Suplementy soi nie chronią przed rakiem piersi


 
Starszy niż rok
Suplementy soi, inaczej niż prawdziwa soja, nie chronią kobiet przed rakiem piersi

Wyniki tych najnowszych (ukierunkowanych) badań są zgodne z wynikami wcześniejszych badań nad korzyścią stosowania suplementów w walce z rakiem - oznajmił szef zespołu badawczego, doktor Seema Khan, profesor chirurgii w Uniwersytecie Północno-Zachodnim.

W badaniach wzięło udział 98 kobiet, które losowo podzielono na dwie grupy. Kobietom z jednej grupy podawano suplementy soi, a z drugiej placebo.

Dlaczego soja?

Dlaczego akurat soja? Jej składnikami są izoflawony - jedne z kilku rodzajów związków flawonowych, czyli grupy organicznych związków chemicznych występujących w roślinach. W tychże roślinach pełnią one funkcję barwników, przeciwutleniaczy, naturalnych insektycydów i fungicydów, które chronią rośliny przed atakiem owadów i grzybów. Soja nie jest jedynym źródłem izoflawonów, ale jest jednym z najbogatszych ich źródeł, w tym dwóch ich rodzajów - genisteiny i daidzeiny. Wcześniejsze badania wykazywały, że właśnie genisteina i daidzeina pomagają regulować równowagę hormonalną u kobiet, mogą zapobiegać osteoporozie i mają duże właściwości przeciwnowotworowe oraz obniżające poziom cholesterolu.

Po sześciu miesiącach podawania kobietom suplementów soi i placebo, zmierzono im poziom Ki-67 - białek mających związek ze wzrostem komórek nowotworowych (Ki-67 to białka, inaczej markery komórkowej proliferacji. Często korelują z rozwojem i przebiegiem chorób nowotworowych - zwłaszcza z rakiem prostaty i rakiem sutka. Ich poziom jest ważnym wskaźnikiem w prognozowaniu chorób nowotworowych). Wyniki tych badań były jednoznaczne: nie zauważono żadnych różnic pomiędzy poziomem Ki-67 u kobiet, którym podawano suplementy soi a poziomem Ki-67 u kobiet, którym podawano placebo.

Zobacz wideo: Znaczenie odpowiedniego żywienia

Żywienie jest ważne dla osób zdrowych, ale jeszcze ważniejsze dla chorych - mówi dietetyk Ewalina Bancerz-Poźniak.


Okazał się jednak, że poziom Ki-67 wzrósł nieznacznie u kobiet przed menopauzą, które przyjmowały suplementy soi. Może to oznaczać, że suplementy soi nie pomagają, a wręcz szkodzą kobietom - napisali naukowcy.

"Mówiąc najprościej, suplementy soi to nie jedzenie. Żywność na bazie soi wydaje się mieć ochronny wpływ na kobiety, ale zauważyliśmy, że ten sam efekt w przypadku stosowania suplementów soi jest już niemożliwy do osiągnięcia" - podsumował doktor Seema Khan.

Czytaj: Przed rakiem jelita grubego ochroni… soja

Czy wiesz, że:

- Soja to roślina z rodziny bobowatych. Największe zastosowanie ma w rolnictwie.
- W 100 g suchych ziaren soi jest 385 kcal.
- Zawartość tłuszczu w soi to aż 20 proc.
- Kaloryczność soi porównywana jest z kalorycznością produktów mięsnych.
- Soja jest bogatym źródłem witamin z grupy B (B1, B2 i B6).
- Soja jest też bogatym źródłem potasu, żelaza, wapnia, magnezu i fosforu.
- Najpopularniejsze produkty sojowe, to: mleko sojowe, tofu, sos sojowy.
- Jedzona w nadmiarze może powodować powstanie wola tarczycy (gotowanie soi zmniejsza ryzyko).

Czytaj więcej: Mastopatia

--------------

Ekspert medme.pl, Justyna Walerowska, dietetyk

Medme.pl: Wiemy już, że suplementy soi nie pomagają w walce z nowotworem. A czy w czymś w ogóle pomagają?

Ciężko bez badań klinicznych ocenić skuteczność suplementów soi w wale z chorobami.
W przypadku każdego preparatu farmakologicznego istnieją podejrzenia o ich wpływie na nasz organizm. Należy postawić sobie pytanie czy nie prościej i smaczniej jest wprowadzić soję do swojej diety. Możemy korzystać z oleju sojowego, mąki sojowej, soi sproszkowanej, mleka sojowego, grysiku sojowego, serka tofu., białka sojowego czy płatków sojowych. Wprowadzenie ich do jadłospisu może wpłynąć na urozmaicenie naszej diety, wywołując korzystny efekt zdrowotny. Soja podejrzewana jest o szereg korzyści terapeutycznych, m.in. regulację wypróżnień i przeciwdziałanie zaparciom, regulację poziomu cukru we krwi, uzupełnianie poziomu estrogenów, a także wspomniane w tekście przeciwdziałanie nowotworom.

Czy suplementy soi mogą szkodzić?

Suplementy bez względu na to czy są to suplementy soi czy innego składnika pokarmowego są sztucznym wytworem koncernów farmaceutycznych, dlatego też mogą wchodzić w interakcje powodując skutki uboczne.

Jak często i w jakich ilościach powinniśmy jeść soję?

Ilość i częstotliwość spożywania soi powinna być uzależniona od sposobu żywienia. Soja jest produktem roślinnym, którego białko jest pod względem jakościowym najbardziej zbliżone do pełnowartościowego białka zwierzęcego. Zatem niewątpliwie soja zalecana jest wegetarianom. Jednak korzyści jedzenia soi płyną także dla osób jedzących duże ilości mięsa. Regularne spożywanie soi korzystnie wpływa na profil lipidowy obniżając poziom cholesterolu i trójglicerydów. Zatem ochronnie wpływa na pracę serca. Badania wykazują także, że spożywanie soi poprawia funkcjonowanie jelit, chroni przed cukrzycą oraz chorobami nowotworowymi, zwłaszcza rakiem żołądka. Badania prowadzone nad wpływem soi na zmniejszenie ryzyka wystąpienia raka żołądka wykazały, że codzienne jedzenie niewielkich ilości produktów zawierających soję może zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania nawet o 1/3.

 

-----------

Przeczytaj także:
- Suplementy diety stosowane razem z lekami mogą powodować powikłania wymagające leczenia szpitalnego.
- Przyjmowanie niektórych suplementów w starszym wieku zwiększa ryzyko wcześniejszej śmierci.
- Suplementy to leki, dodatki do leków, czy może środki profilaktyczne?
- Suplementy diety. Czy są skuteczne i potrzebne?