Porady emerytki

Starszy niż rok
Jestem emerytką i troszczę się o swoją odporność. Jak? Poczytajcie! Metody są sprawdzone!

Kiedy byłam mała o moją odporność dbała mama. Najpierw karmiła piersią, potem wyprowadzała na spacery. Miałam szczęście – wychowywałam się w czasach, kiedy dzieci spędzały czas na podwórkach, biegały, grały w piłkę, skakały na skakankach, a wieczorem umorusane wracały do domu.

Jedzenie było proste, naturalne… dziś nazywa się to „ekologiczne”. W szkole było już nieco gorzej, bo to przyszedł wiek dojrzewania, potem dziecko stało się młodzieżą, a potem samo zostało mamą… Troska o własne zdrowie odeszła w zapomnienie. Ważniejsze było zdrowie dzieci i praca.

Ale wreszcie wrócił czas, kiedy człowiek przypomniał sobie, że należy się zatroszczyć o własny organizm. Czas emerytury… Och, jakże cudowny to czas! Jak go dużo! Jakie otwiera możliwości przed człowiekiem! Hola, hola… Może czasami tak nie jest…Ale zawsze emeryt powinien uzmysłowić sobie, że troska o odporność to również troska o niski stan zasiłku z ZUS, zwanego potocznie emeryturą.

Sprawdź: Kiedy można przejść na emeryturę?

Emerycie – przygarnij z pobliskiego schroniska biednego, bezdomnego psa. Zobacz, jakie to nieszczęśliwe, jak osamotnione… Pokochaj go! A on w zamian za miłość będzie Cię codziennie wyprowadzał cztery razy na spacer. Zmusi Twoje serce do ćwiczeń podczas wspinaczki na to potworne trzecie piętro. Wyciągnie Cię z domu w czasie ulewy, upału i wiatru. Zmienność pogody wymusi na Tobie konieczność dostosowania swego ubioru do panujących na dworze warunków atmosferycznych. Pamiętaj – pogoda jest zawsze, tylko ludzie są nieodpowiednio do niej ubrani. Razem ze swoim czworonogiem będziecie skakać po kałużach, tarzać w śniegu, uciekać przed gradem, szukać cienia w upalny dzień. Codzienne opuszczanie mieszkania uodporni Twój organizm, sprawi, że nie będziesz musiał łykać tabletek na poprawę stanu zdrowia. 

Co jeść i co robić

Jedz warzywa i owoce. Mięso i ciężkie sery oddaj swemu pieskowi. Pamiętaj, zwierzę jest bardziej mięsożerne niż Ty w jesieni życia. Wiem, że już możesz nie pamiętać, czego uczyłeś się w podstawówce, ale chyba świta Ci w głowie, że witaminy to podstawa życia. Zamiast kupować je w aptece – postaraj się o mały ogródek.

Jeśli jesteś samotny (a), może znajdziesz samotną (ego) Pana (ią) i wspólnie będziecie kopać, grabić, siać, plewić… To zastąpi Tobie gimnastykę, a może nawet ograniczy rehabilitację, na którą prędzej czy później będziesz zdany? A jeśli już jakaś grypa położy Cię do łóżka, to sobie poleż. Wspólnika od ogródka poproś o wyprowadzenie pieska i przyniesienie lekarstw, które wspólnie wyprodukowaliście: sok malinowy, z czarnego bzu, zebrane w lesie kwiaty lipy, czosnek… w aptece można dokupić do tego aspirynę, olejek kamforowy, sól do moczenia nóg… I można sobie poleżeć, wyleżeć chorobę nieustannie pamiętając, że wirusa grypy żaden antybiotyk nie wyleczy.

To organizm z nim walczy i ten organizm musi być silny!

Artykuł zakwalifikowany do konkursu: "Twój sposób na odporność". Więcej domowych sposobów na zachowanie odporności znajdziesz na stronie Twój sposób na odporność.

Czytaj: Hartowanie ciała. Sposób na odporność zimą

Czytaj też: Co jeść, żeby nie chorować? 10 produktów żywnościowych, które podnoszą odporność

Czytaj ponadto: Jak wzmocnić swoją odporność?

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Przy zakupie których produktów wybierasz opcję dostawy do domu?

  Produkty spożywcze (zdrową żywność, codzienne zakupy)

  Ubrania (ze sklepów internetowych lub aukcji)

  Kosmetyki (z internetowych drogerii)

  Książki, płyty, bilety (związane z życiem kulturalnym)

  Produkty, o które wstydzę się poprosić będąc w sklepie (np. środki chłonne)

Patronem sondy jest HARTMANN

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA