Pozostałości leków w żywności

Starszy niż rok
Okazuje się, że w naszej żywności zawarte mogą być pozostałości leków. Skąd się biorą, jak działają i jak zapobiegać ich występowaniu w pożywieniu?

Nie da się ukryć, że choćbyśmy czytali najdokładniej studiowali informacje o składzie produktów spożywczych, nie wszystko z nich wyczytamy. Wiele składników nie jest ujętych, gdyż zupełnie nie powinno ich tam być. Przykładem takiej niepożądanej zawartości w żywności są pozostałości leków. Skąd one się biorą, jak działają w organizmie człowieka i jak ich występowaniu w pożywieniu można zapobiegać – o tym poniżej.

Zobacz: Jak prawidłowo przechować leki?

Skąd się biorą w środowisku niezabezpieczone pozostałości leków?

Obecność w środowisku pozostałości leków związana jest z trzema głównymi czynnikami: produkcją preparatów farmaceutycznych, ich wyrzucaniem bez odpowiedniej utylizacji oraz z ich wydalaniem zarówno przez ludzi, jak i zwierzęta. O ile dwóm pierwszym można zapobiec, przestrzegając zasad i norm ustalonych przez właściwe instytucje, o tyle w trzecim przypadku sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. A im więcej szkodliwych substancji wokół nas, tym mają one silniejsze działanie na organizm ludzki.

Bardzo często związki, które dostają się do wód czy gleby, są odporne na procesy biodegradacji. Nie ulegają zatem eliminacji i kumulują się w kolejnych ogniwach łańcucha pokarmowego. Sytuacja niewiele zmienia się, jeśli zamiast aktywnej postaci leku wydalone zostaną nieaktywne metabolity. W środowisku bowiem może dojść do ich aktywacji. Wtedy zyskują to samo działanie, co macierzysty lek.

Szkodliwe substancje w mięsie

Zdarza się jednak, że szkodliwe substancje wcale nie muszą przenikać do środowiska, by stwarzać zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Dzieje się tak w przypadku mięsa zwierząt rzeźnych hodowanych w niewłaściwy sposób.

Nieprawidłowości te dotyczą głównie nieprzestrzegania okresów karencji leków weterynaryjnych – hodowcy nie stosują się do wytycznych dotyczących minimalnego czasu między podaniem zwierzęciu farmaceutyku a jego ubojem. W efekcie zwierzę jest zabijane w momencie, gdy nie wszystkie szkodliwe substancje zostały metabolizowane i wydalone. Nadal znajdują się one w mięśniach. Ponadto leki te mogą być dawkowane niezgodnie ze wskazaniami czy nawet zwierzętom nie tego gatunku, dla którego są przeznaczone.

Wszystko to sprawia, że na nasze stoły trafia mięso zawierające lekarstwa. Co więcej, stanowią one większe zagrożenie dla zdrowia niż nieumiejętnie przyjmowane leki przeznaczone dla ludzi. Jakby tego było mało, to ślady źle stosowanych farmaceutyków można znaleźć w mleku, jajach, a nawet miodzie.

Czytaj też: Leki na przeziębienie, które nie działają. Jak wybierać?

Wpływ jedzenia skażonej żywności na zdrowie

Częste spożywanie tak skażonej żywności ma bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka. Szczególne niebezpieczeństwo stwarzają pozostałości antybiotyków i leków hormonalnych. Co oczywiste, zaburzają one równowagę (szczególnie hormonalną) w organizmie. Mają działanie toksyczne i mogą wywoływać alergie na leki. Nie bez znaczenia jest ich wpływ na florę bakteryjną przewodu pokarmowego, który przejawia się w znacznym jej zubożeniu. Promują one choroby grzybicze i przyczyniają się do wzrostu antybiotykooporności bakterii. Tym samym, leki stosowane w chorobach u ludzi stają się nieskuteczne i pojawia się konieczność stosowania coraz silniejszych preparatów.

Instytucjonalne zapobieganie

Zjawisko to jest na tyle poważne, że Komisja Europejska wprowadziła 1 stycznia 2006 roku zakaz stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu u zwierząt rzeźnych. Zleciła również działania mające na celu zapobieganie występowaniu chorób, a w przypadku ich zaistnienia racjonalizację stosowania środków przeciwbakteryjnych i antybiotyków. Ważną rolę pełni również opracowywanie nowych leków i metod leczenia, a także stałe monitorowanie i nadzorowanie zjawisk oporności drobnoustrojów.

Jak zabezpieczyć się samemu?

Zwykłemu konsumentowi bardzo trudno jest się bronić przed pozostałościami leków w żywności. Zaleca się – o ile to możliwe – dokładne sprawdzenie, skąd pochodzi kupowane przez nas mięso, mleko czy miód. Jedynie zaopatrywanie się w artykuły od zaufanych hodowców czy dostawców może dać nam pewność, że jedzeniem nie wyrządzamy sobie krzywdy.

Czytaj też: Higiena na lato

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA