Wiosna - czas na „porządki” w jadłospisie


 
Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Krótkie, szare, mroźne dni odchodzą w niepamięć, czas więc zacząć odzyskiwać energię po zimie. Sprzyja temu coraz to bardziej słoneczna aura. Organizm domaga się wzmocnienia – czas więc na reorganizację naszego menu.

Tak jak zmieniamy odzież po zimie na lżejszą i bardziej kolorową, tak i nasz jadłospis wymaga „liftingu”. Powód? Wiosną organizm jest bardziej osłabiony po mniej urozmaiconej diecie, a na dodatek podczas zimy rzadziej przebywaliśmy na świeżym powietrzu, co również obniża odporność. Ze względu na to, że mniej się ruszaliśmy, teraz jesteśmy jeszcze „ospali”. By korzystać z uroków wiosny, potrzebna jest modyfikacja żywienia. Co więc konkretnie zrobić?

Pierwsze świeże warzywa w nowym sezonie są nie lada atrakcją. Zawsze chętnie po nie sięgamy, bo po zimie jesteśmy spragnieni świeżych, krajowych smakołyków. Dodatkowo warzywa to przecież porcja zdrowia, czyli same witaminy.

Czytaj też: Dla urody i humoru! Odświeżamy wiosenny jadłospis

Postaw na nowalijki 

Nowalijki tworzą jednak dość specyficzną grupą. Ze względu na jeszcze chłodną aurę, uprawiane są w szklarniach i bywają mocno nawożone, by budziły zachwyt swym kształtem i kolorytem. Do najpoważniejszych zanieczyszczeń warzyw należą środki ochrony roślin oraz nawozy, które przenikają do nich z wody, powietrza i gleby. Ich nadmiar dociera do części jadalnych roślin, co może być niebezpieczne dla zdrowia. Szczególnie szkodliwe są azotany i powstałe z nich pod wpływem działania drobnoustrojów azotyny, które tworzą toksyczne rakotwórcze związki. Nie wszystkie jednak warzywa kumulują azotany w takiej samej ilości.

Niską zawartość tych substancji mają: pomidor, papryka, ogórek, groch, fasola. Średnią zawartością azotanów charakteryzują się: marchew, pietruszka, seler. Najbardziej należy uważać na: sałatę, szpinak, rzodkiewkę, buraki ćwikłowe i wczesną kapustę.

Zobacz też: Zdrowe sposoby na odchudzanie – porady dietetyka.

W takiej sytuacji należy jeść nowalijki, zachowując jednak przy tym pewne zasady ostrożności:

  • nowalijki muszą być bardzo dobrze i długo myte w ciepłej wodzie oraz osuszone przed spożyciem,
  • nie należy gotować warzyw w skórce,
  • z sałaty warto zdejmować liście zewnętrzne i nie jeść zgrubiałych części.

Warto też zjadać nowalijki bezpośrednio po zakupie. Starajmy się również wybierać te warzywa, które nie są aż tak błyszczące i lśniące jak te ze zdjęcia, bo bez wątpienia jest w nich więcej substancji nieprzyjaznych dla zdrowia.

Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie ze sklepów ze zdrową żywnością, które posiadają żywność wyprodukowaną w certyfikowanych gospodarstwach agroturystycznych. Dla bardziej ambitnych jest też opcja z własną uprawą. Nie potrzebujemy wcale do tego ogródka. Wystarczy posadzić w doniczce na kuchennym parapecie: szczypiorek, natkę, rzeżuchę i ścinać świeże liście do konsumpcji. Bez chemii, sama natura, zdrowie, bogactwo witamin i składników mineralnych.

Reasumując, nie ma potrzeby rezygnowania z nowalijek, ale niech stanowią one na początek raczej dodatek, a nie podstawę naszego posiłku.

Śniadanie

Podstawą codziennej diety jest śniadanie – niezależnie bowiem od pory roku jest to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Śniadanie jest kluczowe szczególnie wiosną, kiedy to przy zmiennej jeszcze aurze pogodowej nasz organizm jest osłabiony i wrażliwy na wahania ciśnienia. Dlatego nawet kawa powinna pojawiać się tylko po pełnowartościowym posiłku. Pełnoziarniste pieczywo czy musli są źródłem węglowodanów, niezbędne do odbudowy komórek białko znajdziemy w twarogach, jajach, rybach, a warzywa i owoce będą dla nas skarbnicą witamin i składników mineralnych.

Jak zatem powinno wyglądać wiosenne śniadanie? Jeżeli lubimy zjeść coś na ciepło, to niech będzie to np. jajecznica posypana dużą ilością natki, papryka, razowe pieczywo i sok marchwiowy. Dla lubiących szybsze śniadania warto skorzystać z twarożku z dodatkiem rzodkiewki i ogórka, dołączyć do tego sałatkę z pomidora i szczypiorku z pełnoziarnistym pieczywem, a do picia dodać rozgrzewające kakao. Wersja „dla śpiochów” to musli z probiotycznym jogurtem, koniecznie z dodatkiem ulubionych świeżych owoców. Niezależnie od tego, która propozycja jest Ci bliższa, postaraj się jeść w spokoju i „na siedząco”, ponieważ śniadanie daje nam zdrową energię na cały dzień.

Zobacz też: Jak przetrwać wiosenne przesilenie?

Oczywistym jest, że dalsze 3 czy 4 posiłki też są konieczne. Warto zrezygnować z batonika czy drożdżówki na drugie śniadanie na rzecz choćby kanapki z ulubionym serem i kiełkami. Na obiad warto podać, jako dodatek do pieczonego mięsa czy ryb, wybrane warzywa, a nowalijki potraktować jeszcze jako dekorację. Na wiosnę można również częściej serwować posiłki jarskie. Warto też pamiętać o regularnym spożywaniu posiłków oraz unikać podjadania.

Picie

Choć już temperatura otoczenia znacznie wzrosła, nie warto rezygnować z ciepłych napojów. Zamiast czarnej herbaty warto sięgnąć po zieloną, która jest bogactwem flawonoidów, związków o działaniu m.in. odmładzającym. Herbata ta oczyszcza doskonale organizm, poprawia przemianę materii, a z dodatkiem miodu jest nie tylko zdrowa, ale i smaczna. 3-4 filiżanki w ciągu dnia doskonale pobudzą nasz organizm do życia i zapewnią lepsze funkcjonowanie. Na dodatek woda źródlana lub średnio zmineralizowana, w ilości minimum 1,5 litra, pita małymi łykami pomiędzy posiłkami, na pewno poprawi nasze samopoczucie i zdrowie.

Oprócz żywieniowych modyfikacji, szczególnie na wiosnę warto zacząć uprawiać regularnie sport lub włączyć do codziennego trybu życia spacer. No i oczywiście wysypiać się. Nie ma nic bowiem bardziej wzmacniającego jak połączenie odpowiedniej diety z regenerującym snem.

Temat miesiąca: Gardłowa Sprawa, przeziębienie i grypa