Używek dyfuzja ponadkulturowa

Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

To co zatruwa Europejczyków niszczy narody Syberii. Rdzenna ludność Rosji wymiera, zapijając się i narkotyzując. Wódka przyniesiona wraz z podbojem ziem przez białego człowieka uczyniła podobne szkody w przypadku Buriatów, Jakutów, Ewenków, Udehejczyków, Indian czy Aborygenów. Na ogół nie udawało się zasymilować rdzennych mieszkańców zajętych rejonów, udawało się natomiast ich rozpić i ogołocić z tradycji.

Skazani na wymarcie

Alkohol to dość nowy wynalazek. Ludność żyjąca w zamkniętych enkawach w zgodzie z naturą i prawami przodków nie znała go. Stąd są oni genetyczne predysponowani do alkoholizmu. Fizjologicznie są nieprzystosowani do spożywania tej używki i szybko się uzależniają. Organizm mieszkańców Syberii przystosował się do specyficznie trudnych warunków i wykształcił białkowo-tłuszczową przemianę materii. Spowodowane to było odżywaniem mięsem, nabiałem i rybami, produkty roślinne nie występowały w menu typowego człowieka tundry. Po prostu ci ludzie nie są przyzwyczajeni do spożywania produktów pochodzenia roślinnego, do których należy alkohol. Tak przynajmniej twierdzi Jacek Hugo-Bader w swojej książce „Biała gorączka”. Ludzie spożywający owoce i warzywa posiadają ułatwiajace ich metabolizm enzymy. Dlatego alkohol w ustroju Europejczyka jest rozkładany szybciej.

Czytaj też: Marek Staniaszek: Alkoholizm to duży problem społeczny [WYWIAD]

Najczęstszą przyczyną spożywania alkoholu są powszechnie występujace problemy dnia codziennego. Alkoholizm ludów wymierających wywodzi się także z poczucia bezradności – są u siebie, a jednocześnie nie. Zostali zdominowani liczebnie, podbici, wypędzeni z ogromnych przestrzeni do innego świata – zamkniętych sowchozów, rezerwatów. Piją także, bo przedstawia się ich jako opóźnionych kulturowo, językowo względem „najeźdzcy”.

Używka – znak Boga

Syberyjskie narody nie znały używek typowych dla Europejczyków, odmienne stany świadomości osiągali spożywając muchomora czerwonego (Amanita muscaria). Zamierzona intoksykacja muchomorem miała znaczenie przede wszystkim rytualne i farmakologiczne. Wgłębiając się w tematykę trudno oprzec się wrażeniu, że głównym celem jednak był rekreacyjny. Okazuje się, że człowiek od zawsze szukał środka pobudzajacego/odurzajacego, czy wprowadzajacego w inny wymiar. Substancji, która by pozwoliła poznać, zrozumieć i cieszyć się nieznanymi stanami świadomości. Rdzenni mieszkańcy Syberii uważali Amanity za atrybuty Boga.
Powszechne spożywanie grzybów spowodowało, że wprowadzono pewne organiczenia co do minimalizacji skutków niepożądanych. Muchomor postrzegany był także jako zagrożenie dla stosunków społeczno-rodzinnych. Podobnie rzecz ma się z alkoholem, który choć jest akceptowany jednocześnie używany w nadmiarze wyklucza ze społeczeństwa.

Literatura skromnie traktuje wpływ roślin halucynogennych na życie człowieka. Sytuacja spowodowana jest lękiem przed powszechnym dostępem do środków psychoaktywnych. Wszystko co wiąże się ze środkami halucynogennymi jest z góry naznaczone piętnem niemoralności. Wszelkie wypowiedzi na ten temat są mylnie interpretowane stanowiąc pomost do dodatkowego przemilczania tej zlekceważonej problematyki.

Sprawdź: Co jest groźniejsze alkohol czy narkotyki?

Temat miesiąca: Skuteczne sposoby na ból gardła