Po co nam ból?


 
Starszy niż rok
Ból odczuwamy wówczas, gdy nasilenie negatywnych bodźców przekracza granice naszego organizmu. Choć jest on niezbędny do życia, w większości przypadków nie potrafimy sobie z nim radzić. O tym, skąd się bierze ból i dlaczego walka z nim nie powinna oznaczać codziennego łykania garści tabletek, mówi Medme.pl lek. Krzysztof Truszkiewicz.

- Ból możemy rozpatrywać na kilka sposobów. Stricte medyczna definicja traktuje ból jako subiektywne, przykre i negatywne wrażenie zmysłowe oraz emocjonalne powstające pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę lub zagrażających jej uszkodzeniu. Spróbujmy wyjaśnić kilka zwrotów zawartych w definicji: subiektywne, ponieważ ból może być zupełnie nieadekwatny do objawów, raczej niemierzalny (choć istnieją określone skale, na podstawie których ból próbuje się w jakiś sposób mierzyć); przykre i negatywne wrażenie zmysłowe – a więc odbierane przez zmysły i przez nie odczuwane; emocjonalne – czyli sięgające także do sfery naszych odczuć, interpretowane emocjonalnie.

Zobacz też: 10 sposobów radzenia sobie z bólem pleców w czasie ciąży.

Ból to... szczęście?

Choć istnieje szereg innych teorii, które ból interpretują skrajnie inaczej, skupmy się może jednak na tej definicji. Pamiętajmy jednak, że w codziennej praktyce do bólu należy podchodzić holistycznie i poszukiwać metod łagodzących, które biorą także pod uwagę nie tylko ściśle medyczne przyczyny odczucia, jakie określa się mianem bólu.

- Ból powinniśmy poniekąd traktować jako niezwykłe szczęście, którym obdarzyła nas ewolucja. Może to brzmi dość sensacyjnie, ale ból jest czymś bardzo dobrym. Jest to swego rodzaju bezpiecznik, który informuje nas o tym, że coś złego zaczyna się dziać z naszym organizmem. Osoby dotknięte np. wrodzoną analgezją – chorobą genetyczną, w której nie odczuwa się bólu, mają znacznie skróconą długość życia w porównaniu do populacji ogólnej. Bierze się to stąd, że nie odczuwają one takich rzeczy jak skaleczenie, złamanie, czy np. zapalenie wyrostka robaczkowego – nie ma zatem bodźca, który pozwoliłby na wdrożenie metod pozwalających na usunięcie przyczyny zagrażającej zdrowiu lub życiu.

- Ból jest odbierany przez specjalne zakończenia nerwowe, które fachowo nazywamy nocyceptorami. Są one rozmieszczone praktycznie w całym naszym organizmie, zarówno na zewnątrz, jak i w narządach wewnętrznych. Z tych receptorów informacja biegnie specjalnymi nerwami przez rdzeń kręgowy do centralnego układu nerwowego, a więc do mózgu, gdzie jest interpretowana i gdzie wywoływana jest określona reakcja.

Istnieją też sytuacje inne, gdzie może być pominięte klasyczne przewodzenie informacji o bólu do kory mózgowej – dzieje się tak np. w sytuacji uszkodzenia układu nerwowego czy w przypadku bodźców psychicznych aktywujących percepcję bólu. Istnieją także naturalne drogi modulujące odczuwanie bólu, które mogą zwiększać lub zmniejszać jego odczuwanie.

Zobacz też: migrena-postaw-na-seks,3106504,1.html">W walce z migreną postaw na seks.

Wiemy zatem czym jest ból, że jest potrzebny itd. Wiemy jednak również, że jest to zjawisko bardzo nieprzyjemne, rujnujące niejednokrotnie normalne życie. Pytanie zatem brzmi: czy musimy znosić ból w milczeniu, czy wręcz przeciwnie – mamy aktywnie z nim walczyć?

- Oczywiste jest, że nie możemy pozwolić na to, aby ból zdominował nasze życie. Należy aktywnie poszukiwać jego przyczyny i jeżeli jest to możliwe – usunąć ją. Czasem nie jest to możliwe, nie da się znaleźć przyczyny bólu lub jest ona nie do usunięcia – wtedy należy działać objawowo, a więc włączyć najlepszą ze znanych metod, która pozwala na likwidację nieprzyjemnych objawów, bądź na taką ich redukcję, aby można było normalnie funkcjonować. Istnieje cały szereg metod wypracowanych w licznych badaniach klinicznych, które pozwalają na skuteczne leczenie bólu.

Czytaj też: Ból przewlekły nie musi być cierpieniem