Zawody triathlonowe - kolarstwo – strefa zmian cz.2


 
Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Drafting (potocznie: jazda na kole, podciąganie się, wożenie się) to słowo- klucz nie tylko drugiej konkurencji triathlonu.

Strategia dla najlepszych zawodników wydaje się być prosta- popłynąć jak najmocniej, aby złapać się do pierwszej grupy na rower, bo z drugiej niestety nie da się już wygrać zawodów. Rower po prostu przetrwać, zaoszczędzić jak najwięcej sił, aby na bieg ruszyć z dynamitem w nogach.

Pułapki

Drafting może być zdradliwy- pozornie jest łatwiej, ale tempo narzucone przez grupę może przekaraczać możliwości zawodnika. Prędkość peletonu może być bardzo zmienna, w zależności od tego, kto w danej chwili jedzie na czele. Taki zmienny rytm jest dużym utrudnieniem, zwłaszcza dla mniej wytrenowanych. W draftingu łatwo jest dać się porwać emocjom, pojechać nieco szybciej, ale stracić rezerwy energii niezbędne do biegu.

Jazda na kole może też być niebezpieczna- o wypadek w kilkunastosobowej grupie nietrudno. Wystarczy chwila nieuwagi jednej osoby, gwałtowny manewr kierownicą lub nagłe hamowanie. Z uwagi na duże ryzyko kolizji, ze względów bezpieczeństwa do zawodów z draftingiem nie są dopuszczane rowery z klasyczną dostawką na kierownicy.

Time trial

Przeciwieństwiem draftingu jest jazda indywidualna na czas (time trial)- tak jak w kolarstwie szosowym zawodnik jedzie sam od początku do końca konkurencji rowerowej. Tę zasadę stosuje się na długich dystansach (od „połówki” wzwyż).

W zawodach bez draftingu triathloniści muszą zachować odstęp między sobą wynoszący co najmniej 10 metrów. Oczywiście istnieje możliwość wyprzedzania wolniejszych od siebie- zawodnik szybszy mija słabszego zachowując dystans 3 metrów obok niego.

Jeżeli ktoś zostanie przez sędziego przyłapany na „podciąganiu się”, może otrzymać karę: początkowo „stop and go” (zatrzymać się, zsiąść z roweru, następnie unieść go do góry i dopiero wtedy kontynuować jazdę), ewentualnie przymusowy postój na trasie rowerowej lub w drugiej strefie zmian. Najsurowszą formą kary jest dyskwalifikacja.

W zawodach rozgrywanych bez draftingu można jechać na rowerze przystosowanym do jazdy indywidualnej na czas (między innymi kierownica z dostawką). Pozycja zawodnika jest wtedy bardziej aerodynamiczna, przy zachowanym możliwie jak najwyższym komforcie jazdy. Jest to istotne, gdyż nawet najlepsi na Ironmanie na rowerze spędzają około 4,5 godziny.

Strategia

Warto pamiętać, aby w miarę możliwości na rowerze stracić jak najmniej energii. Jeśli drafting jest dopuszczony- jechać w grupie, a nie samemu. Jeśli nie- trzymać swoje, równe tempo, nie dać się porwać emocjom. Dług zaciągnięty teraz trzeba będzie spłacić na biegu- nawet najwybitniejszym triathlonistom zdarza się w drugiej konkurencji przeciągnąć strunę- i w trzeciej robią „chodzonego”.

Jazda na rowerze jest dobrym momentem, aby zadbać o właściwe nawodnienie i odżywienie, by móc z pełnymi akumulatorami ruszyć na trasę biegową.

fot. tampabay.com

ek