Wyjątkowe Święta. Psycholog o Bożym Narodzeniu

Starszy niż rok
Święta Bożego Narodzenia to czas spędzany wspólnie z rodziną, najczęściej przy stole, kiedy wreszcie możemy się sobą nacieszyć – powiedzą jedni. Drugim natomiast już na samą myśl o spotkaniu z teściową odechciewa się całej tej zabawy. Dla kogoś innego może to jedynie kilka dni wolnych od pracy, a jeszcze ktoś inny może widzieć ich sens jedynie wtedy, kiedy jest się dzieckiem. Jaka jest prawda? Po co nam Święta?

Nie ulega wątpliwości, że znaczenie Świąt zmienia się wraz z wiekiem. Dla najmłodszych to czas nieodłącznie związany z przyjściem Św. Mikołaja (Gwiazdki, Gwiazdora albo Aniołka – w zależności od regionu Polski), kiedy trzeba koniecznie skupić wszystkie swe siły na byciu grzecznym. Z wiekiem jednak już mało kto stara się „być grzecznym”, by dostać prezenty. I dobrze, bo chyba nie o to chodzi. A o co?

Przedświąteczna gonitwa odbiera przyjemność?

Dopinanie roku w pracy, wigilijne spotkania firmowe, gonitwa za prezentami, planowanie zabawy sylwestrowej, logistyczne opracowywanie całego świątecznego przedsięwzięcia sprawiają, że gdy już wreszcie zasiadamy do uroczystej wieczerzy, jesteśmy wypompowani. Trudno znaleźć w tym szaleństwie odrobinę czasu na refleksję. Niemniej jednak dla chcącego nic trudnego i nawet najdrobniejsze modyfikacje grafiku wprowadzą w Twoje życie nieco świątecznej radości.

Święta z dzieckiem - trzeba włożyć serce!

Szczęśliwym rodzicom jest nieco łatwiej. W ich życie bożonarodzeniowa atmosfera wkrada się sama – albo trzeba iść na jasełka do przedszkola/szkoły, albo pomóc dziecku w przygotowywaniu ozdób choinkowych, albo wspólnie z nim napisać list do św. Mikołaja, albo wstać wcześnie rano i pójść z nim do kościoła na roraty. Nie da się tego zrobić byle jak, bo bystre dziecko od razu się zorientuje. Dla dobra wszystkich należy włożyć nieco serca. I to się opłaca.

Udane święta w starszym gronie

Kiedy jednak dzieci nie ma, trzeba się bardziej postarać. Można wtedy ze znajomymi umówić się na pieczenie pierników czy własnoręczne przygotowywanie bardziej skomplikowanych ozdób. Satysfakcja związana ze stworzeniem własnego dzieła sztuki i wspólnie spędzony czas zaprocentują chęcią powtórzenia tego doświadczenia przy świątecznym stole. Warto również poświęcić więcej czasu na szukanie prezentów – pomyśleć o osobie obdarowywanej, o jej zainteresowaniach i pasjach. Jeden trafiony prezent to podwójna radość – czerpią ją obie strony.

Dać siebie innym

Najtrudniejsze wyzwanie stoi przed osobami samotnymi. Dla nich z reguły to smutny czas, na który w ogóle nie czekają. Dla wielu metodą na jego przetrwanie jest udawanie, że nic się nie dzieje i spędzanie go jak każdego innego dnia. Taka ucieczka nie zawsze chroni przed negatywnymi emocjami. Może warto by jednak stawić czoła rzeczywistości i poczuć atmosferę Świąt w nieco inny sposób? „Samotny” to przecież nie zawsze synonim schorowanego, a już na pewno nie oznacza osoby, która nie może światu  nic zaoferować. Może by tak w tym roku włączyć się w jakąś akcję dobroczynną czy spędzić Święta w hospicjum, domu pomocy społecznej czy w domu dziecka, gdzie każda para rąk do pracy w tym czasie mile widziane?

Święta Bożego Narodzenia w tradycji chrześcijańskiej są bardzo ważnym okresem. W założeniu mają być radosne, wnoszące pokój i zgodę. Wartości z nimi związane są uniwersalne i ponadczasowe. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by każdy – bez względu na pochodzenie, światopogląd czy wychowanie – wyniósł z nich coś wartościowego dla siebie. Chociaż ten jeden jedyny raz w roku.

Czytaj też: Warzywa i owoce, które powinieneś jeść w grudniu

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA