Witaminy – co o nich wiemy?

Starszy niż rok
Odkrycie witamin i zbadanie ich właściwości należy do największych osiągnięć XX wieku (czy wiecie, że proces ten zapoczątkował polski biochemik Kazimierz Funk?). Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że witaminy to życie (od tego słowa pochodzi zresztą ich nazwa) – choć ludzki organizm potrzebuje ich w minimalnych ilościach, to pozbawiony witamin zupełnie, nie może normalnie funkcjonować.

Podobnie dzieje się zresztą wtedy, gdy którejś witaminy w organizmie jest za dużo. Skutki niewielkich niedoborów lub nadmiarów witamin są łagodne, ale uciążliwe – to np. bóle głowy, rozdrażnienie, problemy z koncentracją, zmęczenie czy osłabienie. Ostra awitaminoza (całkowity brak którejś z witamin) lub hiperwitaminoza (przedawkowanie witamin) może już prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych – np. zaburzeń układu nerwowego, chorób serca czy skóry.

Witaminy to różnorodne związki chemiczne niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Same w sobie nie są ani źródłem energii, ani materiałem budulcowym, za to bez nich nie zaszłaby większość procesów metabolicznych w organizmie. Zasadniczo pełnią trzy podstawowe funkcje: kofaktorów (same nimi nie są, ale zmodyfikowane w organizmie prowadzą do ich powstawania), mają działanie antyoksydacyjne (przeciwutleniające) i receptorowe. Biorą udział w przemianie tłuszczów i węglowodanów (czyli powstawaniu energii), działaniu enzymów, tworzeniu hormonów, komórek, odnawianiu uszkodzonych tkanek. Kolejna ważna informacja jest taka, że witaminy są egzogenne – organizm ludzki nie potrafi sam ich wytwarzać, muszą być dostarczane razem z pożywieniem. Zapotrzebowanie organizmu na witaminy określa się jako zalecane dzienne spożycie i wyraża w miligramach lub nawet mikrogramach. Na szczęście racjonalna dieta pozwala w pełni je zaspokoić, bez konieczności sięgania po preparaty witaminowe.

Zobacz też: Zieleń = samo zdrowie.

Niedobór witamin

Niedobory witamin, ale też mikro- i makroelementów mogą być efektem nieodpowiedniej diety, wynikać z cech środowiska, w którym się żyje (np. mieszkańcom gór często brakuje obecnego w nadmorskim powietrzu jodu) lub sezonowych niedostatków. O niedobory witamin łatwiej jesienią i zimą, gdy jemy mniej świeżych owoców i warzyw. Lekarze alarmują, że większość z nas tyle czasu spędza w zamkniętych pomieszczeniach, że powszechny staje się niedobór witaminy D pozyskiwanej przez skórę z promieni słonecznych (a chroni nas ona przed bakteriami i wirusami, nowotworami, osteoporozą).

Czytaj też: Witaminy - sprawdź, czego ci brakuje

Równowadze witaminowo-minerałowej na pewno nie sprzyja niehigieniczny tryb życia – stres i przesiadywanie przed komputerem mogą powodować niedobór magnezu, z drugiej strony – wylewanie hektolitrów potu na siłowni zubaża nas o bezcenny potas i witaminy z grupy B. Skąd wiedzieć, że nasz organizm domaga się określonej witaminy lub minerału?

Właśnie stąd, że da nam czytelne znaki – włosy zaczną wypadać, pojawi się ból głowy, ciągłe zmęczenie lub rozdrażnienie. By mieć pewność, że rzeczywiście czegoś w naszej diecie brakuje, najlepiej wykonać badanie pod kątem zawartości pierwiastków w organizmie (można zbadać krew lub włos), a dodatkowo umówić się na konsultację z dietetykiem, który zaproponuje zdrowe (i smaczne) rozwiązanie problemu. Na pewno dużo zdrowsze niż bieg do apteki po pierwszy z brzegu zestaw witamin i minerałów, który niekoniecznie pomoże, a może wręcz zaszkodzić.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale lepsze jest wrogiem dobrego – branie bez konsultacji z lekarzem tego, co popadnie i „na wszelki wypadek” nie przysłuży się zdrowiu. Nawet jeśli wiemy, że dana witamina pomaga na oczy czy skórę, to profilaktyczne jej zażywanie może być ryzykowne – można zwyczajnie przeholować, a to też prowadzi do problemów zdrowotnych. Dotyczy to zwłaszcza nadmiaru witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K), które kumulując się w organizmie, mogą niekorzystnie oddziaływać na różne narządy i układy.

Witaminy a dieta

Najlepszym i najbezpieczniejszym źródłem witamin jest urozmaicona dieta – nie powinno w niej zabraknąć ani owoców i warzyw, ani nabiału, produktów pełnoziarnistych, ani mięsa. To dlatego równowadze witaminowo-minerałowej organizmu nie sprzyjają diety – prawie zawsze są ubogie w któryś z ważnych elementów (i tak np. dieta proteinowa sprzyja niedoborowi witamin B, C, A, E; diety owocowe i warzywne – witamin B12 i D; dieta mleczna – witamin antyoksydacyjnych).

Jeśli nie masz możliwości przestrzegania zasad żywieniowych lub Twoje zapotrzebowanie na konkretne witaminy jest większe (dotyczy to np. dzieci w okresie wzrostu, kobiet w ciąży i karmiących, sportowców), lekarz może zalecić odpowiednią suplementację. Witaminy należy przyjmować o jednej, stałej porze dnia, wiedząc, które lepiej wchłaniają się z posiłkiem (np. witamina C, witaminy rozpuszczalne w tłuszczach), a które lepiej przyjmować na czczo, popijając szklanką wody. By konkretne preparaty nie wchodziły ze sobą w konflikt (np. wapń i magnez), najlepiej jeden przyjmować rano, a drugi wieczorem.

Jeśli boisz się niedoboru witamin, pamiętaj, że ich nadmiar może być równie (a nawet bardziej) szkodliwy. Gdy dbasz o swoje zdrowie, nie zapominaj, że także w tym przypadku – jak w życiu – najlepsza jest po prostu równowaga.

Więcej o witaminach, mikro- i makroelementach przeczytasz w naszym e-booku.

Zobacz: Witamina D ochroni płuca palacza

Czytaj też: