Sprawdź, czy grozi ci uzależnienie? Rady eksperta


 
Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Masowo łykamy leki, często o przeciwstawnych działaniach, mówi psychiatra Bohdan Woronowicz.

Wywiad z dr med. Bohdanem T. Woronowiczem, psychiatrą, specjalistą i superwizorem psychoterapii uzależnień. Kieruje Ośrodkiem Terapii Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej "Centrum Konsultacyjne AKMED" w Warszawie.

Czym różni się nadużywanie leków, a uzależnienie?

Dr Bohdan Woronowicz: Każde branie leków na własną rękę w większej ilości niż jest to zalecane przez lekarza jest już nadużywaniem. Popularnie określa się takie zachowanie lekomanią, kiedy osoba łyka różnego rodzaju pigułki bez kontroli lekarza. Natomiast uzależnienie jest chorobą, to zespół określonych objawów i zachowań, po których można „zidentyfikować” osobę chorą.

>>> Dlaczego umarła Whitney Houston

Jakie konkretnie objawy ma Pan na myśli?

Leki najczęściej uzależniają zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Znaczy to tyle, że substancje powodują zmiany w funkcjonowaniu organizmu, a nagłe odstawienie grozi objawami abstynencyjnymi (odstawiennymi). Do najczęstszych objawów odstawiennych zalicza się niepokój, drżenia mięśniowe, stany lękowe a niejednokrotnie napady drgawkowe (takie jak w padaczce). Uzależnienia fizyczne mogą powodować zaburzenia pracy serca, oddychania.

Jeśli ma Pani na myśli czy po objawach lekarz może rozpoznać osobę uzależnioną, odpowiadam, że raczej nie. Pacjent nie musi powiedzieć o przyjmowaniu większej ilości leków. A rozpoznać można skutki takiego zażywania wówczas, kiedy pacjent spożyje dużą dawkę leków i będzie „bełkotał”, będzie spowolniały, zapadnie w śpiączkę albo będzie miał kłopoty z oddychaniem. Niektórzy pacjenci mogą mieć problemy z zasypianiem.

Nie pozna się łatwo takiej choroby dopóki, dana osoba mówiąc kolokwialnie – nie przedobrzy z lekami.
Ułatwić rozpoznanie może sytuacja, kiedy pacjent usilnie żąda, domaga się od lekarza przepisania określonego preparatu, dodatkowo w krótkich odstępach czasu. Wtedy można podejrzewać, że jest od niego uzależniony, wtedy jest szansa na zdiagnozowanie rzeczywistego problemu.

Uzależnienie od leków, a uzależnienia od alkoholu, narkotyków, z czym spotyka się Pan w swojej pracy?

Bardzo często trafiają do mnie osoby, które są uzależnione od kilku substancji równocześnie. To jest dramat naszych czasów. „Czyści” alkoholicy są rzadkością. Natomiast bardzo często przychodzą osoby uzależnione od alkoholu i leków czy alkoholu i narkotyków. Winę za taką sytuację często ponoszą lekarze, którzy przepisują swoim pacjentom lekką ręką leki z grupy benzodiazepin, ponieważ ci skarżą się na rozdrażnienie lub kłopoty z zaśnięciem. Leki te można przyjmować nie dłużej niż miesiąc, a wiele osób bierze je latami.

Równoczesne przyjmowanie różnych substancji psychoaktywnych powoduje uzależnienie mieszane, które jest coraz częściej spotykane na świecie. Polska niestety, nie należy w tym wypadku do wyjątków.

Jakie przyczyny stanowią o tym, że odurzanie się różnymi substancjami jest modne?

Główna przyczyna jest wciąż niezmienna. Uzależniają się najczęściej osoby, które nie radzą sobie z problemami w swoim życiu. Szukają łatwego sposobu odprężenia się, „wyluzowania”, „odpoczynku” od problemów. Wydaje im się, że to jest swego rodzaju wyjście z sytuacji. Poza tym, proszę zauważyć, środki odurzające bierze się po to by szybko wejść w inny stan świadomości. Stać się kimś innym i poniekąd to, może sprawiać przyjemność.

Widać to zwłaszcza wśród gwiazd, osób pracujących w mediach lub u tych, które mają wyjątkowo stresującą pracę. Tacy ludzie żyją pod nieustanną presją wyniku, popularności. Jeśli nie są w stanie sprostać tym wymaganiom, sięgają po leki. I się uzależniają.

Prawie wszyscy łykamy regularnie jakieś środki. Gdy boli nas głowa – łykamy tabletki przeciwbólowe, kiedy czujemy się osowiali bierzemy coś pobudzającego, wieczorem nie mogąc zasnąć łykamy zaś leki nasenne. Ludzie masowo zażywają różne środki często o przeciwstawnych działaniach.

Dziękuję za rozmowę.

Edyta Kalinowska

Czytaj też: Uzależnienie od substancji psychoaktywnych i leków