Sztuczne serce prawie jak prawdziwe. Przełomowy przeszczep

Nie jest to proteza na krótki czas, nie jest to żadna wielka maszyna. Od grudnia 2013 roku w klatce piersiowej pacjenta z Francji bije sztuczne serce. Pozwoli mu ono na normalne życie nawet przez 5 lat, dopóki nie znajdzie się prawdziwe serce od dawcy.

Przełomowego zabiegu na 75-letnim pacjencie dokonali chirurdzy ze szpitala Georges’a Pompidou w Paryżu. Sztuczne serce mieści się w całości w klatce piersiowej, poza ciałem znajduje się jedynie zasilająca je bateria. Naśladuje ono sposobem działania ludzki organ.

Sprawdź: 31 lat z cudzym sercem - nowy rekord świata

Serce po przeszczepie

Daleko mu jednak do jego doskonałości, zwłaszcza, że jego zastosowanie wiąże się z szeregiem ograniczeń. Maksymalny pięcioletni czas użytkowania stanowi jednak ogromny postęp. Jednak nie każdemu choremu na obecnym etapie można je wszczepić. Ponieważ sztuczny organ waży trzy razy więcej (900 gram) niż naturalne ludzkie serce, skorzystać mogą z niego na razie wyłącznie osoby o dużej masie ciała i obszernej klatce piersiowej. W związku z tym też prawdopodobnie częściej pomóc będzie ono mogło mężczyznom niż kobietom. Barierę stanowi również cena przeszczepu: 160 tys. euro. Na rozpowszechnienie tego wynalazku będziemy więc pewnie jeszcze musieli poczekać.

Zobacz wideo: Jak wygląda wizyta u kardiologa

Głównym konstruktorem sztucznego serca jest prof. Alain Carpentier, znany już w przeszłości z dokonywanych postępów w obszarze chirurgii klatki piersiowej. W 2007 roku otrzymał on nagrodę Laskera, uznawaną za drugie po Noblu najważniejniejsze wyróżnienie w obszarze nauk medycznych.

Tymczasem pierwszy pacjent z nowym sztucznym sercem po pomyślnie zakończonej operacji może przez najbliższe lata normalnie funkcjonować w oczekiwaniu na dawcę.

Czytaj też: Pierwszy w Polsce przeszczep twarzy

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA