Z tej przyczyny umiera co drugi Polak…

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Choroby serca i naczyń to w naszym kraju najczęstsza przyczyna hospitalizacji i zgonów pacjentów.

Choroby serca i naczyń to w naszym kraju najczęstsza przyczyna hospitalizacji i zgonów pacjentów. Zresztą statystyki te charakterystyczne są nie tylko dla Polski, ale podobne trendy obserwujemy w całej Europie, i na całym świecie. To właśnie zawał serca i udar mózgu zabijają najwięcej Polaków. W tej chwil wiemy, że co drugi Polak umiera z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego.

Sprawdź: Profilaktyka chorób serca

Z jakimi chorobami serca najczęściej spotykają się lekarze?

„Dwa najczęstsze czynniki ryzyka w naszym kraju to nadciśnienie tętnicze, które dotyczy 32% populacji oraz hipercholesterolemia czyli nieprawidłowe stężenie cholesterolu, które dotyka 61 % dorosłej populacji. To są dwa główne czynniki ryzyka, a oprócz tego z roku na rok coraz więcej pacjentów choruje z powodu otyłości, nadwagi, cukrzycy, zwiększa się też częstotliwość migotania przedsionków” - mówi dr hab. n. med. Filip M. Szymański, kardiolog z kliniki Premium Medical w Warszawie.

Zobacz wideo: Choroby serca - niepokojące objawy

Zobacz też: Krwiak mózgu



W ostatnich latach kardiolodzy coraz większą wagę przywiązują do nowych, nieklasycznych czynników ryzyka, o których lekarze praktycy nie zawsze pamiętają. „Należy zawsze pytać pacjenta o występowania zaburzeń funkcji seksualnych, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, a także o występowanie zaburzeń oddychania w czasie snu, zanieczyszczenie powietrza czy choroby przyzębia. To są te nieklasyczne czynniki ryzyka, które bardzo często występują w naszej populacji, a które zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych naszych pacjentów. Lekarze nie zawsze zwracają na to uwagę, a powinni” - zaleca dr hab. n. med. Filip M. Szymański, kardiolog z kliniki Premium Medical. „Jeśli przychodzi pacjent, ma nadciśnienie tętnicze i jest otyły, lekarz ocenie ryzyko chorób sercowo-naczyniowego. Ale jeśli ten pacjent dodatkowo będzie miał próchnicę, kamień przyzębia to jego ryzyko będzie większe, niż wynikające tylko z tych dwóch czynników podstawowych” - dodaje dr hab. n. med. Filip M. Szymański.



Choroby przyzębia a choroby układu naczyniowo-sercowego

Statystyki nie są zadowalające - większość dorosłych w Polsce ma zaniedbaną jamę ustna. A próchnica, ubytki, kamień to nie tylko defekt wizualny. Taka osoba też ma większe ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowych.

Sprawdź: Grupa krwi a ryzyko chorób serca

Dlaczego tak się dzieje?

„Choroba przyzębia zwiększa reakcję zapalną organizmu, dochodzi do dysfunkcji śródbłonka, w związku z tym ryzyko sercowo-naczyniowe rośnie. A więc tak naprawdę to i kardiolog, nie tylko stomatolog, powinni oprócz badania wartości ciśnienia, badania EKG serca, popatrzeć, jak wygląda jama ustna pacjenta” – apeluje dr hab. n. med. Filip M. Szymański.

Dr hab. n. med. Filip M. Szymański. Jest absolwentem I Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stopień doktora nauk medycznych uzyskał w 2009 roku na podstawie rozprawy doktorskiej dotyczącej wpływu zaburzeń oddychania podczas snu na układ sercowo-naczyniowy. Jest członkiem Polskiego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Klubu 30 Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Europejskiego Towarzystwa Oddechowego. Specjalizuje się w nieinwazyjnej diagnostyce kardiologicznej z uwzględnieniem “nieklasycznych czynników ryzyka chorób układu krążenia” tj. obturacyjny bezdech senny, zaburzenia funkcji seksualnych czy chorób przyzębia. W 2015 roku decyzją Rady I Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk medycznych. Na wizytę zaprasza:

Czytaj też: 10 przykazań w profilaktyce chorób serca

Premium Medical
ul. Kobielska 23, Warszawa
Rondo Wiatraczna
nad Galerią Grochów II piętro
windą przy głównym wejściu
tel.: +48 530 710 928
tel.: 22 512 51 53
godziny otwarcia: 9:00 – do ostatniego zapisanego pacjenta

Artykuł sponsorowany.

 

 

Temat miesiąca: Skuteczne sposoby na ból gardła