Problem polskich miast: zanieczyszczone powietrze i jego wpływ na zdrowie

Polskie miasta nie należą do największych, za to do najbardziej zanieczyszczonych aglomeracji w Unii Europejskiej. Obniża to znacznie jakość życia mieszkańców, nie mówiąc o dolegliwościach, na jakie są narażeni. Często nie zdajemy sobie sprawy z negatywnego wpływu i skutków codziennego życia w uciążliwych warunkach.

Wdychamy to, co wydychają auta

Zanieczyszczenia emitowane przez transport drogowy są bardziej niebezpieczne niż te pochodzące z fabryk. Coraz większy ruch na drogach oznacza większą ilość spalin w powietrzu. Idąc centrum miasta, nie jesteśmy w stanie w żaden sposób obronić się przed szkodliwym wydzielaniem toksyn z rur wydechowych. Najgroźniejsze dla człowieka są głównie dwutlenek i tlenek azotu. Przyjęte w sporej dawce mogą być przyczyną osłabienia organizmu, zawrotów głowy, obrzękiem płuc, znacznym osłabieniem tętna.

Uboczny skutek przemysłu paliwowego

By auta mogły się poruszać, potrzebna jest energia - najczęściej pozyskiwana w procesie przerobu ropy naftowej przy użyciu różnych środków chemicznych. Przemysł paliwowo-energetyczny wytwarza ogromną ilość popiołów lotnych, a także odpowiada za emisję zanieczyszczeń gazowych, w tym dwutlenku siarki. Związek ten przyczynia się do powstawania smogu. Silnie drażni drogi oddechowe, ale może też wywołać astmę lub zapalenie oskrzeli.

Brudna dziesiątka

Według rankingu opracowanego przez Europejską Agencję Ochrony Środowiska w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast Starego Kontynentu aż sześć to polskie metropolie. Stężenie toksycznych oraz rakotwórczych substancji przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Szczególnie niebezpieczny jest pył, który ma zdolność przenikania przez pęcherzyki płucne, dostając się do krwiobiegu. Szacuje się, że rocznie z powodu zanieczyszczeń w powietrzu na świecie umiera ponad 3,5 mln ludzi. W naszym kraju liczba ofiar wynosi 45 tysięcy.

Co zrobić, by było lepiej?

Miasta wydają ogromne sumy na walkę ze skażeniami, jednak często sytuacja nie ulega poprawie. Głównym problemem jest wzrastająca liczba aut w centrach aglomeracji. W Polsce nie ma mody na podróżowanie komunikacją miejską czy rowerem. Nie zachęca do tego organizacja ruchu - drogie bilety, niepunktualność, brak odpowiedniej liczby dróg rowerowych. Samochód zostaje wciąż symbolem prestiżu. Nawet wielogodzinne korki nie odstraszają kierowców.

Zmień myślenie - rower to luksus!

Pomimo bardzo nieprzyjaznej infrastruktury dla miłośników dwóch kółek, ostatnio raz po raz można dojrzeć rowerzystę w garniturze z teczką. Tzw. „cycle chic”, czyli trend jeżdżenia na jednośladowcu w szykownym ubiorze, powoli przypływa do nas zza zachodnich granic.

Tam dawno zauważono, że nie pieniądze, lecz codzienna postawa mieszkańców w bardziej efektywny sposób może wspomóc środowisko. We współczesnej kulturze miejskiej rower jest dogodnym, szybkim, a co najważniejsze- ekologicznym- środkiem transportu. Oby jego zwolenników przybywało!

Czytaj też: Jak chronić się przed smogiem?

Ewa Kuhnert - architekt z Poznania. Jej pasją jest design - sztuka użytkowa. Na łamach Medme.pl doradza, jak zadbać o swoje otoczenie, by sprzyjało zdrowiu i było przyjazne do życia.

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA