Negatywny wpływ palenia zawsze zależy od podatności konkretnego organizmu na szkodliwe działanie dymu, od ilości wypalonych papierosów i upływającego czasu.

Wspomniani we wstępie sportowcy to głównie piłkarze (czytaj celebryci), których tryb życia również w wielu innych aspektach trudno uznać za zdrowy.

Dlaczego Bjørgen chce mieć astmę?

Zanim tlen połączy się z krwią, musi dostać się do płuc poprzez oskrzela. Bardzo popularne w zeszłym sezonie narciarskim leki przeciwastmatyczne działają właśnie w tym punkcie- powodując rozszerzenie oskrzeli, umożliwiają szybszy przepływ powietrza.

Sportowcy systematycznym treningiem wzmacniają mięśnie oddechowe, aby silniej i szybciej wdychać powietrze.

Papierosowy dym zawiera substancje drażniące, które mogą doprowadzać do skurczu oskrzeli, a co za tym idzie- do upośledzenia wentylacji.

Wybierz: Palenie albo zdrowie

Tlen

Aby sportowiec mógł się przemieszczać, jego mięśnie muszą się kurczyć. Na ile starczy mu sił to natomiast zależy od dostarczonego tlenu. Palenie papierosów zmniejsza ilość tlenu, co za tym idzie energii.

Czerwone krwinki niosą tlen, wiążąc go z substancją zwaną hemoglobiną. Zawodowi sportowcy często trenują w wysokich górach właśnie po to, żeby podnieść poziom hemoglobiny (aby potem, podczas zawodów, móc dostarczać mięśniom szybciej i więcej tlenu). Temu samemu celowi służy nielegalna, bardzo kiedyś popularna wśród kolarzy, erytropoetyna (EPO).

Czytaj też: Chcesz rzucić palenie i nie przytyć? To niemożliwe

Temat miesiąca: Gardłowa Sprawa, przeziębienie i grypa